facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Tak rodzi się zespół z charakterem

Tak rodzi się zespół z charakterem

- Po tym meczu już wiem, że tej drużynie potrzebni są kolejni nowi zawodnicy - rzucił na konferencji prasowej trener Wisły Sandomierz Rafał Wójcik. Zanim na nią dotarł urządził swoim podopiecznym prawdziwą "suszarkę" w szatni. Po ludzku trzeba byłego gracza krakowskiej Wisły zrozumieć, bo jego podopieczni prowadzili 3-1 i grali w liczebnej przewadze, a mimo to nie wygrali. Mało, gdyby arbiter główny wykazał więcej umiejętności, to Hutnik by ten mecz wygrał. Podopieczni Leszka Janiczaka i tak zyskają, takie mecze tworzą drużynę, czasem bardziej niż najlepiej zorganizowany obóz czy mikrocykl. - Cieszy fakt, że chłopcy wytrzymali trudy meczu, choć grali ostatnio co dwa dni - powiedział opiekun Hutnika.

Krakowianie zaczęli ten mecz jeśli nie dobrze to obiecująco. Tyle, że popełnili dwa błędy w jednej akcji, najpierw Zając odbił piłkę po uderzeniu Zawiślaka, by po kolejnym dośrodkowaniu i główce napastnika Wisły sięgnąć już do bramki. Gdy trzy minuty później Zawiślak "urwał" się defensorom Hutnika drugi raz Kołodziej nie miał wyboru i sprowadził go do parteru. Arbiter pokazał mu drugą żółtą kartke, po chwili czerwoną i sytaucja Hutnika stała się mało ciekawa. To był jednak dopiero początek.

Drugą połowe Hutnik rozpoczął od ataków. Pełne ryzyko. Opłaciło się, bowiem Sobala w sytuacji sam na sam doprowadził do remisu. Wójcik pieklił się na ławce, bo Wisła grając w przewadze dała się zepchnąć do defensywy. Im bardziej Hutnik chciał, tym bardziej się odkrywał. Spokój, z jakim Zawiślak zdobył głową drugą bramkę naprawdę imponował, a gdy trzy minuty później Piechniak wykończył kontrę wydawało się, że jest po meczu. Janiczak wpuszczał jednak kolejnych zawodników. Młodych zawodników. Ci parli do przodu i choć byli niemiłosiernie faulowani, czego nie dostrzegał sędzia, to podnosili się i biegali dalej. I po prostu rywala zabiegali. Jasne, młodzi w newralgicznych momentach oddawali futbolówkę starszym, ale wychodziło im to na dobre, bo w 83 minucie Świątek uzyskał kontaktowego gola. Wynik ustalił potężną bombą Reczulski. Kibice po końcowym gwizdku zareagowali tak, jak dyktowało im to serce. Podziękowali swoim zawodnikom i arbitrom bocznym, głównemu wyrzucili w niewybredny sposób, co myślą o jego pracy.


Hutnik - Wisła Sandomierz 3-3 (0-1)
Sobala 56, Świątek 83, Reczulski 89 - Zawiślak 28, 72, Piechniak 75.
Hutnik: Zając - Janecki (66 Jaklik), Garzeł, Leśniak (86 Handzlik), Tetych (69 Pyciak) - Sobala, Gamrot (80 Drąg), Świątek, Kołodziej, Linca - Ogar (46 Reczulski).

 

 




Źródło: Paweł Panuś (tekst), Wojciech Tracz (video)

Dodano: 2019-08-18 22:29:26


Zobacz też: III liga, grupa IV

Wisła Sandomierz  Hutnik 

Komentarze


I Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Clepardia Kraków
:
Wieczysta Kraków
21.02.2020
19:30
Prokocim Kraków
:
Strzelcy
21.02.2020
19:30
Hutnik Kraków
:
Wisła Kraków
21.02.2020
20:30
Orzeł Piaski Wielkie
:
Dąbski
21.02.2020
20:30
Cracovia Kraków
:
Grębałowianka Kraków
21.02.2020
21:30
Opatkowianka Opatkowice
:
Garbarnia Kraków
21.02.2020
21:30