facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

W Kocmyrzowie tylko jeden faworyt

W Kocmyrzowie tylko jeden faworyt

Pojedynek lidera z ostatnim zespołem w tabeli, taki dziś przyszło nam obserwować mecz w Kocmyrzowie. Liderem czwartoligowych zmagań oczywiście Pasy, a zamykającym tabelę miejscowy Sokół.

Gospodarze trafili na najgorszy z możliwych scenariuszy, co do terminu rozgrywania meczu. Przerwa reprezentacyjna sprawiła, że dziś do Kocmyrzowa zawitała Cracovia ze składem znanym z ekstraklasowych boisk. Trener Probierz, tak rozłożył treningowy reżim, ze jedni trenowali na Kałuży, a inni nadrabiali zaległości rytmem meczowym właśnie w Kocmyrzowie.

Obecnym zresztą na zawodach był sam Michał Probierz i mógł zobaczyć zmagania boiskowe swoich podopiecznych.

Wystarczy spojrzeć na skład w jakim dziś przyjechały Pasy, by już przed samym spotkaniem zobaczyć kto jest murowanym faworytem do zdobycia trzech oczek. Ale dopóki piłka w grze słychać było na trybunach. Kiedyś to zwycięstwo pierwsze musi przyjść , może dziś właśnie zrobić niespodziankę.

Naszpikowana zawodnikami ogranymi w wyższych ligach Cracovia, szybko wybiła z głowy myślenie kibiców i zawodników gospodarzy, że dziś z tą drużyną można wygrać.

Pasy szybko opanowały grę, grając ładną dla oka piłkę, raz po raz budując składne akcje. Widać było doświadczenie, ogranie na wyższych poziomach, kulturę gry, przewagę fizyczną oraz techniczne umiejętności gości.

Już w piątej minucie meczu zawodnicy przyjezdni poklepali ze sobą w polu karnym gospodarzy i padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Strzelcem Pituła, któremu pozostało dołożyć tylko nogę z drugiego metra. Lepszego początku nie można było sobie pewnie wymarzyć. Już dwie minuty później nie mogła, a powinna być druga bramka dla Pasów. Vestenicky minął dwóch obrońców Sokoła i z piętnastego metra pomylił się niewiele. Swoją pierwszą okazję bramkową Sokoły miały dopiero w dwudziestej minucie meczu. Targosz strzelił z osiemnastego metra jednak "Panu Bogu w okno". Gospodarze bronili się licząc na kontry, co przy składzie gości wydawało się dobrym rozwiązaniem.

Ich mądra i szczęśliwa gra w obronie przyniosła im gola po jednej z kontr. W trzydziestej drugiej minucie Targosz z prawej strony zagrał ostrą piłkę w pole karne, a bramkę zdobył Zawrzykraj. Trzeba przyznać, że przy strzale pomógł Dimun, od którego odbiła się jeszcze piłka, ale gola zaliczono ostatecznie napastnikowi miejscowych.

Wydawać się mogło, że bramka podbuduje Sokoła i czymś jeszcze zaskoczą w tej połowie. Wydawało się... Akcja Pasów już pięć minut później i bezmyślnie w polu karnym Korcala fauluje Piszczka. Arbiter wskazuje na "wapno". Na trybunach zawżało i ze sporym niezadowoleniem odebrana została decyzja sedziego głównego. Korcala nie protestował, nie protestowali też inni zawodnicy, co jest dla mnie najlepszym potwierdzeniem tego, że decyzja sędziego była słuszna. Do piłki podszedł Vestenicky i pewnym strzałem pokonał Kipka.

Po ciekawej pierwszej połowie meczu gospodarze przegrywają więc jedną bramką.

Drugą część lepiej zaczęła Cracovia. W czterdziestej siódmej minucie Piszczek zmarnował przysłowiową setkę po dograniu Siplaka, a udaną interwencją Kipek uratował swój zespół od utraty gola. W siedemdziesiątej trzeciej minucie goście mają swoją kolejną znakomitą okazję do podwyższenia wyniku. Dimun uderza, a ofiarna interwencja Kipka ponownie ratuje Sokoła od utraty gola. Przy tej sytuacji potrzebna była pomoc medyków, gdyż bramkarz dostał piłką w twarz, po silnym strzale.

W ostatnich minutach przyjezdni przycisnęli, co przełożyło się na gola numer trzy dla Pasów. Arbiter doliczył trzy dodatkowe minuty, a w pierwszej minucie tegoż czasu bramkę zdobył Vestenicky. Zawodnik gości najlepiej odnalazł się w polu karnym w podbramkowym zamieszaniu, ustalając końcowy rezultat meczu.

Pojedynek Dawida z Goliatem można powiedzieć.. wygrał ten silniejszy, mądrzejszy, lepszy na boisku. Sokół pokazał się jednak z dobrej strony i nie widać było w grze aż takiej przepaści, patrząc na tabelę.

Sokoły wciąż czekaja na pierwsze zwycięstwo w czwartej lidze zatem. Może uda się to w kolejnych spotkaniach, kiedy to rywalizować będą z zespołami z dołu tabeli.. Rajskiem, Czarnymi Staniątki, Skawinką. Do rozegrania także mecze z zespołami Wisły II oraz Wiślanami Jaśkowice.
Dopóki piłka w grze, miejmy nadzieję, ze w końcu się uda zapunktować za trzy oczka.



IV liga (Zachód) 12.10.19. godz: 11.00 – Kocmyrzów

Sokół Kocmyrzów – Cracovia II 1:3 (1:2)
Zawrzykraj 32' – Pituła 5', Vestenicky 37' (k), 90+1'

Sokół: Kipek - Kubera (Kozieł 64'), Brak (Haxijaj 90'), Kukla, Urbaniec (Czyż 89'), Pietrzyk, Targosz, Korcala (Zimny 56'), Hałat, Stec, Zarzykraj

Cracovia II: Hrosso - Supryn, Siplak (Zaucha 66'), Vestenicky, Dimun, Matheus (Ożóg 46'), Dytiatiev (Jablonsky 59'), Helik, Pituła (Stachera 42'), Piszczek, Ferraresso

Sedziowali: Maciej Koster (główny), Katarzyna Rumian, Kamil Adamski

 

 

Źródło: Sebastian Gratkowski, fot. Cracovia

Dodano: 2019-10-12 21:51:35


Zobacz też: IV liga (Kraków-Wadowice)

Sokół  Cracovia II 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Pogoń Szczecin
0:0
Śląsk Wrocław
15.02.2020
17:30
ŁKS Łódź
0:0
Wisła Płock
15.02.2020
15:00
Raków Częstochowa
2:2
Legia Warszawa
15.02.2020
20:00
Zagłębie Lubin
0:1
Wisła Kraków
16.02.2020
15:00
Jagiellonia Białystok
0:0
Korona Kielce
16.02.2020
12:30
Cracovia Kraków
2:1
Lech Poznań
16.02.2020
17:30

Ekstraliga Futsalu Kobiet, gr. południowa

AZS UJ Kraków
1:0
AZS UEK Słomniczanka Słomniki
15.02.2020
19:00
ISD-AJD Częstochowa
0:8
Rolnik Głogówek
15.02.2020
15:00
Wierzbowianka Wierzbno
5:4
Rekord Bielsko Biała
16.02.2020
18:00

I Liga Futsalu Kobiet, gr. południowa

Unia Opole
0:5
AZS UP Kraków
15.02.2020
18:00
AZS UŚ Katowice
1:5
ROW Rybnik
15.02.2020
 
Olimpia Osieczany
2:6
Plon Błotnica Strzelecka
16.02.2020
11:30

I Liga Futsalu, gr. południowa

Górnik Polkowice
7:5
Marfarbex Busko Zdrój
15.02.2020
16:00
BSF Bochnia
3:1
FC Siemianowice Śląskie
15.02.2020
17:00
Heiro Rzeszów
6:1
Profisport Wrocław
16.02.2020
17:00
GKS Futsal Tychy
3:6
GKS Komprachcice
16.02.2020
18:00
Sośnica Gliwice
4:4
Futsal Team Brzeg
16.02.2020
17:00