facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Zwycięzców nigdy się nie sądzi

Zwycięzców nigdy się nie sądzi

Stara piłkarska prawda jest taka, że zwycięzców się nie osądza, a przegrani nigdy racji nie mają. Nie ma co ukrywać, że faworytem starcia w Zabierzowie był Hutnik i tenże zespół sięgnął po trzy punkty. Trzeba powiedzieć, że zasłużenie.

Goście przeważali, zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy kilka razy naprawde zaimponowali. Na przykład Krzysztof Świątek przyjęciem piłki w pełnym biegu i dwoma podaniami, z których jedno przerodziło się w asystę. Imponujące rajdy lewą stroną przeprowadził Antoniak, który chciał przekonać trenera Leszka Janiczaka, że słusznie postąpił dając mu szansę gry od pierwszej minuty. I na koniec, akcja, po której padła jedyna bramka, Pyciak podał do Śwątka, ten idealnie dograł do Gamrota, który spokojnie skierował piłkę do bramki. Jednak to by było na tyle, jeśli chodzi o pozytywne akcenty gry ekipy z Nowej Huty. Zachodzi podejrzenie graniczące z pewnością, że mimo licznych treningów, sparingów w okresie przygotowawczym zespół wciąż nie może znaleźć samego siebie. Potencjał ma bowiem ogromny, jednak liczba niedokładności, bezmyślnych zagrań, niedopracowanych szczegółów momentami wręcz przeraża. Jasne, Hutnik powinien prowadzić wcześniej, bo należał się mu rzut karny za faul na Sobali, ale tenże napastnik Hutnika winien podsumować zawody w II połowie, ale zachował się jak trampkarz. Słowem Hutnik, który oglądamy obecnie, to drużyna grająca może na 50 procent swoich możliwości, ale warto czekać na więcej.

Teraz pora na Jutrzenkę. Zagrała odważnie na trzech napastników w I połowie, ale Hutnik zdominował grę w środku pola i napastnicy nie mieli okazji się wykazać. W drugiej połowie było nieco lepiej, momentami gospodarze przeważali, zagrażali ze stałych fragmentów gry, a gdyby Wojtaczce nie zabrakło zdecydowania mógł doprowadzić do wyrównania.

Leszek Janiczak (trener Hutnika): - Graliśmy w ogromnym upale, co nie sprzyja szybkmości w grze. Ważne,że wygraliśmy to spotkanie, bo to było dla nas dzisiaj najważniejsze. Mieliśmy sporo zmian w składzie, co także przełożyło się na naszą grę.
Piotr Powroźnik (trener Jutrzenki): - Dotąd mówiłem, że wygrywała z nami drużyna lepsza, tym razem lepsza drużyna nie wygrała. Graliśmy jak równy z równym. Hutnik ma jakość, Hutnik ma zawodników, którzy robią różnicę i dlatego wygrał.




Jutrzenka Giebułtów – Hutnik Kraków 0-1 (0-1)
Gamrot 45 (Świątek)
Jutrzenka: Iliński – Jeziorski, Arian (83 Bizoń), Michalec, Romuzga – Litewka (83 Zając II), Zieliński (46 Zawadzki), Majcherczyk, Balawender, Kawa (46 Wcisło) – Wojtaszek.
Hutnik: Zając – Pyciak (78 Jaklik), Kołodziej, Garzeł, Antoniak – Linca (66 Handzlik), Gamrot (82 Drąg), Reczulski, Świątek, Tetych – Sobala (72 Ogar).
Sędziował: Łukasz Królczyk (Nowy Targ)
Żółte kartki: Zawadzki, Balawender.
Widzów 500.

 

 

Źródło: Paweł Panuś (tekst), Wojciech Tracz (video)

Dodano: 2019-08-25 09:00:46


Zobacz też: III liga, grupa IV

Hutnik  Jutrzenka Giebułtów 

Komentarze


I Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Clepardia Kraków
:
Wieczysta Kraków
21.02.2020
19:30
Prokocim Kraków
:
Strzelcy
21.02.2020
19:30
Hutnik Kraków
:
Wisła Kraków
21.02.2020
20:30
Orzeł Piaski Wielkie
:
Dąbski
21.02.2020
20:30
Cracovia Kraków
:
Grębałowianka Kraków
21.02.2020
21:30
Opatkowianka Opatkowice
:
Garbarnia Kraków
21.02.2020
21:30