facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Remisowo w Dojazdowie (foto)

Remisowo w Dojazdowie (foto)

Piękna jesienna pogoda i ciekawie zapowiadający się mecz, mogliśmy w sobotę obserwować na żywo w Dojazdowie. Miejscowi podejmowali w ramach rozgrywek Klasy A grupa I, beniaminka z Kościelca.

Płomień jako "nowy" w tej lidze radzi sobie bardzo dobrze, a uzbierane w dotychczasowych spotkaniach piętnaście oczek nie jest przypadkiem, patrząc na grę piłkarzy z Kościelca. Drużyna gra ciekawą dla oka piłkę, punktuje i znajduje się w środkowej części tabeli, tracąc niewiele do czołówki ligi. Mecz zapowiadał się zatem ciekawie, wszak miejscowi rzadko tracą punkty u siebie, a beniaminek jak to beniaminek potrafi być nieobliczalny.

Zobaczmy jak wyglądało to spotkanie.

Lepiej zaczęli przyjezdni, którzy już w drugiej minucie meczu mogli zdobyć gola. Antończyk obsłużony został dokładną piłką na jedenastym metrze , lecz strzelił wprost w Stolarskiego.
Już cztery minuty później goście wypracowują sobie kolejną dogodną sytuację bramkową. Tym razem z szóstego metra strzela Krawiec, ale i tym razem Stolarski szczęśliwie wybija piłkę na rzut rożny. Po stałym fragmencie gry główkuje Antończyk, a bramkarz miejscowych wybija z trudem piłkę poza boisko.

Szalony początek Płomienia, który już w pierwszych minutach meczu mógł ustawić to spotkanie na swoją korzyść. Szwankowała jednak skuteczność i brak zimnej krwi w stwarzanych sytuacjach. Trzeba tu także zaznaczyć dobry "nos" Stolarskiego, który odnajdywał się idealnie w sytuacjach, ratując miejscowych od utraty goli.

W dwudziestej minucie spotkania, przebudzili się gospodarze. Linczowski strzelił gola, lecz był na minimalnym spalonym, a arbiter boczny podniósł chorągiewkę potwierdzając to.
 
Największe zagrożenie w tej części gry Partyzant sprawiał za sprawą aktywnego na prawym skrzydle Dawida Chłonia oraz Linczowskiego. Brakowało jednak zawsze tego czegoś, by piłka znalazła drogę do siatki Ryńcy.

Po mało ciekawej pierwszej połowie meczu, zanotowaliśmy wynik 0:0

Druga część meczu w pełni wynagrodziła nam słabą pierwszą połowę spotkania. Zobaczyliśmy w niej sześć goli, a zawody z minuty na minutę były coraz to ciekawsze.

W czterdziestej ósmej minucie odważniej zaatakował Płomień. Piłka w polu karnym odbija się od ręki Rutki, a arbiter główny wskazuje na punkt oddalony o jednenaście metrów od bramki. Miejscowi protestowali, ale skończyło się tylko na upomnieniach żółtymi kartonikami dla zawodników.

Do piłki podszedł Wendel i pewnym strzałem wyprowadził gości na prowadzenie.

Pięć minut później swoją znakomitą okazję mięli gospodarze. Linczowski dostaje piłkę na trzynastym metrze, lecz uderza wprost w dobrze ustawionego bramkarza. Co nie udało się we wcześniejszej akcji, udało się dwie minuty później. W pięćdziesiątej piątej minucie Chłoń Dariusz dogrywa z prawej strony piłkę w pole karne, ta przelatuje nad cała formacją defensywną gości i Linczowskiemu nie pozostaje nic innego jak tylko skierować piłkę do siatki.

W sześćdziesiątej drugiej minucie goście wykonują rzut wolny z dwudziestego metra, a najbliższy gola jest Rutka. Obrońca gospodarzy mógł zdobyć swojaka, lecz piłka szczęsliwie minęła dla miejscowych światło bramki.

Pięć minut później goście wykonywali rzut rożny...w akcję zaangażowali się prawie wszyscy zawodnicy Płomienia, zapominając o defensywie. Udana obrona stałego fragmentu gry przez Partyzanta i szybkie uruchomienie w przodzie Rafałowskiego..ten wygrał pojedynek z obrońcą, ograł bramkarza, lecz wypuścił się w boczne rejony pola karnego, skąd trudno było sfinalizować akcję golem.

Na akcję miejscowych, goście odpowiedzięli w najlepszy możliwy sposób, a więc strzeloną bramką. Mięliśmy siedemdziesiątą minutę spotkania. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Antończyk, w polu karnym odnalazł się Wendel i wyprowadził gości na ponowne prowadzenie.

Od tego momentu, mecz stał się bardzo ciekawy. Zostało ostatnie dwadzieścia minut, a trener Stachurski nakazał swoim zawodnikom grać ofensywnie, wiedząc, że ryzykuje w defensywie.

Partyzant rzeczywiście ruszył do przodu, lecz w minucie siedemdziesiątej ósmej stracił swoją bramkę numer trzy w tym meczu. Z lini końcowej po prawej stronie boiska, ostre zagranie w pole karne, piłka przechodzi przez całą obronę miejscowych a tym który zamyka akcję jest Antończyk, finalizując ją zdobytym golem.

Wydawało się, że Płomień w tym momencie cofnie się do obrony, licząc na kontry. Co było by najlepszym rozwiązaniem patrząc na wynik, oraz boiskowe poczynania obu drużyn. Tak się jednak nie stało i goście grali tak jak przez całe spotkanie, a więc wysoko z przodu.

W osiemdziesiątej minucie Partyzant strzela gola i ponownie "łapie" kontakt. Ryńca fauluje na piątym metrze Przemysława Kalisza i arbiter wskazuje na "wapno". Pewnym egzekutorem niezawodny Linczowski.

Dwie minuty później gracze Płomienia mają swoją piłkę być może meczową w tych zawodach. Rajd środkiem boiska przeprowadza Antończyk, ogrywa wracających obrońców, lecz w końcowej fazie trafia wprost w Stolarskiego. Mogło być po meczu, słychać było z ławki rezerwowej Partyzanta.

Niewykorzystana sytuacja gości, zemściła się na nich dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Morański dorzucił z lewej strony dokładną piłkę w pole karne, a interweniujący na dalszym słupku bramkarz popełnia fatalny błąd. Piłka przelatuje nad jego rękoma a zamykający akcję Rafałowski, z ostrego kąta pakuje piłkę do siatki.

Więcej w tym meczu już nie wydarzyło się i zawody kończą się wysokim remisem, czego nie zapowiadała pierwsza połowa.

Radość u gospodarzy, którzy z trudnej meczowej sytuacji dogonili wynik. Smutek u gości, którzy sami są winni, że takim wynikiem kończy się to spotkanie.

W zespole Partyzanta gołym okiem widać brak środkowego pomocnika – Białego, który odniósł poważną kontuzję kolana i nie wiadomo czy wróci w ogóle do gry. Takiego zawodnika na tym poziomie rozgrywek trudno zastąpić. W Płomieniu wszystko funkcjonuje bardzo dobrze i jeśli będą zawodnicy słuchać podpowiedzi trenera, ta drużyna może wygrać z każdym w tej lidze.




Klasa A (Grupa I) 19.10.19. godz 15.00 - Dojazdów

Partyzant Dojazdów  - Płomień Kościelec 3:3 (0:0)
Linczowski 55', 80' (k), Rafałowski 88' – Wendel 48', 70', Antończyk 78

Partyzant: Stolarski – Chłoń Dariusz (85 Przeniosło), Morański, Kalisz Przemysław, Rutka, Socha (65 Poskrobko), Kubacki (75 Kwiecień), Kalisz Patryk, Wójcik, Chłoń Dawid (55 Rafałowski), Linczowski.

Płomień: Ryńca – Cieślik, Bartosik Jakub, Bartosik Karol, Czarny (85 Michno), Grabski Mateusz, Janik (70 Grabski Szczepan), Kwiecień (80 Laskowski), Antończyk, Wendel, Krawiec.

 

 

Źródło: Sebastian Gratkowski (tekst), Grzegorz Broś (foto)

Dodano: 2019-10-20 21:16:53


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Kraków I)

Partyzan Dojazdów  Płomień Kościelec 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Śląsk Wrocław
:
Górnik Zabrze
22.02.2020
 
Wisła Kraków
:
Korona Kielce
22.02.2020
 
Wisła Płock
:
Zagłębie Lubin
22.02.2020
 
Legia Warszawa
:
Jagiellonia Białystok
22.02.2020
 
Arka Gdynia
:
Raków Częstochowa
22.02.2020
 
Lech Poznań
:
Lechia Gdańsk
22.02.2020
 
ŁKS Łódź
:
Pogoń Szczecin
22.02.2020
 
Piast Gliwice
:
Cracovia Kraków
22.02.2020
 

I Liga Futsalu, gr. południowa

Futsal Team Brzeg
:
Górnik Polkowice
23.02.2020
18:00

I Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Clepardia Kraków
:
Wieczysta Kraków
21.02.2020
19:30
Prokocim Kraków
:
Strzelcy
21.02.2020
19:30
Hutnik Kraków
:
Wisła Kraków
21.02.2020
20:30
Orzeł Piaski Wielkie
:
Dąbski
21.02.2020
20:30
Cracovia Kraków
:
Grębałowianka Kraków
21.02.2020
21:30
Opatkowianka Opatkowice
:
Garbarnia Kraków
21.02.2020
21:30