facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Woźniak: Na wynik musi pracować cały zespół

Woźniak: Na wynik musi pracować cały zespół

O nowym obliczu Wierzbowianki i o zbliżających się wyzwaniach sportowo-organizacyjnych, z Pawłem Woźniakiem - nowym trenerem futsalowej drużyny z Wierzbna - rozmawiał reporter Piotr Kwiecień.

 

 

- Odnoszę wrażenie, że zespół Wierzbowianki w przerwie między rundami Ekstraligi Futsalu Kobiet przeszedł pewną przemianę. W fotelu szkoleniowca pierwszego zespołu pojawił się Paweł Woźniak, pojawiły się też schematy w grze na boisku, pojawił się pomysł, pewność siebie i już na start okazałe zwycięstwo, pierwsze i jakże ważne w kontekście walki i utrzymanie się w lidze. Wcześniej w grze Wierzbowianki dominowała... spontaniczność.

- Paweł Woźniak się nie pojawił, tylko zmienił funkcję. W sztabie szkoleniowym drużyny byłem od początku sezonu ale w roli trenera bramkarek. Pod koniec grudnia, po zakończeniu pierwszej rundy w klubie podjęta została decyzja o roszadzie w fotelu szkoleniowca. Pierwszy zespół objąłem ja, a trener Andrzej Żądło poprowadzi teraz ekipę rezerw. Trzeba było ten krótki okres między rundami w pełni wykorzystać. Wykorzystać na odmianę oblicza drużyny i zmianę systemu gry. Szczególnie jeśli chodzi o grę w ofensywie, nastawiliśmy się na system 1-2-1 czyli na grę ze skrzydłowymi i piwotem, co ma nam zapewniać większe pole manewru jeśli chodzi o grę w ataku noi zaangażowanie do tego elementu większej liczby zawodniczek. Na początku stycznia udało nam się zorganizować 6-dniowe zgrupowanie w Krościenku nad Dunajcem, gdzie pracowała cała Wierzbowianka, łącznie z zawodniczkami grającymi w rezerwach, na zapleczu Ekstraligi Futsalu. Zależało nam na wypracowaniu w zespole cierpliwości, więcej zimnej krwi, skrupulatności przy budowaniu akcji. Wcześniej bazowaliśmy bardziej na spontaniczności ale ona często powodowała, że próbowaliśmy wszystkie akcje, nawet te nieprzygotowane rozwiązywać na siłę, na połowie przeciwnika. W starciu z AZS UP już widać było pewnego rodzaju wyrachowanie, próby realizacji schematów nad którymi pracujemy. Różnie to jeszcze wychodzi bo jednak co innego realizacja schematów na treningu, a co innego w trakcie meczu o stawkę. Poza tym wychodzimy z założenia, że lepiej nauczyć się jednego czy dwóch schematów porządnie, niż kilku średnio dobrze więc powolutku te schematy będą pojawiać się w naszej grze.
 
- Aby cierpliwie budować akcje od obrony potrzeba po pierwsze solidnych zawodniczek, po drugie zaś konsekwencji i rozwagi w grze. Wydaje się, że dziś w meczu z AZS UP oba te warunki zostały spełnione. W pierwszej piątce świetnie wyglądała współpraca Szafran ze Szlosek, w drugiej znakomicie radziła sobie Zielińska, która potrafiła zagrać nieszablonowo, prostopadle do piwota. Można było dziś zauważyć, że gra Wierzbowianki nie opierała się na Sarapacie, a właśnie na wspomnianych zawodniczkach w obronie, które kreowały grę w tym spotkaniu.

- Zgadza się. Jednym z naszych założeń jest doprowadzenie do sytuacji, w której pracuje i punktuje cały zespół, a nie bazuje się na geniuszu Patrycji Sarapaty. I to wysokie zwycięstwo na inaugurację rundy rewanżowej jest właśnie wypracowane przez całą drużynę. Na tym nam zależało by każda dziewczyna dołożyła swoją cegiełkę do wyniku wywalczonego na boisku. Wyniku, który jest dla nas niesłychanie istotny bo gdy przytrafiła nam się w tym pojedynku porażka, nasze szanse na utrzymanie się w lidze stały by się iluzoryczne. Mamy młody zespół, zespół z zapleczem juniorskim, który stać na pewno na więcej niż tylko walkę o pozostanie w lidze. Jeśli uda nam się wywalczyć ekstraligowy byt jestem przekonany, że w kolejnej kampanii podejmiemy już realną walkę o awans do ćwierćfinałów, a może w przyszłości będzie można myśleć o Final Four.
 
- Apropos geniuszu Patrycji Sarapaty. Ujawnił się mimo wszystko i w dniu dzisiejszym. Niby mieliście sporą przewagę bramkową, mecz w zasadzie pod kontrolą ale był taki moment w drugiej połowie gdy krakowianki zdobyły gola, zaatakowały odważniej i być może to był kluczowy moment, moment w którym tą nutkę niepewności rozwiała właśnie Patrycja. Jej trzy akcje, trzy asysty utorowały wam drogę do wysokiego zwycięstwa.

- Patrycja jest niezwykle ważnym klockiem w naszej układance. Nie ukrywamy tego. Cieszy, że Pati złapała świeżość w grze, to widać było nie tylko w starciu z UP ale i w sparingach, które rozgrywaliśmy. Wygląda więc na to, że mamy Sarapatę w dyspozycji takiej, do jakiej nas przyzwyczaiła. Nie da się ukryć, że piłkarsko to zawodniczka, która wyróżnia się na tle całej Ekstraligi. 
 
- Czy Julia Zielińska znana jest z tak dobrze ułożonej nogi i siły uderzenia? Pokonywała co prawda bramkarkę rezerwową, ale te dwie bomby niemal z połowy boiska i to idealnie w narożniki bramki, zrobiły na mnie wrażenie.

- Wszystko zaczyna się w głowie. Trzeba podjąć decyzję i czuć pewność siebie realizując taki strzał. Cieszy mnie że zarówno Julka jak i Maja Szafran w pierwszej połowie, decydowały się zaskakiwać rywalki uderzeniami z dużych odległości.
 
- Przed Wierzbowianką tej zimy stoją w zasadzie trzy poważne wyzwania. Pierwsze to utrzymanie w Ekstralidze Futsalu Kobiet, drugie to udział w finałach Mistrzostw Polski U-16 kobiet w futsalu, noi trzecie to organizacja tejże imprezy. Jak wyglądają wasze przygotowania do realizacji tych dwóch ostatnich wyzwań.

- No cóż. Piłkarsko wygląda to tak, że dziś w meczu ekstraligi seniorek obejrzeliśmy w pełnym wymiarze czasowym trzy zawodniczki, które będę stanowić trzon zespołu w turnieju o MP U-16. Do tego dojdzie kontuzjowana na dziś Karolina Szarek oraz bramkarka Amelia Jarguz. Noi co, na pewno mamy ambicję powalczyć jako gospodarz imprezy o strefę medalową zwłaszcza, że rok temu w Głogówku w tej kategorii wiekowej wywalczyliśmy brązowy medal. Drużyna U-16 przygotowuje się do turnieju wspólnie z całą ekipą pierwszej drużyny Wierzbowianki ale gry kontrolne rozgrywa już oddzielnie. Spoglądając na zestawienie zespołów w turnieju wydaje się, że trafiliśmy do grupy śmierci, gdzie rywalizować będziemy choćby z wicemistrzem Polski SWD Wodzisław czy wielką niewiadomą tych mistrzostw - Marcusem Gdynia. Będzie też solidna ekipa Stomilu Olsztyn, który wygrał swoją grupę eliminacyjną wyprzedzając choćby Pogoń Tczew, która rok temu wywalczyła wicemistrzostwo Polski w kategorii U-14. Grupa trafiła się zatem ciężka, pozostaje więc w pierwszej kolejności skupić się na wywalczeniu wyjścia z grupy. Jeśli to się uda, przystąpimy do projektu strefa medalowa, który rozpocznie się arcyważnym meczem ćwierćfinałowym. Jeśli zaś chodzi o organizacyjne sprawy, to nowa, odświeżona hala sportowa w Proszowicach jest w zasadzie gotowa. To obiekt kameralny, ale wobec braku publiczności w zupełności wystarczający. Te ostatnie dwa tygodnie przygotowań, to w zasadzie będzie już tylko kosmetyka, zarówno w kwestii organizacji imprezy, jak i organizacji zespołu, którego czekają jeszcze trzy gry kontrolne oraz ostatnie jednostki treningowe przed turniejem.

Źródło: Rozmawiał: Piotr Kwiecień

Dodano: 2021-01-26 11:30:20


Zobacz też: Ekstraliga Futsalu Kobiet, gr.południowa

Wierzbowianka 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Piast Gliwice
0:1
Warta Poznań
22.02.2021
18:00
Raków Częstochowa
:
Podbeskidzie Bielsko Biała
26.02.2021
18:00
Warta Poznań
:
Lech Poznań
26.02.2021
20:30

Fortuna I liga

Arka Gdynia
:
GKS Jastrzębie
26.02.2021
16:00
Widzew Łódź
:
Radomiak Radom
26.02.2021
17:40
Resovia Rzeszów
:
Puszcza Niepołomice
26.02.2021
15:00

II liga futsalu (małopolsko-świętokrzyska)

Patroni Nowy Targ
:
Sparta Spytkowice
24.02.2021
 
Błyskawica Wyciąże
:
Patroni Nowy Targ
25.02.2021
 
Sparta Spytkowice
:
Spartak Wielkanoc
25.02.2021
 

Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Dąbski
:
Wanda Kraków
26.02.2021
19:30
Wisła Kraków
:
Prokocim Kraków
26.02.2021
19:30
Wieczysta Kraków
:
Orzeł Piaski Wielkie
26.02.2021
20:30
Opatkowianka Opatkowice
:
Grębałowianka Kraków
26.02.2021
20:30
Cracovia Kraków
:
Hutnik Kraków
26.02.2021
21:30
Strzelcy
:
Clepardia Kraków
26.02.2021
21:30