facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Konsekwentne Bukowno (foto)

Konsekwentne Bukowno (foto)



W niedzielnym spotkaniu w Niedźwiedziu naprzeciw siebie stanęły dwie drużyny, które w tym sezonie mają status beniaminka. Gospodarze miejscowy LKS oraz goście Bolesław Bukowno. Oba zespoły w pierwszej części rundy jesiennej prezentują ciekawy futbol i konsekwentnie gromadzą punkty, aby z każdą kolejką oddalać się od strefy spadkowej.

Goście z Bukowna od samego początku próbowali narzucić swój styl gry, prezentując futbol fizyczny i oparty na bieganiu oraz walce o każdą piłkę. Niedźwiedź zaskoczony takim obrotem spraw nie potrafił sobie z tym poradzić i praktycznie oddał inicjatywę oczekując na to, co zrobią w tym meczu podopieczni Artura Szczypciaka.

Już w pierwszej minucie gości stworzyli sobie dogodną okazję do zdobycia bramki. Po rzucie rożnym miejscowych, szybkim podaniem uruchomiony został Piotr Domański, który przebiegł z piłką pół boiska i dopiero w polu karnym jego strzał został zblokowany.

Z upływem czasu mieliśmy na boisku więcej walki w środku pola. Obie drużyny starały się przejąć środek, aby móc swobodnie rozgrywać swoje akcje. Zdecydowanie lepiej wychodziło do gościom, którzy w swoich poczynaniach byli bardziej zdecydowani i konkretni. Gospodarze natomiast próbując grać piłką zbyt szybko ją tracili wymieniając między sobą raptem trzy-cztery dokładne podania.  W dwudziestej minucie po składnej akcji miejscowych Jan Marek huknął sprzed pola karnego, ale równie mocno, co nie celnie.

Dwie minuty później konsekwentnie grający goście dopięli swego. Odzyskana piłka w środkowej strefie trafiła na dwudziesty piaty metr wprost pod nogi Kałduńskiego, który ładnym technicznym strzałem zza obrońców umieścił piłkę w bramce Nowaka. Bramkarz LKS-u miał piłkę na rękach, ale strzał okazał się na tyle precyzyjny, że goście mogli się cieszyć w pełni z zasłużonego prowadzenia.

Bezradni w pierwszej połowie gospodarze zupełnie oddali pole gościom z Bukowna, o czym świadczy statystyka strzałów celnych. Rywale mieli ich o wiele więcej a Niedźwiedź ani razu nie zagroził ich bramce. Jeszcze przed przerwą po zbyt krótkim wybyciu z własnego pola karnego do piłki dopadł Domański strzelił mocno, ale również zbyt wysoko, aby można było mówić o szansie na podwyższenie prowadzenia.

W przerwie szkoleniowiec Niedźwiedzia próbując coś zmienić w grze swojej drużyny na boisko posłał dwóch nowych zawodników. Jednak gra miejscowych nadal pozostawiała wiele do życzenia. Poza pojedynczymi zrywami jak próba strzał Joao Marcosa, gospodarze wciąż nie potrafili znaleźć recepty na poprawę swojej gry.

Duża w tym zasługa na pewno dobrze zorganizowanej obrony gości, którzy nie pozostawiali swoim przeciwnikom zbyt dużo miejsca do swobodnego rozgrywania piłki.  Bukowno miało dobry wynik i spokojnie kontrolowało przebieg spotkania nie rzucając wszystkich sił do ataku tylko od czasu do czasu kontrując miejscowych. Taka sytuacja miała miejsce na dwadzieścia minut przed końcem kiedy to Kałduński w dziecinny sposób ograł jednego z obrońców i zagrał piłkę wzdłuż bramki do nadbiegającego Artura Czecha. Dobra okazja i strzał na bramkę Nowaka zakończył się dla gości tylko rzutem rożnym, bo goalkeeper zdołał odbić piłkę.

Kilka minut później doszło na boisku do dość kuriozalnej sytuacji i na nieszczęście gospodarzy fatalnej w skutkach. Brak zrozumienia pomiędzy Buckim a Nowakiem kosztował miejscowych utratę drugiej bramki. Wychodzący do piłki Nowak krzyknął "moja" po czym Bucki zgrał piłkę głową w kierunku pustej bramki a najłatwiejszego gola w swojej karierze zapewne zdobył Pająk, który z najbliższej odległości umieścił piłkę w bramce!

Ta sytuacja wydawać by się mogło zamknęła już ten mecz, bo bezradni gospodarze jeszcze bardziej się podłamali straconą bramką. Zebrali się jednak jeszcze na ostatnie dziesięć minut i w końcu zaczęli grać swoją piłkę. Naciskali swoich rywali a Ci popełniali proste błędy wybijając piłkę z dala od własnej bramki czy po autach. Stały fragment gry w wykonaniu Gałkowskiego i dokładna centra na głowę wprowadzonego chwilę wcześniej Franaszka zmniejszyła straty. Piłka po uderzeniu głową została podbita jeszcze przez Chojowskiego i wpadła pod poprzeczkę bramki bramkarza gości.

Dziesięć minut do końca i zapowiadały się na w tym pojedynku jeszcze emocje. Miejscowi nie mając już nic do stracenia rzucili wszystkie siły do ataku. Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry w zamieszaniu w polu karnym mogli skierować piłkę do bramki Tomaka, ale bramkarz gości wygarnął ją w gąszczu nóg i zażegnał niebezpieczeństwo.  Minutę później Bucki powalczył o piłkę i tuż przed linią końcową dośrodkował ją w pole karne. Ta trafiła wprost na głowę Joao Marcosa, jednak jego strzał z główki miamlanie minął bramkę Bukowna.

W doliczonym czasie gry Niedźwiedź wykonywał jeszcze rzut rożny, w pole karne rywali powędrowali wszyscy zawodnicy łącznie z bramkarzem miejscowej drużyny, ale przytomne zachowanie obrońców oddalił zagrożenie pod własną bramką i uruchomiło zabójczą kontrę, które co prawda zakończyła się zdobytą bramką, ale nie została ona uznana przez sędziów ze względu na to, że zawodnik gości w momencie przyjęcia piłki był na pozycji spalonej.

Podsumowując niedzielne starcie beniaminków. Bolesław Bukowno zasłużenie zainkasował komplet punktów, prezentując fizyczny i dobry taktycznie poziom. Mądrze rozgrywane akcje i konsekwencja w swoich poczynaniach została wynagrodzona ostatecznym zwycięstwem gości. Zespół z Bukowna obok Proszowianki Proszowice jest niepokonany w trwających rozgrywkach i po pięciu kolejkach na swoim koncie ma jedenaście punktów.

Gospodarze natomiast po zwycięstwie w Grębałowie zostali sprowadzeni na ziemię i widać, że jeszcze przed nimi sporo pracy w pewnych aspektach boiskowych. Ich gra w niedzielnym meczu była zbyt łatwa do rozszyfrowania przez blok defensywny. Zbyt łatwe straty i brak pomysłu na szybkie przejście z obrony do ataku zakończył się zasłużoną porażką i aktualnie beniaminek z Niedźwiedzia plasuje się na ósmej pozycji.

Klasa Okręgowa (Kraków I), 08.09.2019

LKS Niedźwiedź- Bolesław Bukowno 1:2 (0:1)
Chojowski (s) 80' - Kałduński 22', Pająk 77'

Niedźwiedź: D. Nowak- Kolano, Bucki, Kawa, Gregorczyk- K. Nowak (46. Joao Marcos), Gorzkowski, Cieślik (63. Zagrodzki), Gałkowski, Marek (46. Klęk) - Wyjadłowski (65. Franaszek)

Bolesław: Tomak- Szczepanik, Szczypciak, Bujakiewicz, Dudek, Szwed, Chojowski, Czech (77. Jachimowicz), Kałduński (90. Przybyła), Pająk, Domański (72. Wolski)

Żółte kartki: K. Nowak, Cieślik, Joao Marcos, Kawa - Czech, Jachimowicz
Widzów: ok. 100

Sędziowali:Piotr Kubiczek- Piotr Król, Miłosz Bratek

 

 

Źródło: Michał Natkaniec

Dodano: 2019-09-09 11:27:35


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa Okręgowa (Kraków I)

Niedźwiedź  Bolesław Bukowno 

Komentarze


I Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Clepardia Kraków
:
Wieczysta Kraków
21.02.2020
19:30
Prokocim Kraków
:
Strzelcy
21.02.2020
19:30
Hutnik Kraków
:
Wisła Kraków
21.02.2020
20:30
Orzeł Piaski Wielkie
:
Dąbski
21.02.2020
20:30
Cracovia Kraków
:
Grębałowianka Kraków
21.02.2020
21:30
Opatkowianka Opatkowice
:
Garbarnia Kraków
21.02.2020
21:30