facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Złomex rozpoczął od zwycięstwa!


Sobotnie spotkanie miejscowego Złomexu z zespołem z Czarnochowic, zapowiadało się na ciekawe widowisko. Oba zespoły zakończyły ubiegły sezon w czołówce ligi, prezentując miły dla oka styl gry. Braniczanie w tym sezonie będą zapewne jednym z faworytów do wygrania ligi, natomiast zespół z Czarnochowic będzie chciał powtórzyć wyczyn z ubiegłego sezonu.

Spotkanie było ciekawym sportowym wydarzeniem. Choć interesująco było też na samych trybunach w trakcie meczu, jak też po jego zakończeniu...Ale powoli zobaczmy jak to wszystko wyglądało od samego początku.

Początek to wzajemne badanie sił, na co kogo dziś stać. Odważniej zaatakowali goście i już w ósmej minucie powinni otrzymać rzut karny. Wtedy też Szymski faulował (moim zdaniem) Gamona na ósmym metrze. Mimo sporej kontrowersji, gwizdek arbitra milczał i grano dalej. Nie minęły dwie minuty, a do podobnej sytuacji doszło po drugiej stronie boiska. Obrońca gości zatrzymuje w polu karnym zawodnika miejscowych.. a i w tej sytuacji sędzia nakazuje grać dalej.

Jakby tego bylo mało, nastała dwunasta minuta i arbiter odgwizdał wreszcie rzut karny dla zespołu z Branic (zawodnicy gości protestowali, gdyż arbiter główny przychylił się w tej sytacji do decyzji sędziego bocznego, samemu nie widząc przewinienia w polu karnym). Na boisku, na ławce trenerskiej Czarnochowic zawrzało..zawrzało tym bardziej, że kapitan zespołu Warmuz otrzymał żółty kartonik za rozmowę na temat decyzji o podyktowaniu jedenastki. Do piłki podszedł Tomasz Dudek i pewnym strzałem pokonał Wilczyńskiego. Braniczanie wyszli zatem na jednobramkowe prowadzenie.

Swoimi decyzjami arbiter główny sprawił, że mecz stawał się coraz bardziej ostry, a u zawodników było widać sportową i nie tylko sportową złość.

Do kolejnej kontrowersyjnej sytuacji doszło w czternastej minucie. W polu karnym Braniczan upada kapitan Czarnochowic Warmuz, a arbiter pokazuje mu drugą już żółtą kartkę za symulowanie...Czy się kartka należała nie moja decyzja, kto był na meczu pewnie będzie miał różne zdanie na ten temat! Goście przez siedemdziesiąt pięć minut będą grać zatem w osłabieniu, mając na ławce rezerwowej jednego zawodnika, nie wróży to nic dobrego zatem.

Jak się okazalo, grając w osłabieniu – przyjezdni radzili sobie całkiem dobrze. Mało tego w dwudziestej pierwszej minucie spotkania wywalczyli rzut karny, za faul Makowskiego. Do piłki podszedł Świąder i strzelił tak, że Szymski pewnie złapał piłkę. "Jak nie idzie to nie idzie" – słychać było wymowne słowa trenera gości Jacka Saja.

Zrobił się otwarty mecz, a oba zespoły miały swoje sytuacje do zdobycia goli. W dwudziestej ósmej minucie aktywny dziś Dudek, strzelił z dwudziestego metra, a dobrą interwencją popisał się Wilczyński. Czarnochowice odpowiedziały kilka minut później, kiedy to Maciąg kropnął z dwudziestego piątego metra, a piłka minęła światło bramki o metr. Swoją najlepszą sytuację do zdobycia gola z gry, przyjezdni mięli w czterdziestej pierwszej minucie. Wtedy też Wójtowiec w jednej akcji probówał zaskoczyć Szymskiego najpierw nogą, a następnie głową. Instynkt bramkarski wziął tutaj górę.

Co nie udało się gościom, udało się gospodarzom. W czterdziestej trzeciej minucie dośrodkowywał z prawej strony boiska Suder, piłka spadła wprost na nogę Wełny, który pewnym strzałem wyprowadził miejscowych na dwubramkowe prowadzenie. Takim też wynikiem zakończyła się pełna emocji, pierwsza część spotkania.

Druga odsłona lepiej zaczęła się dla Złomexu. Już w pięćdziesiątej trzeciej minucie Tomasz Dudek wpisał się na listę strzelców po raz drugi w tym meczu. Trzeba przyznać, że bramka urokliwa, zdobyta strzałem z półwoleja, po dośrodkowaniu z lewej strony. W siedemdziesiątej minucie wynik spotkania podwyższył, wprowadzony chwilę wcześniej Stanecki i wiadomo było już, że wygrany tego pojedynku może być tylko jeden – Złomex Branice. Można powiedzieć, że na tym sportowe, boiskowe wydarzenia zakończyły się, a nastał czas mało sportowych obrazków.

W siedemdziesiątej piątej minucie rozpoczęły się "obrady sejmowe", pomiędzy arbitrem głównym, arbitrami bocznymi, a ławką trenerską gości, oraz zawodnikami gości....mecz został przerwany na kilka minut, a sędziowie "częstowali" kartkami na prawo i lewo. Dostało się kierownikowi oraz trenerowi Czarnochowic – zarobili po żółtym kartoniku. Dostało się też obrońcy przyjezdnych, który zarobił bezpośrednio czerwony kartonik – wypowiadając wymowne dziś słowa na temat prowadzenia zawodów " to jest skur...two a nie sędziowanie dziś"... Czy słowa były adekwatne do dzisiejszego spotkania? Powtórzę się po raz kolejny, kto był na meczu, widział, może się wypowiedzieć według własnego widzi mi się.

Po samym spotkaniu, również było gorąco. Swoje za i przeciw wyrażali miejscowi działacze, oraz spora delegacja z Czarnochowic. Rozmowy trwały na długo po meczu i szkoda, że zabrakło w nich najważniejszych dziś na meczu osób – mianowicie Arbitrów.

Po spotkaniu poprosiłem trenera LKS-u Czarnochowice – Jacka Saja, o krótką wypowiedź na temat spotkania.

Jacek Saj: "To co wydarzyło się w dzisiejszym spotkaniu, woła o pomstę do nieba! Panowie sędziowie nie panowali nad boiskowymi wydarzeniami, wyglądali jakby spotkali się po raz pierwszy na boisku jako arbitrzy. Robili wszystko, by być najjaśniejszymi postaciami w dzisiejszym meczu. Nie umięli rozmawiać z zawodnikami, nie ostrzegali, tylko rozdawali kartki na lewo i prawo. Sami doprowadzili do takiego obrotu spraw, że z zawodników prócz sportowej złości, wychodziła także ta zwykła ludzka pozasportowa. Piąty raz z rzędu przyjeżdżam do Branic i piąty raz jest podobnie – zostajemy potraktowani jak byśmy byli z góry skazywani na porażkę, już przed samym meczem! Jeśli ktoś narzeka na sędziowanie w okręgu Krakowskim – zapraszam do okręgu Wielickiego, by zobaczyć jakie tutaj potrafią dziać się cuda... Nie wrzucam wszystkich oczywiście do jednego wora, ale dziś miałem okazję na własne oczy widzieć, że takie cuda miały miejsce w Branicach. Mam dość wszystkiego po dzisiejszym meczu, po co grać, po co trenować"!

Klasa A (Wieliczka). 17.08.19 - Branice godz 17.00

Złomex Branice – Lks Czarnochowice 4:0 (2:0)

Dudek Tomasz 12 (k), 53, Wełna 43, Stanecki 70

Złomex: Szymski – Makowski, Sikora (66 Stanecki), Wełna, Kwolek – Dudek, Biernacik, Marut, Stawiarski – Stanek (30 Suder), Kania (59 Kudelski)

Czarnochowice: Wilczyński – Handziak, Goguła (72 Buszko), Wójcik, Skrzypek – Świąder, Warmuz, Bialik, Gamon – Maciąg, Wójtowiec

Widzów: 50


 

 

Źródło: Sebastian Gratkowski

Dodano: 2019-08-18 22:50:16


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Wieliczka)

Czarnochowice  Złomex 

Komentarze


I Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Dąbski
:
Garbarnia Kraków
28.02.2020
19:30
Grębałowianka Kraków
:
Opatkowianka Opatkowice
28.02.2020
19:30
Cracovia Kraków
:
Hutnik Kraków
28.02.2020
20:30
Wisła Kraków
:
Prokocim Kraków
28.02.2020
20:30
Wieczysta Kraków
:
Orzeł Piaski Wielkie
28.02.2020
21:30
Strzelcy
:
Clepardia Kraków
28.02.2020
21:30