facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Trzy punkty jadą do Pilicy (foto)

Trzy punkty jadą do Pilicy (foto)



LKS Niedźwiedź w sobotnie popołudnie podejmował przed własną publicznością drużynę Piliczanki Pilica. Ciężko przed meczem było wskazać faworyta tego pojedynku. Goście z Pilicy byli bardziej doświadczeni w piąto ligowych bojach, natomiast gospodarze na swoim stadionie do tej pory w trzech spotkaniach zdobyli raptem trzy oczka.

Lepiej pojedynek rozpoczęli goście, którzy mimo respektu do przeciwnika nie zamierzali się tylko przyglądać boiskowym wydarzeniom.  Najwięcej pozytywów można było zobaczyć ze strony dwóch piłkarzy z Ameryki Południowej, którzy swoją grą dodawali drużynie większej pewności oraz kombinacyjnych akcji.

Pierwszą wartą odnotowania sytuację goście mieli za sprawą Marcina Marko, który zdecydował się na strzał sprzed pola karnego. W tej sytuacji jednak piłka poszybował wysoko nad bramką Nowaczka. Niespełna minutę później z podobnej pozycji na strzał zdecydował się Jajkiewicz, ale i jego próba okazała się niecelna.

Gospodarze próbowali się odgryzać swoim rywalom, ale jedyne zagrożenie, jakie byli w stanie stworzyć pojawiało się po stałych fragmentach gry. Najpierw po rzucie rożnym wykonanym przez Joao Marcosa i zgraniu Kawy na piąty metr- Klęk nieczysto trafił w piłkę. Później w pole karne piłkę z wolnego posłał Kolano, ale wyskakujący do główki Burdacki zagrał nieprzepisowo ręką i cała akcja spaliła na panewce.

Zespół Piliczanki swoich szans szukał po bardziej składnych i przemyślanych akcjach. Po jednej z takich akcji pod końcową linią w polu karnym sfaulowany został Jajkiewicz. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Opiłka i jak na kapitana przystało mocnym strzałem w prawy dolny róg bramki wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Goście poszli za ciosem i już dwie minuty później mogli podwyższyć swoje prowadzenie, ale sprytny strzał Musialskiego zdołał odbić Nowaczek.

Tyle szczęścia bramkarz miejscowych nie miał w dwudziestej ósmej minucie, kiedy to po płaskim dośrodkowaniu z prawej strony w wykonaniu Węglarza wypluł piłkę do boku a zbyt krótkie wybicie obrońców sprawiło, że futbolówka padła łupem Da Silvy, który ładnym technicznym strzałem przy słupku podwyższył prowadzenie Piliczanki.

Sensacja? Niespodzianka? Z przebiegu meczu na pewno nie. Drużyna Piliczanki prezentowała się w tym fragmencie zdecydowanie lepiej i co najważniejsze skuteczniej i zasłużenie prowadziła po trzydziestu minutach gry.

Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i goście do szatni schodzili z dwubramkowym prowadzeniem i byli coraz bliżsi wywiezienia z terenu beniaminka kompletu oczek.

Drugie czterdzieści pięć minut rozpoczęło się spokojnie, Piliczanka mając dobry rezultat nie forsowała temp gry, czekając wytrwale, co zrobią przeciwnicy, którzy z upływem czasu powinni coraz bardziej się odkrywać, aby zdobyć kontaktową bramkę. Taka sytuacja sprawiała, że goście mogli kontrować swoich rywali studząc trochę ich ofensywne zapędy. Dziesięć minut po wznowieniu gry swoją okazję miał Ueliton, który sprzed szesnastki uderzył jednak nad bramką.  Gospodarze tak jak to było w pierwszej połowie, nie mogli sklecić składnej akcji i zagrozić bramce rywali. Swoich sił z rzutu wolnego próbował Klęk, ale strzał napastnika gospodarzy pozostawiał wiele do życzenia. Chwilę później znowu szczęścia próbował Ueliton, ale tym razem piłka odbiła się od bocznej siatki.

Gospodarze próbowali ze wszystkich sił zmniejszyć rozmiary porażki i nawiązać jeszcze walkę ze swoimi rywalami. Dogodna okazja ku temu stworzona została przez Krystiana Nowaka w sześćdziesiątej siódmej minucie spotkania. Dobre dośrodkowanie w pole karne, trafiło do Cieślika, który jednak nie trafił w piłkę a te przeleciała do dobrze ustawionego Joao Marcosa, strzał Brazylijczyka z pierwszej piłki zatrzymał się jednak na poprzeczce bramki Dawida Kantora. Kilka minut później Cieślik zdecydował się na mocny strzał zza szesnastki i bramkarz gości popełnił błąd wypluwając piłkę przed siebie, tam dopadł do niej Zagrodzki i odegrał do Gregorczyka, który mocno dorzucił w pole karne, lecz przytomna interwencja obrońców zażegnała niebezpieczeństwo.

Na piętnaście minut przed końcem Niedźwiedź za sprawą aktywnego w drugiej połowie Cieślika próbował zmniejszyć straty. Pomocnik gospodarzy jednak w doskonałej sytuacji nieczysto trafił w piłkę i ta przeleciała daleko obok celu. Zapędzających się coraz bardziej do przodu miejscowych, Piliczanka mogła skontrować w osiemdziesiątej minucie spotkania. Dobra szybka kontra w wykonaniu Musialskiego i dogranie do wprowadzonego chwilę wcześniej Kacpra Gałeckiego mogła a nawet powinno zakończyć się bramką dla gości! W ostatniej fazie akcji Gałecki znalazł się sam na sam z Nowaczkiem, ale tylko w sobie znany sposób bramkarz miejscowych uratował swój zespół od straty trzeciej bramki.

Zbliżaliśmy się do końca spotkania i jasne stawało się, że trzy punkty w tym spotkaniu zainkasuje zespół Piliczanki. Gospodarze próbowali jeszcze zmniejszyć rozmiary swojej porażki, ale wciąż w ich akcjach brakowało przysłowiowej kropki nad "i".  Klęk po dośrodkowaniu Zagrodzkiego skierował piłkę w stronę bramki, ale przytomna interwencja jednego z obrońców zapobiegała utracie bramki.

Później jeszcze w zamieszaniu w polu karnym do strzału doszedł Cieślik, ale po raz kolejny zabrakło zimnej krwi i dokładności i strzał poszybował nad bramką.

To, co nadal nie udawało się miejscowym udało się w gościom. Na minutę przez końcem spotkania wynik ustalił Bartosz Goncerz, który strzałem po długim słupku ustalił wynik spotkania na 3:0 dla Piliczanki.

Zasłużone zwycięstwo gości, którzy zaprezentowali się o klasę lepiej od Niedźwiedzia i udowodnili, że trzy oczka po dziewięćdziesięciu minutach w pełni oddają przebieg tego meczu. Drużyna Łukasza Lecha musi wciąż szukać sposobu na to, aby zacząć regularnie punktować na własnym stadionie. Bo w dotychczasowych czterech spotkaniach zainkasowali tylko trzy oczka o szczęśliwym zwycięstwie z Przemszą Klucze.

Klasa Okręgowa (Kraków I), 21.09.2019

LKS Niedźwiedź- Piliczanka Pilica 0:3 (0:2)
Opiłka 25'(k), Da Silva 28', Goncerz 89'

Niedźwiedź: Nowaczek- Kawa (40. Bucki), Kolano, Burdacki, Gregorczyk- Gorzkowski (58. Nowak), Marek (46. Cieślik), Joao Marcos (76. Bruno), Wyjadłowski (76. Franaszek), Zagrodzki- Klęk

Piliczanka: Kantor- Weglarz, Opiłka, Janicki, Kalamat, Marko (85. Kowalczyk), Jajkiewicz, Ueliton, Majewski (80. Gałecki), Musialski (87. Karpała), Da Silva (71. Goncerz)

Żółta kartka: Węglarz
Widzów: ok. 100

 

 

Źródło: Michał Natkaniec

Dodano: 2019-09-22 11:32:47


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa Okręgowa (Kraków I)

Piliczanka  Niedźwiedź 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Śląsk Wrocław
:
Górnik Zabrze
22.02.2020
 
Wisła Kraków
:
Korona Kielce
22.02.2020
 
Wisła Płock
:
Zagłębie Lubin
22.02.2020
 
Legia Warszawa
:
Jagiellonia Białystok
22.02.2020
 
Arka Gdynia
:
Raków Częstochowa
22.02.2020
 
Lech Poznań
:
Lechia Gdańsk
22.02.2020
 
ŁKS Łódź
:
Pogoń Szczecin
22.02.2020
 
Piast Gliwice
:
Cracovia Kraków
22.02.2020
 

I Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Clepardia Kraków
:
Wieczysta Kraków
21.02.2020
19:30
Prokocim Kraków
:
Strzelcy
21.02.2020
19:30
Hutnik Kraków
:
Wisła Kraków
21.02.2020
20:30
Orzeł Piaski Wielkie
:
Dąbski
21.02.2020
20:30
Cracovia Kraków
:
Grębałowianka Kraków
21.02.2020
21:30
Opatkowianka Opatkowice
:
Garbarnia Kraków
21.02.2020
21:30