facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

XIII Wakacyjny Turniej Piłki Nożnej w Igołomi (foto)

XIII Wakacyjny Turniej Piłki Nożnej w Igołomi (foto)

To było prawdziwe święto amatorskiego futbolu! W Igołomi już po raz trzynasty spotkały się amatorskie zespoły z całej Małopolski by na czterech boiskach jednocześnie, rywalizować o triumf w Wakacyjnym Turnieju Piłki Nożnej.

 

 

W weekend 20/21 lipca na niezwykle kameralnym obiekcie KS Wiarusy Igołomia odbyła się XIII już edycja Wakacyjnego Turnieju Piłki Nożnej, w którym udział biorą tzw. dzikie drużyny. W kadrach znaleźć mogło się jedynie trzech zrzeszonych w klubach graczy. Mecze rozgrywano 2x20 minut na aż czterech (z pięciu dostępnych) boiskach jednocześnie, a rywalizacja 17 zespołów przybrała wymiar dwudniowej walki o trofeum. W sobotę, emocjonowaliśmy się eliminacjami. W czterech grupach, rywalizacja toczyła się o dwa premiowane do ćwierćfinałów miejsca. W przypadku równej ilości punktów, o awansie decydował mecz bezpośredni, a w dalszej kolejności bilans bramkowy. 
 
W grupie A rywalizację zdominowała bezdyskusyjnie ekipa Sadzawki Team z Bartłomiejem Zasadnim na szpicy. Z prawdziwym kilerem w ofensywie Sadzawki Team aplikował rywalom średnio osiem goli na mecz! Ekipę Coco Jambo i Nieprzwidywalnych ograł w rozmiarach dwucyfrowych i już na kolejkę przed końcem zmagań zapewnił sobie awans do ćwierćfinałów. Ostatni mecz z Wiatmaxem był także ważny bo raz, że ważył losy awansu Wiatmaxu do ćwierćfinałów, a dwa miejsce z którego Sadzawki uzyskają awans. Wiatmax mógł sobie pozwolić jednak na aż 9-bramkową porażkę i pewnie wywalczył sobie (mimo porażki 3:5) awans z miejsca drugiego. Te dwie ekipy nadawały ton rywalizacji w tej grupie. Obie miały swoich liderów. W Sadzawkach, oprócz bramkostrzelnego Bartłomieja Zasadni, mogliśmy podziwiać spokój i opanowanie Damiana Rębisza na środku obrony. Kierowana przez niego defensywa, rzadko pozbywała się bez pomysłu piłki, zresztą cała ekipa była tego dnia zdyscyplinowana taktycznie, zawodnicy mieli wyznaczone konkretne zadania na boisku, a obdarzeni wysokimi umiejętnościami technicznymi i odpowiednimi podpowiedziami kolegów z drużyny - realizowali je bezwzględnie. Wiatmax także miał kim postraszyć. I podobnie jak Sadzawki, miał swojego lidera zarówno w obronie, jak i w ataku. Większość akcji Wiatmaxu zaczynało się od Łukasza Wilka, jednego z dwóch  uniwersalnych żołnierzy w armii Wiatmaxu. To gracz, który umeijętnie rozgrywał akcje od tyłu, a i pojawiał się w odpowiednim momencie w polu karnym rywala, by tam także trącić/podać piłkę w odpowiedni sposób. Za poczynania ofensywne, odpowiadało kilku graczy ale występki Artura Mistarza najbardziej wpadały w oko. To gracz, ktory znakomicie czuł się zwłaszcza na lewej stronie boiska, a wiele jego akcji kończyło się zbiegnięciem do środka i soczystym uderzeniem z prawej nogi. Ten duet, bez wątpienia stanowił o sile ognia zespołu w "świecąco" żółtych trykotach.
 
O włos od awansu była ekipa Koniuszy, która na wstępie zremisowała bezpośredni bój z Wiatmaxem 4:4 i jak się później okazało, potrzebowała zwyciężąć jak najwyżej, by wygrać wyścig z Wiatmaxem na bilans bramkowy. Co prawda, nikt nie spodziewał się po pierwszym meczu takiego właśnie scenariusza, ale los sprawił, że tych bramek w końcowej klasyfikacji niestety zabrakło. Koniusza piłkarsko prezentowała się naprawdę nieźle ale awans przegrała być może słabszą dyscypliną taktyczną zwłaszcza po stracie piłki. Uwidoczniło się to zwłaszcza w pojedynku z Sadzawkami, gdy po stracie piłki, kontry rywali przypominały podróż autostradą do bramki. Walkę o ćwierćfinały, raczej zdecydowanie przegrały zarówno Coco Jambo, jak i Nieprzewidywalni. Oba te zespoły cechowały spore dziury w grze defensywnej i mimo że bramek z przodu wcale nie brakowało, to po stronie strat, było zdecydowanie za dużo. Nieprzewidywalni, mieli przecież w bramce doświadczonego Dariusza Szewczyka. To golkiper, który swoje w tym turnieju wybronił, świetnie też wprowadzał piłkę do gry. Cóż jednak z tego, gdy wielokrotnie stawiany był w sytuacjach beznadziejnych i kapitulacji z jego udziałem zabraknąć po prostu nie mogło. A Nieprzewidywalni mieli też w swoich szeregach całkiem solidnego playmakera w osobie Radosława Nowaka. Ciężko było mu odebrać piłkę, miał też "oko" do wypatrywania partnerów pod bramką rywala. Był też ruchliwy i aktywny na prawej flance Sławomir Galus ale to wciąż okazywało się zbyt mało zwłaszcza w pojedynkach z czołówką tabeli. Prawdziwy rollercoaster Nieprzewidywalni zafundowali nam w pojedynku z Coco Jambo. Pojedynek na 11:8 można okrzyknąć największym "bramkobraniem" tego turnieju. Coco Jambo ostatecznie nie wywalczyło nawet punktu ale w tym zespole, w defensywie naprawdę brakowało jakości.
 
Grupa A
Koniusza - Wiatmax 4:4
Coco Jambo - Wiatmax 2:8
Nieprzewidywalni - Koniusza 4:5
Nieprzewidywalni - Wiatmax 1:5
Coco Jambo - Sadzawki Team 0:10
Coco Jambo - Nieprzewidywalni 8:11
Sadzawki Team - Koniusza 6:1
Sadzawki Team - Nieprzewidywalni 11:0
Coco Jambo - Koniusza 0:5
Sadzawki Team - Wiatmax 5:3
 
1. Sadzawki 4 12 32-4
2. Wiatmax 4  7 20-12
3. Koniusza 4  7 15-14
4. Nieprzewidywalni 4  3 16-29
5. Coco Jambo 4  0 10-34

 
W grupie B walka była kto wie czy nie najbardziej zacięta. Przed ostatnim pojedynkiem w tej grupie, wszystkie cztery zespoły miały po trzy punkty i sprawą otwartą było to, kto wywalczy awans. Decydował o tym tak naprawdę ostatni mecz w grupie. Mecz pomiędzy Zmorą i Zero Punktów. Zmora, nawet w przypadku porażki (o ile nie byłaby jakaś karkołomnie wysoka) spokojnie wywalczyłaby awans (wygrałaby małą tabelkę z APK i Pobiednikiem). Co ciekawe, remis zapewniłby awans zarówno Zmorze jak i ekipie Zero Punktów. Na szczęście kalkulowania na boisku nie było, a Zmora spokojnie rozbiła Zero Punktów spychając ten zespół do małej tabelki z Pobiednikiem i APK. Tu decydowały bilanse spotkań między tymi zespołami. Nieznacznie lepsi okazali się w niej gracze Pobiednika i to oni obok Zmory ostatecznie awansowali do gier finałowych. 
 
Zmora była najsilniejszą ekipą w tej grupie. Świadczą zresztą o tym wyniki. Świetna defensywa, bardzo dużo biegania bez piłki oraz producent goli w ofensywie sprawiały, że Zmora mimo ofensywnej gry mogła świadomie rozkładać siły na cały ten upalny dzień pełen piłkarskich emocji. Prawdziwym liderem tej ekipy był Damian Mocherek. Był wręcz zaprogramowany na zdobywanie goli. To idealny zawodnik do gry z jednym napastnikiem. Wystarczy dostarczyć mu piłkę, a on w pojedynkę zrobi już całą resztę. Dynamicznie przyspieszy, wygra pojedynek bark w bark, powalczy w powietrzu (rosły napastnik), uderzy soczyście, poda gdy potrzeba, ot prawdziwa... zmora przeciwników. 
 
Reszta stawki była już bardzo wyrównana, choć każdy zespół wywodził się z innej bajki. Na początek Pobiednik - zespół najbardziej z pozostałej trójki uniwersalny. Pozbawiony liderów, wyróżniających się graczy, wyróżniający się za to solidną grą, zbliżonym poziomem sportowym wszystkich zawodników ale i pewnymi niedociągnięciami zwłaszcza w kreatywnym ataku. Mimo, że dorobek bramkowy nie jest niski, to duża w tym zasługa słabości rywali, a wynik mógł być znacznie bardziej okazały gdyby nie duża ilość strat notowanych na połowie przeciwników. Na trzecim miejscu zameldowała się najmłodsza ekipa turnieju - Zero Punktów. Drużynę złożoną w zasadzie z samych nastolatków, cechowała duża waleczność, dobra atmosfera oraz aktywny szkoleniowiec/opiekun. Zagrzewanie do walki okazało się na tyle istotne, że zespół podnosił się z kiepskich wyników zarówno w pojedynkach z Akademią Pana Kleksa jak i Pobiednikiem. Z tym ostatnim udało się nawet wygrać i tak naprawdę pojawiła się szansa na niespodziewany awans do ćwierćfinałów. Z kolei Akademia Pana Kleksa piłkarsko wyglądała na tyle solidnie, że typowano ją do awansu obok właśnie Zmory. APK to zespół grający przyjemnie dla oka, znakomicie przenoszący ciężar gry w rożne miejsca na boisku i z kilkoma naprawdę silnymi ogniwami. Bo i Adrian Dobosz pracował za dwóch w środku pola, nie odstawiał nóg i był postrachem rywali i Jakub Bereta, który dysponował świetnym przeglądem pola (był nieco wolniejszy, mniej dynamiczny ale za to bardzo skuteczny i precyzyjny) noi bodaj najlepszy w tej ekipie Damian Klimek. Ten ostatni gracz wydawał się na tyle przebojowy i szybki, że APK podoła zadaniu. Gwoździem do trumny okazała się porażka w bramkowej kanonadzie z ekipę Pobiednika.
 
Grupa B
Akademia Pana Kleksa - Zero Punktów 5:3
Zmora - Pobiednik 8:2
Zero Punktów - Pobiednik 6:5
Akademia Pana Kleksa - Zmora 1:6
Akademia Pana Kleksa - Pobiednik 6:10
Zero Punktów - Zmora 2:8
 
1. Zmora 3 6 22-5
2. Pobiednik 3 3 17-20
3. Zero Punktów 3 3 11-18
4. Akademia Pana Kleksa 3 3 12-19

 
Niemało emocji towarzyszyło rywalizacji także w grupie C, w której najlepiej radziła sobie Ruszcza, a najsłabiej Wisła Sierosławice. Na pierwszy rzut oka zanosiło się na to, że faworytem grupy będzie właśnie Ruszcza, a walkę o drugie miejsce stoczą ekipy Mariusz Ale Bym Cię oraz OSP Rzeszotary. I ten scenariusz ziścił się bez reszty i to mimo, że na inaugurację... bezbramkowym remisem zakończył się bój Rzeszotar z Ruszczą. Wyglądało na to, że ten cenny punkt okaże się dla Rzeszotar zbawienny w walce o awans z "Mariuszem". Dla OSP Rzeszotary, rzeczywistość okazała się niekorzystna, bo w bezpośrednim, niezwykle twardym i ciężkim boju, górą okazali się "Mariusze" i to oni na kolejkę przed końcem zapewnili sobie awans do ćwierćfinałów. Mogli nawet pokusić się o wygranie grupy, ale musieliby pokonać jeszcze Ruszczę, a na to lider tabeli już sobie nie pozwolił. Trochę poza konkurencją (w negatywnym znaczeniu) pozostawała młodziutka ekipa Wisły Sierosławice, która w miarę wyrównany bój stoczyła jedynie z OSP Rzeszotary. 
 
Ruszczę czekała w niedzielę weryfikacja poziomu jej gry. W fazie grupowej miała najwięcej atutów zarówno zespołowych, jak i indywidualnych. Szybki, solidny i ofensywnie grający zespół z kilkoma silnymi ogniwami i solidnym bramkarzem był po prostu w tej grupie najbardziej kompletny. Kamil Herdzik w bramce bronił nie tylko to co musiał ale i to co można było, gdy do tego dołożyć niezły refleks i przegląd pola (szybkie i skuteczne wyprowadzanie kontr wyrzutem piłki), tworzył od podstaw dobrze naoliwioną maszynę. Nad jej prawidłową pracą czuwali kolejno Kacper Socha i Kacper Moryc, którzy swoimi szarżami w środku pola siali niemały zamęt w szeregach obronnych rywali, Paweł Kleszcz - niezwykle skoczny i skuteczny w powietrznych pojedynkach gracz, czy w końcu Dominik Gregorczyk - obrońca ze spokojem w grze i umiejętnością efektywnego włączania się do gry ofensywnej. Wszystkie te elementy, na poziomie sobotnich eliminacji, funkcjonowały bez zarzutów. Na niedzielne zmagania w fazie finałowej, szykować musieli się też gracze Mariusz Ale Bym Cię, drużyny bardzo aktywnej na boisku, szybkiej, dynamicznej i walecznej, napędzanej przede wszystkim przez duet Marcin Prusak - Tomasz Kuc. Ci dwaj, silni fizycznie i filigranowi dość gracze byli nie lada utrapieniem dla wszystkich rywali, ale jeden z nich - Ruszcza - wspomniany duet okiełznał.
 
Nie udało się to ekipie OSP Rzeszotary w bezpośrednim pojedynku z "Mariuszami". Pojedynku, który koniec końców, decydował o losach awansu. OSP Rzeszotary nie był co prawda pozbawiony ważnych postaci, ale momentami jego grę dominował chaos, który być może okazał się przeszkodą choćby w kluczowym dla awansu pojedynku. Na pewno silnym ogniwem był lewy obrońca Wojciech Gawor, wysoki i niezwykle twardy zawodnik, który na swojej stronie boiska nie pozostawiał wielkiego pola manewru. Był też ciekawy duet w ofensywie, który tworzyli Damian Kopcik i Dawid Kopcik ale indywidualności bez odpowiedniego wsparcia zespołu jako całości organizmu, nie zdołał wesprzeć drużyny na tyle, by przeskoczyć w tabeli jeszcze jeden zespół. 
 
 
Grupa C
Ruszcza - Rzeszotary 0:0
Wisła Sierosławice - Mariusz ABC 0:5
Ruszcza - Wisła 7:2
Rzeszotary - Mariusz ABC 1:5
Ruszcza - Mariusz ABC 5:2
Rzeszotary - Wisła 5:3
 
1. Ruszcza 3 7 12-4
2. Mariusz ABC 3 6 12-6
3. Rzeszotary 3 4  6-8
4. Wisła 3 0  5-17

 
W grupie D od początku ton rozgrywce nadawały ekipy Thermal i Nankatsu. Co prawda, na inaugurację ci ostatni mocno męczyli się z Wild Team ale wyszli z boju zwycięsko i tak niesfornie skracając temat - zapewnili sobie awans już na inaugurację. Prawda była bowiem taka, że tylko Wild Team mógł pokrzyżować plany Thermal i Nankatsu, a z kolei ekipa Trawników nie była w stanie podjąć wyrównanej walki nawet z Wild Team. Wild Team oddać trzeba, że obu wyżej notowanym rywalom napsuł sporo krwi ale nie zdołał im urwać punktów, czego na pewno oczekiwać nie można było od zespołu Trawniki. Dość szybko zatem stało się jasne, że w tej grupie to Thermal i Nankatsu powalczą o to z którego miejsca awansują do ćwierćfinałów. Bezpośredni pojedynek pokazał, że jako zespół najlepiej prezentowała się ekipa Thermal, która w swoich szeregach miała kandydata na bramkarza turnieju - Tomasza Curkowskiego. Doświadczony golkiper Thermal był być może nawet i kluczową postacią zespołu. Potrafił wyciągać go z niemałych tarapatów, świetnie bronił i rękami i nogami, błyszczał refleksem i skutecznością w swoim fachu. Swoje w defensywie robił też rosły Robert Dominik co powodowało, że zespół ten naprawdę w defensywie miał bardzo ciężkie działa. Thermal to zespół, który dość szybko przenosił piłkę na połowę rywala, dość prostymi środkami docierał pod bramkę rywali i taki system zaprowadził "błękitnych" do wygrania grupy D. Nankatsu to z kolei zespół, oparty w dużej mierze na sile ofensywnego i bramkostrzelnego duetu Kamil Nowak - Damian Wójcik. Ten duet rozumiał się bez słów, a rodziły się z tego czasami akcje z fajerwerkami. Bo za takie należy uznać efektowne nożyce Nowaka w meczu z Trawnikami, czy kapitalny gol Damiana Słomy z 25 metrów w tym samym pojedynku.
 
Ekipę Wild Team cechowała przede wszystkim waleczność. Dzięki niej dość długo pozostawali w grze o punkty z czołówką tabeli. Na zdobycze punktowe to okazało się zbyt mało, ale na ekipę Trawniki City wystarczyło aż nadto. Ci ostatni, mieli w swoich szeregach co prawda dobrze zgrany duet Krzysztof Machaj - Marko Józefowicz ale to, co działo się w grze obronnej tego zespołu, zwyczajnie dyskwalifikowało go z walki o awans w tej grupie.

 
Grupa D
Wild Team - Nankatsu 3:4
Trawniki City - Thermal 0:9
Wild Team - Trawniki City 8:1
Nankatsu - Thermal 1:5
Wild Team - Thermal 1:3
Nankatsu - Trawniki City 9:1
 
1. Thermal 3 9 17-2
2. Nankatsu 3 6 14-9
3. Wild Team 3 3 12-8
4. Trawniki 3 0  2-26


-[ XIII WTPN, GALERIA ZDJĘĆ - DZIEŃ I


 

W niedzielę spijano już tylko śmietankę po sobotnich eliminacjach. Stawka rosła w miarę upływu czasu, a przeszywające niebo błyskawice oraz ulewny deszcz sprawiał, że pojedynki zyskiwały na dramaturgii i zaciętości. Ostatnim odsiewem okazały się ćwierćfinały. Tam poległy zespoły, które piłkarsko zasługiwały na awans, ale do strefy medalowej już im nieco brakowało. Mowa tu zwłaszcza o Pobiedniku i Mariuszu ABC. Owszem, Pobiednik trafił na późniejszego triumfatora ale niemal dwucyfrowe rozmiary porażki pokazały, że na medale dla ekipy z Pobiednika jeszcze za wcześnie. W miarę pewnie poradził sobie także obrońca tytułu Thermal, który ponownie nie zachwycił efektownością ale punktował rywali i pozostawał w grze o obronę tytułu. Nie po raz pierwszy pomoc w trudnych chwilał niósł Tomasz Curkowski w bramce. Thermal wręcz sprawiał wrażenie jakby popadł w tarapaty ale w ostatnich akcentach pojedynku znów wypuntkował przeciwnika i zameldował się w półfinale. 
 
Niesłychanie ciekawa okazały się pozostałe ćwierćfinały. Najpierw w dramatycznych okolicznościach rozstrzygał się bój Nankatsu z Ruszczą. Oba zespoły były niesłychanie zbliżone poziomem sportowym i poniekąd także i stylem gry. Świetnie w mecz weszli jednak gracze Nankatsu, którzy za sprawą Marcina Szewczyka i Jarosława Maja błyskawicznie objęli prowadzenie, a do przerwy gromili Ruszczę już 3:0! Któż spodziewał się tego, że po pauzie Ruszcza odrobi straty, a w samej końcówce Paweł Kleszcz i Karol Moryc staną przed szansą, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nie udało się i zemściło się to w konkursie rzutów karnych, w których awans wywalczyli ostatecznie piłkarze Nankatsu. Hitem ćwierćfinału miał być i był pojedynek dwóch niezwykle silnych i uznawanych za faworytów turnieju drużyn - Zmory i Wiatmaxu. Trochę szkoda, że los zetknął oba te zespoły już na tym etapie bo pojedynki szalejącego na murawie Artura Mistarza z Wiatmaxu z goleadorem Damianem Mocherkiem ze Zmory nakręcały całe widowisko. Ostatecznie, mimo koncertowej gry zwłaszcza pomocnika Wiatmaxu, to właśnie ten zespół zakończył zmagania już na poziomie miejsc 5-8. 
 
Prawdziwą gratkę kibicom zgotowały ekipy z TOP4. Półfinały i mecz o trzecie miejsce pokazały, że na tym etapie, żadne rozstrzygnięcie nie mogło zaskakiwać. Niech o zaciętości rywalizacji świadczy fakt, że wszystkie trzy pojedynki (półfinały i mały finał) rozstrzygały się dopiero w rzutach karnych! Gdyby oceniać z perspektywy czasu, to już pierwszy półfinał z udziałem Sadzawki Team i Zmory uznać można było za przedwczesny finał. Nie dość, że był to pojedynek dwóch kandydatów do korony króla strzelców, to przede wszystkim pojedynek dwóch najlepszych piłkarsko napastników w turnieju. I to właśnie oni rozdawali karty w tym pojedynku. Już w 1 minucie prowadzenie Zmorze dał Damian Mocherek, a niedługo po przerwie wyrównał Bartłomiej Zasadni. Skończyło się w regulaminowym czasie gry remisem, ale przyznać trzeba, że w tym pojedynku to ekipa Sadzawki Team pokazała, że chyba najbardziej zasługuje na mistrzowski tytuł. Najpierw trzeba było jednak wygrać konkurs/loterię rzutów karnych, które dały ostatecznie przepustkę tej ekipie do ścisłego finału.
 
Drugi półfinał także dostarczył niesłychanych emocji. Znów trochę za sprawą ekipy Nankatsu, która wzorem ćwierćfinału, pewnie prowadziła do przerwy (tym razem 2:0), by po niej przewagę roztrwonić i znów doprowadzić do rzutów karnych. A mecz przecież Nankatsu toczył z obrońcą mistrzowskiego tytułu - Thermalem. Thermal w pierwszej połowie zmagał się nie tylko ze stratą goli ale i szarżami Kamila Nowaka z Nankatsu. Po pauzie wiatr w żagle wtłoczył Daniel Sroga fenomenalnym uderzeniem z dystansu w okienko od poprzeczki. Thermal odwróciło losy meczu i po pauzie dominowało dość długo na boisku, czego zwieńczeniem był sprytny gol Adriana Jagły. W rzutach karnych na pudło czekaliśmy do ostatniej serii i wtedy dopiero stało się jasne, że obrońcy tytułu pozostanie walka o brąz.
 
Mecz o trzecie miejsce dotrzymał kroku półfinałom. Obejrzeliśmy prawdziwą kanonadę strzelecką, zakończoną w... ostatniej sekundzie meczu rzutem karnym, który doprowadził do... trzeciego z rzędu konkursu jedenastek. A zaczął wszystko w 10 minucie Adrian Jagła z Thermal. Potem wdał się w pojedynek na gole z Damianem Mocherkiem, ale prawda jest taka, że dla Jagły mały finał był najlepszym meczem w jego wykonaniu. To był pojedynek Jagły, to on zdobył kontaktowego gola na 2:3 i w samej końcówce dającego prowadzenie 4:3. Gdy wydawało się, że medal dla Thermal już wisi na piersi piłkarzy, na kilka sekund przed końcem, po niefortunnym faulu w polu karnym, Zmora wyrównała z karnego i losy pojedynku rozstrzygały ponownie jedenastki. W rzutach karnych długo czekaliśmy na wpadkę i dopiero w tej dodatkowej serii okazało się, że Thermal utrzyma się na podium (bronili tytułu mistrzowskiego sprzed roku).
 
Wielki finał? Nieco rozczarował jeśli chodzi o wyrównaną walkę. Sadzawki Team szybko rzucił się do gardła rywalowi i już w pierwszych kilkudziesięciu sekundach Bartłomiej Zasadni mógł, a może i powinien dwukrotnie wpisać się na listę strzelców. Zrobił to za trzecim razem ale Volodymyr Novosad w 5 minucie. Jeden gol nie zadowolił jednak rozpędzonej ekipy Sadzawki Team i zwłaszcza Bartłomiej Zasadni, nękał raz po raz defensywę kierowaną przez Pawła Żabickiego. Jeszcze w 8 minucie drużynę Nankatsu uratował słupek, ale dwie minuty później Zasadni efektowną "piętą" trafił po asyście Tomasza Błońskiego. Błoński asystował i przy golu Michała Spasiuka w 10 minucie i choć mecze Nankatsu często zmieniały swoje oblicze po przerwie, to tym razem znakomicie ustawiona taktycznie i kierowana przez aktualnego trenera Skawinki Skawina Damiana Rębisza drużyna, nie dała się wciągnąć w "te gierki". Co prawda po przerwie słupek stemplował Marcin Szewczyk, a Tomasz Król zdobył honorowego gola, to Sadzawki wciąż pragnęły kolejnych goli. - "Potrzebuję koniecznie środkowego pomocnika!", - "Musi tu być prawy obrońca" - grzmiał co chwilę Damian Rębisz. Wszystko w ekipie Sadzawki Team funkcjonowało jak w zegarku. Tylko nieokrzesany był nieco Bartłomiej Zasadni. Czasem nie asekurował kolegów w defensywie ale był niezwykle pazerny w ofensywie. Kapitalny występ zwieńczył efektownymi nożycami na 1:6 (wcześniej na 0:5 trafił Błoński) i Sadzawki Team świętowały wkrótce triumf w tym turnieju. 
 
Tuż po turnieju obserwatorzy i organizatorzy wybrali Dream Team turnieju oraz wręczyli nagrody zarówno indywidualne jak i uhonorowali wszystkie ekipy na podium. A było w kim wybierać. Bramkarzem zdecydowanie numer jeden w całym turnieju był Tomasz Curkowski z Thermal. Błyszczał kunsztem bramkarskim, refleksem i pełną czujnością przez calutki turniej, gdyby nie on, Thermal mógł przepaść już we wcześniejszej fazie turnieju. Defensywę Dream Team stworzył duet z drużyny mistrzowskiej. Michał Spasiuk i Damian Rębisz stworzyli zaporę trudną do przebicia. Niezwykle skuteczni w destrukcji i cenni w kreowaniu gry. Rębisz dodatkowo wspierał i kierował zespołem jako trener, co w turniejach dzikich drużyn okazuje się prawdziwym skarbem. W pomocy znaleźli się Kamil Nowak (najgroźniejszy w ofensywie gracz Nankatsu) oraz Rafał Galus z Thermal. W ataku pojawili się Adrian Jagła, który błyszczał szczególnie w fazie finałowej na szpicy zespołu Thermal oraz Bartłomiej Zasadni, zdecydowanie najlepszy napastnik Sadzawki Team i zdaniem reporterów Futmal.pl całego turnieju. Z racji innych nagród, nie uwzględniono w Dream Team dwóch najbardziej wartościowych graczy. Mowa o MVP turnieju czyli Arturze Mistarzu (Wiatmax) oraz Damianie Mocherku ze Zmory. Mowa o zawodnikach, którzy brali ciężar gry na swoje barki. Byli motorem napędowym swoich zespołów, Mistarz z Wiatmaxu zasłużył na miano MVP turnieju (najbardziej uniwersalnego i wartościowego gracza), a Mocherek na koronę króla strzelców z okazałą zdobyczą 19 goli!
 
Wszyscy wyżej wymienieni otrzymali okazałe statuetki oraz warte kilkaset złotych bony ufundowane przez Dental Arts Studio oraz dystrybutora sprzętu sportowego marki Joma - firmę Bert-Sport. Wśród sponsorów znalazła się także Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego, a patronat nad turniejem objęli Radny Powiatu Krakowskiego Konrad Szymacha oraz Wójt Gminy Igołomia-Wawrzeńczyce Józef Rysak. Patronat medialny w formie usługi Futmal-Premium nad całą imprezą sprawowała redakcja Futmal / Futbol-Małopolska.
 

Ćwierćfinały:
Sadzawki Team - Pobiednik 9:0
Ruszcza - Nankatsu 3:3, k.1-3
Wiatmax - Zmora 4:7
Mariusz ABC - Thermal 0:3
 
Półfinały:
Sadzawki Team - Zmora 1:1, k.3-2
Nankatsu - Thermal 2:2, k.3-2
 
Mecz o III miejsce:
Zmora - Thermal 4:4, k.3-4
 
Finał:
Nankatsu - Sadzawki Team 1:6
 
 
Król strzelców: Damian Mocherek (Zmora, 19 goli)
Najlepszy bramkarz: Tomasz Curkowski (Thermal)
MVP Turnieju: Artur Mistarz (Wiatmax)



PODSUMOWANIE
 
To już trzynasta edycja Wakacyjnego Turnieju Piłki Nożnej w Igołomi. Trzynasta i wyjątkowa, bo ze względu na rosnącą rangę i zainteresowanie, w tym roku rozegrana z większym rozmachem i z rekordową liczbą 17 zespołów. A plany są jeszcze ambitniejsze. I nie bezzasadnie, bo XIII WTPN okazał się wielkim krokiem naprzód. Obiekt gospodarza turnieju - Wiarusów Igołomia, to dwa pełnowymiarowe boiska z naturalną oraz jedno ze sztuczną nawierzchnią. Pozwoliło to rozgrywać mecze na czterech (z pięciu lub sześciu możliwych) znakomicie przygotowanych placach gry, a towarzysząca wszystkim taneczna muzyka, wielki zadaszony grill-bar oraz biesiadna atmosfera sprzyjała nie tylko piłkarskim, ale i towarzyskim igraszkom. Organizator i prezes KS Wiarusy Igołomia Paweł Żabicki jednocześnie zdradza, że XIII edycja to wstęp, do większych zmian w turnieju...
 
- Ten turniej tak naprawdę zrodził się w naszych głowach już piętnaście lat temu. Ze znajomymi postanowiliśmy zorganizować lokalny turniej dla niezrzeszonych drużyn, wypełnić tym samym tego typu lukę w naszym regionie. Mieliśmy swój zespół i udało się doprowadzić nasz pomysł do realizacji. Dziś, przeżywaliśmy już trzynastą edycję, wyjątkową pod paroma względami. Przede wszystkim, dzięki nowej infrastrukturze naszego obiektu, mogliśmy zaprosić rekordową liczbę 17 drużyn, a ponadto zamierzamy tą edycją rozpocząć marsz ku nowej, poszerzonej formule, na którą dzięki nowym boiskom możemy sobie już pozwolić. Już w przyszłym roku podejmiemy się wyzwania stworzenia Mistrzostw Małopolski Dzikich Drużyn. W tym celu, będzie zapewne trzeba zmodyfikować regulamin i dopuścić większą liczbę zawodników zrzeszonych w klubach. Poziom sportowy? Na pewno podnosi się z roku na rok. Raz, że po kilku graczy w każdym zespole gra w klubach sportowych, a dwa, te zespoły rywalizują ze sobą często w innych rozgrywkach czy turniejach, więc ich poziom także stale rośnie. Zresztą musi rosnąć, bo i turniej zatacza coraz szersze kręgi. W tym roku gościliśmy zespoły ze znacznie oddalonych gmin, jak choćby Grobla, Świątniki Górne czy Kraków. Poziom jest coraz wyższy, a pokazuje to choćby los drużyny Thermal, która broniła tytułu. W tym roku, musieli się zadowolić trzecim miejscem i to wywalczonym dopiero po rzutach karnych. Ale poza poziomem sportowym, rośnie także renoma turnieju i pula nagród. W tym roku przekroczyła ona dziesięć tysięcy złotych. A to wszystko dzięki Wójtowi gminy Józefowi Rysakowi, Radnemu Piowiatu Krakowskiego Konradowi Szymasze, czy sponsorom Dental Arts Studio, który ufundował bony o wartości przekraczającej pięć tysięcy złotych oraz dystrybutorowi marki Joma, firmie Bert-Sport i Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
 
Opinię na temat organizacji imprezy oraz m.in poziomu sportowego wyraził także Damian Rębisz - najlepszy obrońca turnieju i grający trener zespołu mistrza Sadzawki Team:
 
- Był to na pewno bardzo wymagający turniej. Graliśmy dwa razy po 20 minut. W sobotnich eliminacjach rozegraliśmy cztery mecze, więc łącznie 160 minut, czyli znacznie więcej niż normalny mecz piłkarski. W niedzielnych finałach doszły kolejne trzy spotkania, więc fizycznie turniej kosztował nas, ale i pewnie wszystkich - naprawdę dużo wysiłku. W sobotę graliśmy w naprawdę wysokiej temperaturze, dziś natomiast w deszczu, co paradoksalnie nieco pomogło znieść trudy całej imprezy. Jeśli zaś chodzi o poziom sportowy, to na pewno rósł w miarę zbliżania się decydujących meczów. Oczywiście w fazie grupowej było troszeczkę łatwiej, bo część drużyn przegrywając już kilkoma bramkami oszczędzało siły na kolejne spotkania, a dziś już była walka do samego końca bez względu na wynik, więc na pewno niedzielne finały kosztowały nas więcej pracy na boisku. Najtrudniejszy był zdecydowanie mecze ze Zmorą w połfinale. Trudne były też warunki bo na boisku stała woda. Często grywamy w tego typu turniejach i często kończymy je na pierwszym, bądź trzecim miejscu. Zdarza się bowiem wielokrotnie, że w półfinałach remisujemy i o awansie decydują karne. Tu, w Igołomi było podobnie więc troszeczkę obawialiśmy się konkursu jedenastek. Udało się pokonać tą przeszkodę i w wielkim finale, poszło już zdecydowanie łatwiej. Taktyka? Myślę, że bardziej świadomość piłkarska - to była nasza silna strona. To, że jestem aktualnie trenerem wcale nie było kluczowe. Kluczowa była świadomość piłkarska naszej drużyny. Regulamin zezwalał na występ maksymalnie trzech aktualnie występujących w rozgrywkach PZPN zawodników, ale w naszym zespole w zasadzie wszyscy pozostali także mieli przeszłość piłkarską więc było po prostu łatwiej pewne elementy naszej gry poukładać. Przede wszystkim dobrze się broniliśmy. Duża w tym zasługa Michała Spasiuka, który jest niezwykle doświadczony na takich turniejowych boiskach, dzięki solidnej grze w defensywie, straciliśmy w całym turnieju bodaj tylko sześć goli. To na pewno pozwoliło nam o wiele więcej osiągnąć w tym turnieju. Poza tym mamy zespół ludzi, którzy naprawdę dużo biegają, mają do tego zdrowie, a dzięki temu udawało się realizować jakieś tam nasze założenia przedmeczowe. Poziom organizacyjny? Na pewno na pierwszy plan wysuwa się rozgrywanie pojedynków na czterech boiskach jednocześnie. To rzadkość w tego typu turniejach, a pozwala na dużą płynność w rozgrywaniu spotkań. W sobotę mieliśmy maksymalnie jeden mecz pauzy, więc za te krótkie przerwy między meczami duże brawa dla organizatorów. To zdecydowanie duży atut organizacyjny WTPN. Naprawdę nie było się do czego przyczepić. Wszystko przebiegało bardzo sprawnie, zgodnie z terminarzem, boiska przygotowane były bardzo dobrze, a i obsada sędziowska naprawdę dawała radę, to także niesłychanie ważne. Na pewno jeśli tylko kadra dopisze i zdrowie pozwoli, liczymy na obecność w Igołomii w kolejnej edycji!
 


-[ XIII WTPN, GALERIA ZDJĘĆ - DZIEŃ I




-[ XIII WTPN, GALERIA ZDJĘĆ - DZIEŃ II

 



Dream Team:
Tomasz Curkowski (Thermal) - Michał Spasiuk (Sadzawski Team), Damian Rębisz (Sadzawki Team) - Kamil Nowak (Nankatsu), Rafał Galus (Thermal) - Adrian Jagła (Thermal), Bartłomiej Zasadni (Sadzawki Team).
 
Sadzawki Team: Bartosz Dybała - Michał Spasiuk, Damian Rębisz, Dawid Witko, Arkadiusz Guściora, Tomasz Błoński, Dawid Wilk, Yura Draziuk, Bartłomiej Zasadni, Arkadiusz Saj, Volodymyr Novosad, Michał Putowski, Krzysztof Chromiec.
 
FC Ruszcza: Kacper Socha, Kamil Herdzik, Dominik Gregorczyk, Grzegorz Kwater, Adrian Tereszczyk, Krzysztof Sendor, Karol Moryc, Paweł Woźniak, Łukasz Małecki, Tomasz Urban, Paweł Kleszcz, Adam Satoła.
 
Akademia Pana Kleksa: Radosław Kozik, Karol Zabiegaj, Damian Klimek, Konrad Lis, Bartek Piotrowski, Adrian Dobosz, Dariusz Godyń, Jakub Bereta, Dariusz Kozik, Sebastian Skocz, Patryk Wójcik, Mateusz Jaskowski.
 
Wisła Sierosławice: Przemysław Siluga, Grzegorz Nawrot, Kacper Grzyb, Marcin Kozłowski, Mateusz Słupski, Bartłomiej Jaskowski, Rafał Płaszewski, Konrad Dzik, Marek Winiarski.
 
Wild Team: Damian Kuchnia, Artur Grzanka, Dariusz Piłat, Sebastian Król, Dominik Ciepły, Dominik Tarka, Marek Budzyński, Jakub Curkowski, Patryk Skalimiarski, Piotr Guzik, Jarosław Pluciński, Patryk Tarka.
 
WKS Koniusza: Michał Kuczkowski, Marcin Sobczyk, Piotr Bucki, Szymon Ćwikliński, Hubert Hytroś, Norbert Wyjadłowski, Przemysław Koperciak, Dawid Nowak, Mateusz Chmura, Jarosław Nowak, Tomasz Łątka, Mateusz Włodarczyk, Karol Łabado, Jakub Zawartka.
 
Wiatmax: Sławomir Mucha, Krzysztof Wojtasiak, Wacław Judka, Artur Mistarz, Janusz Migas, Łukasz Wilk, Mateusz Frejek, Sebastian Śmietana, Tomasz Wajda, Jakub Skocz, Janusz Olszewski, Dawid Janus.
 
Thermal: Andrzej Jagła, Adrian Jagła, Szymon Jagła, Janusz Jagła, Grzegorz Jagła, Tomasz Curkowski, Bartosz Curkowski, Przemysław Nowak, Artur Sroga, Daniel Sroga, Robert Dominik, Rafał Galus, Adam Wilkosz, Mateusz Cwiek.
 
Nankatsu: Tomasz Komenda, Jarosław Maj, Paweł Żabicki, Marcin Szewczyk, Mateusz Zasada, Damian Słoma, Kamil Nowak, Damian Wójcik, Tomasz Król, Dawid Dąbrowski, Konrad Nowak, Wojciech Magiera, Paweł Nowak, Paweł Litewka, Eryk Zawartka.
 
OSP Rzeszotary: Damian Kopcik, Dominik Kopcik, Sebastian Kopcik, Dawid Kopcik, Jacek Kopcik, Maciej Gawor, Wojciech Gawor, Bartosz Gawor, Jakub Jania, Kacper Kozioł, Marek Kuc, Marcin Burda.
 
KS Pobiednik: Dawid Boligłowa, Mariusz Czekaj, Jakub Bętkowski, Mirosław Dudziak, Krzysztof Kopiejka, Grzegorz Sieja, Marcin Szeląg, Piotr Paterek, Mateusz Maciejak, Wiesław Kapała, Krzysztof Flak, Jakub Kopiejka, Michał Kapała, Sebastian Szeląg.
 
FC Zero Punktów: Dawid Płatek, Kamil Bulanda, Nikodem Surma, Krystian Dudek, Bartosz Korepta, Michał Gurda, Jakub Chmielek, Kamil Chmielek, Gracjan Gliksman, Paweł Kozera, Dawid Wyszogrodzki, Adrian Sudyka, Kacper Marzec.
 
Coco Jambo: Norbert Nowak, Michał Orzechowski, Jakub Bracha, Sebastian Florek, Maciej Wrzesień, Mateusz Caba, Michał Aksamit, Stefan Wypyszewski, Kamil Michalski, Patryk Ćwikta, Łukasz Dzieża, Szymon Maroszek.
 
Nieprzewidywalni: Piotr Janik, Grzegorz Bubniak, Dariusz Szewczyk, Karol Kowalówka, Damian Michalczyk, Seweryn Kozłowski, Bartłomiej Szychowski, Marcin Grobelny, Radosław Nowak, Kamil Sznajder, Sławomir Galus, Jarosław Janik, Krzysztof Feluś, Robert Trzepałka, Michał Korpała.
 
Trawniki City: Mateusz Bochenek, Marko Józefowycz, Krzysztof Machaj, Kamil Kular, Daniel Mrukot, Adrian Jasonek, Kamil Szczygieł, Michał Aksamit, Michał Badylak, Wojciech Porębski, Stefan Józefowycz.
 
Zmora: Jakub Mocherek, Damian Mocherek, Paweł Mocherek, Tomasz Mocherek, Dominik Adamczyk, Mariusz Oracz, Jakub Maj, Mateusz Gzyl, Szymon Gonołczany.
 
Mariusz Ale Bym Cię: Marcin Prusak, Tomasz Serweta, Szymon Gawor, Marcin Walas, Tomasz Kuc, Michał Kurowski, Igor Kubera, Piotr Szewczyk, Leszek Kuc, Paweł Papierz.


RELACJA ZREALIZOWANA W RAMACH USŁUGI: WWW.FUTMAL.PL/PREMIUM

ZAMÓW USŁUGĘ FUTMAL PREMIUM NA SWÓJ MECZ/TURNIEJ!
 
 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2019-07-23 14:44:44


WTPN  Wakacyjny Turniej Piłki Nożnej 

Komentarze


II liga

Stal Stalowa Wola
:
Skra Częstochowa
28.03.2020
19:00
Widzew Łódź
:
Legionovia Legionowo
28.03.2020
19:10
GKS Katowice
:
Stal Rzeszów
28.03.2020
18:00
Pogoń Siedlce
:
Bytovia Bytów
28.03.2020
15:00
Elana Toruń
:
Garbarnia Kraków
28.03.2020
18:00
Znicz Pruszków
:
Olimpia Elbląg
28.03.2020
 
Gryf Wejherowo
:
Błękitni Stargard
29.03.2020
14:00

III liga, grupa IV

Jutrzenka Giebułtów
:
Wisłoka Dębica
28.03.2020
12:00
Avia Świdnik
:
Orlęta Radzyń Podlaski
28.03.2020
15:00
Wólczanka Wólka Pełkińska
:
Stal Kraśnik
28.03.2020
15:00
Wisła Puławy
:
Korona II Kielce
28.03.2020
15:00
Podlasie Biała Podlaska
:
Hetman Zamość
28.03.2020
14:00
Chełmianka Chełm
:
Siarka Tarnobrzeg
28.03.2020
14:30
Podhale Nowy Targ
:
Motor Lublin
28.03.2020
15:00
Wisła Sandomierz
:
KSZO Ostrowiec Św.
29.03.2020
15:00
Sokół Sieniawa
:
Hutnik Kraków
29.03.2020
16:00

IV liga (Kraków-Wadowice)

Wisła II Kraków
:
Dalin Myślenice
28.03.2020
 
Skawinka Skawina
:
MKS Trzebinia
28.03.2020
16:00
Czarni Staniątki
:
Orzeł Ryczów
28.03.2020
14:00
Sokół Kocmyrzów
:
Słomniczanka Słomniki
28.03.2020
15:00
Wiślanie Jaśkowice
:
Węgrzcanka Węgrzce Wlk
28.03.2020
16:00
Beskid Andrychów
:
Orzeł Piaski Wielkie
28.03.2020
16:00
Cracovia II Kraków
:
LKS Jawiszowice
28.03.2020
12:00
Clepardia Kraków
:
Pcimianka Pcim
29.03.2020
14:00

IV liga (Tarnów-Nowy Sącz)

Tarnovia Tarnów
:
Poprad Muszyna
28.03.2020
12:00
Glinik Gorlice
:
Watra Białka Tatrzańska
28.03.2020
15:00
Unia Tarnów
:
Bruk-Bet Termalica II Nieciecza
28.03.2020
15:00
Barciczanka Barcice
:
GKS Drwinia
28.03.2020
15:00
Poprad Rytro
:
Okocimski Brzesko
29.03.2020
15:00
Limanovia Limanowa
:
Wierchy Rabka Zdrój
29.03.2020
16:00
Sandecja II Nowy Sącz
:
Lubań Maniowy
29.03.2020
11:00
Orkan Szczyrzyc
:
Wolania Wola Rzędzińska
29.03.2020
16:00

Klasa C (Wieliczka)

Złomex II Branice
:
Czarni II Staniątki
29.03.2020
15:00

Centralna Liga Juniorów U-17, gr.D (wiosna)

TOP 54 Biała Podlaska
:
Cracovia Kraków
28.03.2020
11:00
Motor Lublin
:
Stal Mielec
28.03.2020
12:00
Karpaty Krosno
:
Hutnik Kraków
28.03.2020
13:00
Wisła Kraków
:
Korona Kielce
29.03.2020
12:00

Centralna Liga Juniorów U-15, gr.D (wiosna)

Sandecja Nowy Sącz
:
Motor Lublin
28.03.2020
12:00
Górnik Ł.
:
Cracovia Kraków
29.03.2020
12:00
BKS Lublin
:
TOP 54 Biała Podlaska
29.03.2020
12:00

Makroregionalna Liga Juniorów U-19, gr.D

Resovia Rzeszów
:
Garbarnia Kraków
28.03.2020
13:00
Chełmianka Chełm
:
Siarka
29.03.2020
12:00
Juventa Starachowice
:
Orlęta R.P.
29.03.2020
12:00
Sandecja Nowy Sącz
:
Korona II
29.03.2020
15:00

Małopolska Liga Juniorów

Limanovia Limanowa
:
Profi Zielonki
28.03.2020
 
BKS Bochnia
:
Spartak S.
28.03.2020
 
Tarnovia Tarnów
:
Unia Tarnów
28.03.2020
 
Górnik Wieliczka
:
Orkan Raba Wyżna
28.03.2020
 
Pcimianka Pcim
:
Dunajec Nowy Sącz
28.03.2020
 
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
:
Puszcza Niepołomice
28.03.2020
 
Podhale Nowy Targ
:
Dalin Myślenice
28.03.2020
 

I Małopolska Liga Juniorów Młodszych (wiosna)

Podgórze Kraków
:
Sandecja Nowy Sącz
28.03.2020
 
Glinik Gorlice
:
Profi Zielonki
28.03.2020
 
Dunajec Nowy Sącz
:
Garbarnia Kraków
28.03.2020
 
Puszcza Niepołomice
:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
28.03.2020
 

II Małopolska Liga Juniorów Młodszych (wiosna)

Pcimianka
:
Tarnovia Tarnów
28.03.2020
 
Okocimski Brzesko
:
Sandecja II Nowy Sącz
28.03.2020
 
Górnik Wieliczka
:
Unia Tarnów
28.03.2020
 
Podhale Nowy Targ
:
Hejnał
29.03.2020
12:00

I Małopolska Liga Trampkarzy (wiosna)

Unia Tarnów
:
Unia Oświęcim
28.03.2020
12:15
Okocimski Brzesko
:
Podhale Nowy Targ
28.03.2020
 
Dunajec Nowy Sącz
:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
28.03.2020
 
AP 21 Kraków
:
Garbarnia Kraków
28.03.2020
 

II Małopolska Liga Trampkarzy (wiosna)

Okocimski Brzesko
:
Respect Szalowa
28.03.2020
 
Wisła Kraków
:
Beskid A.
28.03.2020
 
Tarnovia Tarnów
:
Raba Dobczyce
28.03.2020
 
Sandecja Nowy Sącz
:
MOSiR Bochnia
28.03.2020
 

I Małopolska Liga Młodzików (wiosna)

Tarnovia Tarnów
:
AS Progres Kraków
28.03.2020
10:00
Okocimski Brzesko
:
Sandecja
28.03.2020
 
Cracovia Kraków
:
Dunajec Nowy Sącz
29.03.2020
10:00
Kalwarianka
:
Wisła Kraków
29.03.2020
16:00

II Małopolska Liga Młodzików (wiosna)

Fablok Chrzanów
:
Podhale Nowy Targ
28.03.2020
 
Okocimski II
:
Cracovia II
28.03.2020
 
Limanovia Limanowa
:
TS Wisła I Kraków
28.03.2020
 
AP Progres Andrychów
:
Bronowianka
28.03.2020
 

Ekstraliga Kobiet

AZS UJ Kraków
:
Olimpia Szczecin
28.03.2020
 
KKP Bydgoszcz
:
SMS Łódź
28.03.2020
13:00
AZS Wrocław
:
Medyk Konin
28.03.2020
12:00
Górnik Łęczna
:
GKS Katowice
28.03.2020
12:15
Rolnik Głogówek
:
Czarni Sosnowiec
28.03.2020
 
AZS PWSZ Wałbrzych
:
Mitech Żywiec
28.03.2020
 

I Liga Futsalu, gr. południowa

AZS UMCS Lublin
:
Górnik Polkowice
28.03.2020
 
Profisport Wrocław
:
GKS Komprachcice
28.03.2020
 
Marfarbex Busko Zdrój
:
Futsal Team Brzeg
28.03.2020
 
Sośnica Gliwice
:
Heiro Rzeszów
29.03.2020
17:00
FC Siemianowice Śląskie
:
Futsal Nowiny
29.03.2020
17:00
BSF Bochnia
:
GKS Futsal Tychy
29.03.2020
17:00

Wirtualna IV liga (Kraków-Wadowice)

Czarni Staniątki
6:7
MKS Trzebinia
27.03.2020
19:00
(61-72)
LKS Rajsko
1:2
Słomniczanka Słomniki
27.03.2020
19:00
(13-26)
Orzeł Piaski Wielkie
2:2
Pcimianka Pcim
27.03.2020
19:00
(28-22)
Beskid Andrychów
1:1
LKS Jawiszowice
27.03.2020
19:00
(15-10)
Cracovia II Kraków
1:2
Unia Oświęcim
27.03.2020
19:00
(13-20)
Wisła II Kraków
4:0
Wiślanie Jaśkowice
27.03.2020
19:00
(41-7)
Sokół Kocmyrzów
1:2
Dalin Myślenice
27.03.2020
19:00
(19-29)
Clepardia Kraków
1:0
Orzeł Ryczów
27.03.2020
19:00
(16-8)
Węgrzcanka Węgrzce Wlk
3:1
Skawinka Skawina
28.03.2020
19:00
(33-16)
MKS Trzebinia
4:0
LKS Rajsko
28.03.2020
19:00
(45-7)
Unia Oświęcim
1:5
Czarni Staniątki
28.03.2020
19:00
(18-54)
Dalin Myślenice
2:1
Wiślanie Jaśkowice
28.03.2020
19:00
(28-11)
LKS Jawiszowice
1:1
Clepardia Kraków
28.03.2020
19:00
(13-13)
Orzeł Ryczów
2:1
Cracovia II Kraków
28.03.2020
19:00
(22-12)
Słomniczanka Słomniki
3:1
Skawinka Skawina
28.03.2020
19:00
(39-16)
Węgrzcanka Węgrzce Wlk
3:4
Sokół Kocmyrzów
28.03.2020
19:00
(31-48)
Pcimianka Pcim
5:1
Beskid Andrychów
28.03.2020
19:00
(51-15)
Orzeł Piaski Wielkie
4:3
Wisła II Kraków
28.03.2020
19:00
(47-30)
Wisła II Kraków
:
Dalin Myślenice
29.03.2020
19:00
Cracovia II Kraków
:
LKS Jawiszowice
29.03.2020
19:00
Czarni Staniątki
:
Orzeł Ryczów
29.03.2020
19:00
LKS Rajsko
:
Unia Oświęcim
29.03.2020
19:00
Sokół Kocmyrzów
:
Słomniczanka Słomniki
29.03.2020
19:00
Wiślanie Jaśkowice
:
Węgrzcanka Węgrzce Wlk
29.03.2020
19:00
Beskid Andrychów
:
Orzeł Piaski Wielkie
29.03.2020
19:00
Skawinka Skawina
:
MKS Trzebinia
29.03.2020
19:00
Clepardia Kraków
:
Pcimianka Pcim
29.03.2020
19:00
MKS Trzebinia
:
Sokół Kocmyrzów
30.03.2020
19:00
Węgrzcanka Węgrzce Wlk
:
Dalin Myślenice
30.03.2020
19:00
Beskid Andrychów
:
Wisła II Kraków
30.03.2020
19:00
Słomniczanka Słomniki
:
Wiślanie Jaśkowice
30.03.2020
19:00
LKS Jawiszowice
:
Czarni Staniątki
30.03.2020
19:00
Unia Oświęcim
:
Skawinka Skawina
30.03.2020
19:00
Orzeł Ryczów
:
LKS Rajsko
30.03.2020
19:00
Pcimianka Pcim
:
Cracovia II Kraków
30.03.2020
19:00
Orzeł Piaski Wielkie
:
Clepardia Kraków
30.03.2020
19:00
Clepardia Kraków
:
Beskid Andrychów
31.03.2020
19:00
Wiślanie Jaśkowice
:
MKS Trzebinia
31.03.2020
19:00
LKS Rajsko
:
LKS Jawiszowice
31.03.2020
19:00
Dalin Myślenice
:
Słomniczanka Słomniki
31.03.2020
19:00
Unia Oświęcim
:
Sokół Kocmyrzów
31.03.2020
19:00
Wisła II Kraków
:
Węgrzcanka Węgrzce Wlk
31.03.2020
19:00
Cracovia II Kraków
:
Orzeł Piaski Wielkie
31.03.2020
19:00
Skawinka Skawina
:
Orzeł Ryczów
31.03.2020
19:00
Czarni Staniątki
:
Pcimianka Pcim
31.03.2020
19:00

Wirtualna Klasa Okręgowa (Kraków I)

Przebój Wolbrom
1:3
LKS Niedźwiedź
27.03.2020
19:05
(11-36)
Zieleńczanka Zielonki
4:0
Bolesław Bukowno
27.03.2020
19:05
(43-6)
Pogoń Miechów
0:1
Prądniczanka Kraków
27.03.2020
19:05
(9-17)
Przemsza Klucze
2:1
Piliczanka Pilica
27.03.2020
19:05
(28-14)
Spójnia Osiek
3:1
Orzeł Iwanowice
27.03.2020
19:05
(38-17)
Proszowianka Proszowice
2:1
LOT Balice
27.03.2020
19:05
(20-10)
Grębałowianka Kraków
1:1
KS Olkusz
27.03.2020
19:05
(16-12)
LOT Balice
1:1
Spójnia Osiek
28.03.2020
19:05
(15-12)
LKS Niedźwiedź
3:1
Pogoń Miechów
28.03.2020
19:05
(31-10)
KS Olkusz
1:0
Bolesław Bukowno
28.03.2020
19:05
(12-7)
Prądniczanka Kraków
1:3
Przemsza Klucze
28.03.2020
19:05
(16-34)
Piliczanka Pilica
3:1
Grębałowianka Kraków
28.03.2020
19:05
(34-14)
Orzeł Iwanowice
1:1
Przebój Wolbrom
28.03.2020
19:05
(18-12)
Proszowianka Proszowice
12:11
Zieleńczanka Zielonki
28.03.2020
19:05
(127-116)
Przebój Wolbrom
:
LOT Balice
29.03.2020
19:05
Zieleńczanka Zielonki
:
KS Olkusz
29.03.2020
19:05
Przemsza Klucze
:
LKS Niedźwiedź
29.03.2020
19:05
Bolesław Bukowno
:
Piliczanka Pilica
29.03.2020
19:05
Pogoń Miechów
:
Orzeł Iwanowice
29.03.2020
19:05
Proszowianka Proszowice
:
Spójnia Osiek
29.03.2020
19:05
Grębałowianka Kraków
:
Prądniczanka Kraków
29.03.2020
19:05
Piliczanka Pilica
:
KS Olkusz
30.03.2020
19:05
LKS Niedźwiedź
:
Grębałowianka Kraków
30.03.2020
19:05
Orzeł Iwanowice
:
Przemsza Klucze
30.03.2020
19:05
Spójnia Osiek
:
Zieleńczanka Zielonki
30.03.2020
19:05
LOT Balice
:
Pogoń Miechów
30.03.2020
19:05
Proszowianka Proszowice
:
Przebój Wolbrom
30.03.2020
19:05
Bolesław Bukowno
:
Prądniczanka Kraków
30.03.2020
19:05
Pogoń Miechów
:
Proszowianka Proszowice
31.03.2020
19:05
Przebój Wolbrom
:
Spójnia Osiek
31.03.2020
19:05
Zieleńczanka Zielonki
:
Piliczanka Pilica
31.03.2020
19:05
Przemsza Klucze
:
LOT Balice
31.03.2020
19:05
KS Olkusz
:
Prądniczanka Kraków
31.03.2020
19:05
Bolesław Bukowno
:
LKS Niedźwiedź
31.03.2020
19:05
Grębałowianka Kraków
:
Orzeł Iwanowice
31.03.2020
19:05

Wirtualna Klasa Okręgowa (Kraków II)

TS Węgrzce
5:0
Dąbski Kraków
28.03.2020
19:10
(51-6)
Wieczysta Kraków
1:2
Kaszowianka Kaszów
28.03.2020
19:10
(17-26)
Borek Kraków
2:0
Piast Wołowice
28.03.2020
19:10
(23-6)
Bronowianka Kraków
0:1
Kmita Zabierzów
28.03.2020
19:10
(9-15)
Błękitni Modlnica
2:5
Nadwiślan Kraków
28.03.2020
19:10
(25-54)
Wiślanie II Jaśkowice
0:0
Hutnik II Kraków
28.03.2020
19:10
(5-9)
Garbarnia II Kraków
1:1
Prokocim Kraków
28.03.2020
19:10
(17-13)
Kmita Zabierzów
:
Wiślanie II Jaśkowice
29.03.2020
19:10
Prokocim Kraków
:
Błękitni Modlnica
29.03.2020
19:10
Dąbski Kraków
:
Garbarnia II Kraków
29.03.2020
19:10
Nadwiślan Kraków
:
Borek Kraków
29.03.2020
19:10
Kaszowianka Kaszów
:
TS Węgrzce
29.03.2020
19:10
Piast Wołowice
:
Bronowianka Kraków
29.03.2020
19:10
Hutnik II Kraków
:
Wieczysta Kraków
29.03.2020
19:10
Wiślanie II Jaśkowice
:
Piast Wołowice
30.03.2020
19:10
Bronowianka Kraków
:
Nadwiślan Kraków
30.03.2020
19:10
TS Węgrzce
:
Wieczysta Kraków
30.03.2020
19:10
Kmita Zabierzów
:
Hutnik II Kraków
30.03.2020
19:10
Borek Kraków
:
Prokocim Kraków
30.03.2020
19:10
Garbarnia II Kraków
:
Kaszowianka Kaszów
30.03.2020
19:10
Błękitni Modlnica
:
Dąbski Kraków
30.03.2020
19:10
Wieczysta Kraków
:
Garbarnia II Kraków
31.03.2020
19:10
Kmita Zabierzów
:
Piast Wołowice
31.03.2020
19:10
Prokocim Kraków
:
Bronowianka Kraków
31.03.2020
19:10
Dąbski Kraków
:
Borek Kraków
31.03.2020
19:10
Nadwiślan Kraków
:
Wiślanie II Jaśkowice
31.03.2020
19:10
Kaszowianka Kaszów
:
Błękitni Modlnica
31.03.2020
19:10
Hutnik II Kraków
:
TS Węgrzce
31.03.2020
19:10

Wirtualna Klasa Okręgowa (Kraków III)

Pasternik Ochojno
2:3
Raba Dobczyce
27.03.2020
19:15
(24-35)
Gdovia Gdów
4:3
Tempo Rzeszotary
27.03.2020
19:15
(41-30)
Błękitni Bodzanów
1:3
Wiślanka Grabie
27.03.2020
19:15
(10-30)
Orzeł Myślenice
7:5
Radziszowianka Radziszów
27.03.2020
19:15
(79-58)
Jordan Sum Zakliczyn
2:4
LKS Śledziejowice
27.03.2020
19:15
(24-42)
Dziecanovia Dziekanowice
4:3
Wiarusy Igołomia
27.03.2020
19:15
(44-34)
Górnik Wieliczka
4:0
Targowianka Targowisko
27.03.2020
19:15
(48-8)
Radziszowianka Radziszów
1:1
Jordan Sum Zakliczyn
28.03.2020
19:15
(18-15)
LKS Śledziejowice
12:11
Górnik Wieliczka
28.03.2020
19:15
(124-110)
Tempo Rzeszotary
2:3
Dziecanovia Dziekanowice
28.03.2020
19:15
(23-33)
Raba Dobczyce
4:9
Orzeł Myślenice
28.03.2020
19:15
(48-95)
Pasternik Ochojno
1:1
Błękitni Bodzanów
28.03.2020
19:15
(14-13)
Wiarusy Igołomia
1:4
Wiślanka Grabie
28.03.2020
19:15
(12-44)
Targowianka Targowisko
1:3
Gdovia Gdów
28.03.2020
19:15
(12-30)
Gdovia Gdów
:
LKS Śledziejowice
29.03.2020
19:15
Dziecanovia Dziekanowice
:
Targowianka Targowisko
29.03.2020
19:15
Błękitni Bodzanów
:
Wiarusy Igołomia
29.03.2020
19:15
Orzeł Myślenice
:
Pasternik Ochojno
29.03.2020
19:15
Jordan Sum Zakliczyn
:
Raba Dobczyce
29.03.2020
19:15
Górnik Wieliczka
:
Radziszowianka Radziszów
29.03.2020
19:15
Wiślanka Grabie
:
Tempo Rzeszotary
29.03.2020
19:15
Radziszowianka Radziszów
:
Gdovia Gdów
30.03.2020
19:15
Pasternik Ochojno
:
Jordan Sum Zakliczyn
30.03.2020
19:15
Raba Dobczyce
:
Górnik Wieliczka
30.03.2020
19:15
Tempo Rzeszotary
:
Wiarusy Igołomia
30.03.2020
19:15
Błękitni Bodzanów
:
Orzeł Myślenice
30.03.2020
19:15
LKS Śledziejowice
:
Dziecanovia Dziekanowice
30.03.2020
19:15
Targowianka Targowisko
:
Wiślanka Grabie
30.03.2020
19:15
Górnik Wieliczka
:
Pasternik Ochojno
31.03.2020
19:15
Błękitni Bodzanów
:
Tempo Rzeszotary
31.03.2020
19:15
Dziecanovia Dziekanowice
:
Radziszowianka Radziszów
31.03.2020
19:15
Wiarusy Igołomia
:
Targowianka Targowisko
31.03.2020
19:15
Jordan Sum Zakliczyn
:
Orzeł Myślenice
31.03.2020
19:15
Gdovia Gdów
:
Raba Dobczyce
31.03.2020
19:15
Wiślanka Grabie
:
LKS Śledziejowice
31.03.2020
19:15

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny