facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Remisowy ciąg Prokocimia (foto)

Remisowy ciąg Prokocimia (foto)

Dawno nie gościliśmy na meczu I ligi juniorów w Krakowie. I wizyta okazała się miłym rozczarowaniem. Zarówno Orzeł jak i Prokocim choć są drużynami środka tabeli, stworzyły naprawdę ciekawe widowisko i to na przyzwoicie dojrzałym piłkarsko poziomie. 
 
Remis nie zadowala żadnej z ekip ale powinny go z drugiej strony uszanować. Taka konkluzja wypływa z niedzielnego pojedynku, który mógł przybliżyć obie ekipy do czołówki tabeli, a w przypadku zespołu Prokocimia, zakończyć jego długą serię meczów kończonych remisami. 
 
Po pierwszych paru minutach wydawało się, że Orzeł będzie mieć w tym meczu raczej z górki. Dwie znakomite akcje najlepszego w szeregach gospodarzy Michury winny zakończyć się bramkami ale w 2 minucie fatalnie z bliska spudłował Sowula, a w 8-mej kapitalnie główkującego z 5 metrów Migrałę powstrzymał Kozak. 
 
Ale z górki miejscowi wcale nie mieli. Prokocim dość szybko zwarł szeregi i przed przerwą był tak naprawdę zespołem groźniejszym. W 12 minucie po potężnym uderzeniu Cieślaka, dobijał z bliska Kil ale w niewiarygodny sposób spudłował. Chwilę później, Wasilewski siejący swoimi dośrodkowaniami ze stałych fragmentów gry postrach w polu karnym gospodarzy, zmusił Marynowskiego do sparowania piłki, a przy kolejnej wrzutce, Sowula omal nie wpakował piłki do własnej bramki. Swoją drogą, miejscowi poważnie gubili się w powietrznych pojedynkach po stałych fragmentach gry. W zasadzie każdy rzut wolny czy korner powodował ogromne zagrożenie w polu bramkowym Marynowskiego. Tak było i w 26 minucie gdy z kornera dorzucił piłkę Kil, a Bajerczak z bliska przeniósł ją nad poprzeczką, tak było jeszcze w kilku podobnych sytuacjach. 
 
Prokocim miał tych sytuacji przed przerwą wystarczająco dużo, by otworzyć wynik meczu ale... uczynili to miejscowi. A dokładniej lider środka pola Michura. Trzeba wrzucić też kamyczek do ogródka defensywy Prokocimia. Michura bowiem bezkarnie żonglował piłką nad głowami rywali na 10 metrze i sam wykończył swoją akcję precyzyjnym uderzeniem z ostrego kąta. Orzeł prowadził zatem 1:0, a mógł nawet i dobić jeszcze rywali gdyby trochę zapomniany przez defensorów Bystrzycki precyzyjniej przelobował Kozaka na 15 metrze. 
 
Po przerwie dość długo nadal więcej z gry mieli przyjezdni. Bo i w 49 minucie po koronkowej akcji Cebuli z Kilem, tuż nad poprzeczką uderzał Cieślak, bo i w 68 minucie Cieślak wygrał niespodziewanie wyścig o piłkę z dwoma obrońcami Orła ale wpakował piłkę wprost w wybiegającego mu naprzeciw bramkarza. A była jeszcze przecież i 55 minuta gdy po znakomitym prostopadłym podaniu Urbana, do końcowej linii boiska z piłką przedarł się Kil i wyrównał rachunki z... samym sobą. Rehabilitacja za pudło z pierwszej połowy wypadła zatem okazale. Gol Kila zapewnił prokocimianom... pozostanie w remisowym ciągu. 
 
Kil to swoją drogą bardzo groźne ogniwo Prokocimia w tym spotkaniu. Na lewej flance goście mieli z tego gracza sporą pociechę. Szybki, dynamiczny i kreatywny. Ze skutecznością był dziś "pół na pół" ale w najważniejszej chwili nie zawiódł. Groźne skrzydło Prokocim miał i po drugiej stronie gdzie brylował lewonożny Cebula, solidny balans ciałem i dobre panowanie nad piłką było poważnym atutem tego zawodnika. Był i w środku pola filigranowy Urban. Zaliczył asystę przy golu na 1:1, pokazał nietuzinkowy i błyskotliwy drybling i dopóki unikał starć z mocniejszymi od siebie fizycznie rywalami, był nie do zatrzymania. 
 
Groźne ogniwa mieli i miejscowi. Mowa choćby o Wdowiaku, który szczególnie w drugiej połowie świetnie spisywał się w pojedynkach jeden na jeden na prawym skrzydle. To dzięki niemu, w ostatnim kwadransie Orzeł powrócił do gry o zwycięstwo. To po jego dwóch akcjach, miejscowi w końcówce mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jedną z nich fatalnie zaprzepaścił Michura, któremu także zespół Orła zawdzięcza bardzo dużo. Ale Prokocim, prawdziwą wojnę nerwów przeżył w doliczonym czasie gry. Najpierw po dośrodkowaniu Kurlita, P.Kociołek główkował dosłownie o włos obok bramki, a w 90+2 minucie piłkę meczową miał jeszcze Michura ale uderzenie z lewej strony pola karnego pozostawiało jednak sporo do życzenia.
 
Reasumując. Oba zespoły zmarnowały szansę by doszusować nieco do czołówki tabeli. Remis nie zadowolił także obu ekip bo obie tak naprawdę miały okazji strzeleckich na tyle, by zgarnąć pełną pulę. Ciekawą passę notuje Prokocim, który co prawda po pięciu rozegranych meczach pozostaje niepokonany ale też smak zwycięstwa poczuł zaledwie jednokrotnie.
 
Wybór FUTMAL MVP nie był tego dnia łatwy. Łatwo było wyróżnić liderów obu ekip ale oboje też mieli swoje za uszami. Można by doszukiwać się tego miana u Kila bo wniósł mnóstwo ożywienia w grę przyjezdnych, był groźny, zdobył gola ale też sporo jego akcji nie kończyło się dośrodkowaniami. Można myśleć i o Michurze bo czuł się na boisku bardzo swobodnie i dogrywał naprawdę kluczowe piłki. Ale miał też kilka piłek które miały zapewnić Orłowi triumf i tu nie szło już po jego myśli. Wybór padł ostatecznie na Huberta Wasilewskiego z Prokocimia. To piłkarz który całkiem dobrze trzymał defensywę Prokocimia w ryzach, a dodatkowo był zabójczo precyzyjny przy wykonywaniu stałych fragmentów gry. To one powodowały najwięcej zagrożenia i zamętu w polu karnym Orła.

-[TABELA I LIGI

I liga juniorów (Kraków), 15.09.2019
Orzeł Piaski Wielkie - Prokocim Kraków 1:1 (1:0)
Michura 42 - Kil 55
 
Sędziował: Paweł Sikora (Kraków)
Żółte kartki: Wdowiak - Gąsłowski
Widzów: 30
Orzeł: Marynowski (63 Węgrzyn) - Sowula, P.Kociołek, Migrała, Tomana (20 Barański) - Bystrzycki, Kurlit, Michura, Nienartowicz (83 Pietrzyk), Wdowiak (87 Kaczmarczyk).
Prokocim: Kozak - Rybałtowski (75 Kutaj), Duda, Wasilewski, Bajerczak - Kil , Urban, Gąsłowski, Cebula, Misiorek - Cieślak.
 
Jakub Bystrzycki (kapitan Orła): - Pierwszą połowę zagraliśmy dość nerwowo. Przełożyło się to na to, że Prokocim miał sporo okazji strzeleckich. Udało się co prawda przed przerwą objąć prowadzenie ale wiedzieliśmy, że bez większego zaangażowania i agresywności w grze, możemy mieć w tym meczu kłopoty. I już znacznie lepiej wyglądało to po przerwie, bo zwłaszcza w końcówce mogliśmy ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. Remis na pewno szanujemy, chcieliśmy osiągnąć więcej ale w pierwszej połowie trzeba przyznać, że mieliśmy trochę szczęścia. Zgodzę się oczywiście z tym, że zwycięstwo mogło podciągnąć nasz zespół w górę tabeli ale mimo wszystko uważam, że osiągnęliśmy remis z silnym rywalem, a liga jest na tyle wyrównana, że każdy tu może ograć każdego. W tej tabeli na pewno będzie się jeszcze sporo działo.
 
Kacper Kil (pomocnik Prokocimia): - Czuję ogromny niedosyt bo uważam, że powinniśmy zwyciężyć w tym meczu. Byliśmy zespołem lepszym, kontrolującym to spotkanie. Wyjątek stanowiła końcówka meczu gdy chyba nieco zabrakło nam sił, a kontuzja naszego podstawowego zawodnika też nieco nam uprzykrzyła grę. Z remisu nie jestem zadowolony ale wiem, że trzeba go szanować. Jak by nie patrzeć, to kolejny punkt zdobyty w tym sezonie i wciąż pozostajemy niepokonani. Wiem że remisami ligi nie zawojujemy ale wolę remisować niż przegrywać te pojedynki. Gdybyśmy mieli po prostu jedno zwycięstwo na koncie, bylibyśmy w o wiele gorszej sytuacji. Ponadto jesteśmy tak naprawdę dopiero w środku rundy jesiennej, która w zasadzie jest przetarciem przed decydującymi, wiosennnymi zmaganiami. Jest jeszcze sporo czasu by naprawić nasze błędy i poprawić grę jako zespół. Pytał Pan o stałe fragmenty gry. Owszem, Wasilewski faktycznie świetnie sobie radzi z piłką przy stałych fragmentach gry, to na pewno nasz spory atut ale muszę także powiedzieć, że dziś obrona Orła często przyspiała po tych dośrodkowaniach i na pewno byli w tym elemencie mniej wymagającym rywalem. 


RELACJA WYKONANA W RAMACH USŁUGI FUTMAL PREMIUM

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2019-09-15 23:09:05


Galeria zdjęć

 

Prokocim  Orzeł Piaski Wielkie 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Legia Warszawa
4:0
Jagiellonia Białystok
22.02.2020
17:30
Arka Gdynia
3:2
Raków Częstochowa
22.02.2020
15:00
Piast Gliwice
1:0
Cracovia Kraków
22.02.2020
20:00
Wisła Kraków
2:0
Korona Kielce
23.02.2020
15:00
Wisła Płock
1:1
Zagłębie Lubin
23.02.2020
12:30
Lech Poznań
2:0
Lechia Gdańsk
23.02.2020
17:30

I Liga Futsalu, gr. południowa

Futsal Team Brzeg
:
Górnik Polkowice
23.02.2020
18:00