facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Debiutant daje trzy punkty! (foto)

Debiutant daje trzy punkty! (foto)

Sobotnie popołudnie, wymarzona pogoda do grania oraz idealnie przygotowana murawa. Tak stadion Galicji Raciborowice przywitał swoich kibiców i drużynę rywali. Rywal nie byle, jaki, bo lider tabeli - LKS Niedźwiedź.  
 
Spotkanie od samego początku zapowiadało się bardzo ciekawie, Galicja przed własną publicznością prezentuje się bardzo dobrze. W rundzie jesiennej na sześć domowych spotkań, wygrała aż pięć i tylko raz musiała uznać wyższość przeciwników. 
 
LKS Niedźwiedź przyjechał na ciężki teren wzmocniony w przerwie zimowej kilkoma zawodnikami.  Większość z nich dostała w sobotnim meczu szansę debiutu. 
 
Mecz rozpoczął się raczej od wzajemnego badania sił, żadna z drużyn nie chciała już na początku odkryć wszystkich kart. Z upływem czasu to jednak goście zaczynali przechylać szalę na swoją stronę. Najpierw szczęścia z rzutu wolnego spróbował Gałkowski, który sprytnym strzałem próbował zaskoczyć Kusię, jednak bramkarz miejscowych był dobrze ustawiony i zażegnał niebezpieczeństwo. 
 
Gospodarze przystąpili do spotkania trochę stremowani i popełniali momentami proste błędy, które tylko wzmagały frustrację. Widać było, że w szeregach gospodarzy brakuje Daniela Rośka, który przeważnie odpowiadał na boisku za rozprowadzanie piłki na skrzydła i w odpowiednim momencie umiał przerzucić ciężar gry. 
 
Przed upływem trzydziestej minuty, goście mogli objąć prowadzenie. Znowu stały fragment gry wykonuje Gałkowski, dokładna centra w pole karne, gdzie najwyżej wyskakuje Chorąży jednak jego kontakt z piłką jest minimalny i futbolówka opuszcza plac gry nie znajdując drogi do bramki. 
 
W ostatnich piętnastu minutach pierwszej połowy do głosu w końcu zaczęli dochodzić gospodarze. Najpierw szczęścia w trzydziestej szóstej minucie spróbował Wojciech Radomski, ale piłka po jego strzale poszybowała wysoko ponad bramką Dominika Nowaka. Dwie minuty później kibice zgromadzeni na stadionie podziwiali wspaniałą interwencję Kusi, który tylko w sobie znany sposób zapobiegł utracie bramki przez gospodarzy. Z prawej strony urwał się Marek i dokładnie dośrodkował na głowę nabiegającego Kamila Klęka, który wydawało się pewnie skieruje piłki do siatki. Jednak przytomna parada bramkarza Galicji zażegnała niebezpieczeństwo. 
 
W końcu kibice zgromadzeni na stadionie byli świadkami dobrego momentu spotkania z obu stron. Na akcję gości, chwilę później odpowiedzieli gospodarze, którzy zmarnowali najlepszą sytuację do zdobycia bramki w pierwszej połowie. Paweł Jędryas obsłużył znakomitym podaniem ze środka boiska Piotra Surmę, który sprytnym zwodem zmylił obronę gości i wbiegł w pole karne oko w oko z Nowakiem. Napastnikowi gospodarzy zabrakło zimnej krwi, bo jego strzał zdołał obronić Nowak.  Tuż przed przerwą stan rywalizacji próbował zmienić Damian Lis, jednak strzał zawodnika Galicji był daleki od ideału. 
 
Do przerwy, więc wynik remisowy, z przebiegu pierwszych czterdziestu pięciu minut wydawał się być wynikiem sprawiedliwym. Zarówno gospodarze jak i goście mieli swoje sytuację na zmianę wyniku, jednak brakowało przysłowiowej "kropki nad i"
 
Druga połowa zaczęła się identycznie jak pierwsza. Badanie sił i żaden z zespołów nie chciał się zbytnio odkryć, aby nie stracić bramki. Gra toczyła się raczej w środkowej strefie boiska a w obu zespołach przeważała niedokładność podań, z czego większość akcji zanim się na dobre rozpoczęła już się kończyła. 
 
Tuż przed upływem godziny gry, aktywny w tym spotkaniu Bruno Weselly, bardzo dobrze przerzucił ciężar gry z lewego z skrzydła na prawe. Tam do piłki dopadł Gałkowski, zszedł na lewą nogę i potężnie huknął w stronę bramki Kusi. Bramkarz gospodarzy znowu stanął na wysokości zadania odbijając futbolówkę przed siebie. Na taki rozwój wypadków czekał dobrze ustawiony Klęk, który najpierw obił plecy obrońcy Galicji a później mocnym strzałem skierował piłkę do siatki. Przytomne zachowanie debiutującego w nowym zespole zawodnika i licznie zgromadzeni kibice Niedźwiedzia mogli zaobserwować cieszynkę "a'la Piątek" w wykonaniu strzelca bramki. 
 
Po zdobytej bramce w szeregach gości zapanowało zbytnie rozluźnienie. W przeciągu kilku minut podopieczni Arkadiusza Panka mogli doprowadzić zarówno do wyrównania jak i objąć prowadzenie. Pierwszy sygnał do ataku dał Wojciech Raźny, który próbował zaskoczyć Nowaka strzałem po długim słupku. Chwilę później Jędryas dopada do piłki i z dystansu uderza w stronę bramki gości. Piłka jednak wychodzi na rzut różny. Po stałym fragmencie gry futbolówka trafia przed pole karne do Marcina Bursy, który oddaje strzał w kierunku bramki, ale na posterunku po raz kolejny był Nowak. 
Kilka mocnych słów między obrońcami Niedźwiedzia wprowadza spokój i więcej rozwagi w poczynaniach gości. Galicja nieco spuściła z tonu ograniczając się do prób dośrodkowań w pole karne, które jednak nie przynosiły zamierzonego celu. 
 
Na pięć minut przed końcem, do głosu doszli piłkarze z Niedźwiedzia, którzy dwukrotnie mogli podwyższyć swoje prowadzenie. Najpierw Klęk po udanym dryblingu wpadł w pole karne, ale jego strzał znalazł się na słupku, a później Burdacki spróbował swoich sił jednak i tym przypadku piłka nie znalazła się w bramce. 
 
Arbiter główny doliczył do regulaminowego czasu gry, aż pięć minut i gospodarze zwietrzyli swoją szansę na zakończenie tego spotkania remisem. Kilka stałych fragmentów gry, kotłowało się pod bramką Nowaka, ale Galicja wciąż nie potrafiła zdobyć bramki. W ostatnie minucie Sikora miał swoją sytuację, ale jego próba z główki nie znalazła drogi do bramki. 
 
Podsumowując spotkanie. Niedźwiedź okazał się drużyną minimalnie lepszą, Galicja postawiła trudne warunki gry, ale sama nie potrafiła się wywiązać do końca z założeń taktycznych. Słabo zaprezentowały się skrzydła w zespole gospodarzy oraz widoczny był brak Daniela Rośka w środkowej strefie boiska. W drużynie Galicji widać potencjał na bycie lepszą drużyną, ale duża tutaj rola trenera Arkadiusza Panka, aby przekonać zawodników, że nawet z wyżej notowanym rywalem są w stanie nawiązać równorzędną walkę o zwycięstwo. Twierdza Raciborowice padła w tym sezonie po raz drugi, ale w moim przekonaniu jeszcze kilka drużyn będzie miało tutaj olbrzymie problemy, aby zainkasować komplet punktów.  W zespole zadebiutowali: Piotr Surma, Marcin Bursa oraz wracający do Raciborowic Paweł Jędryas 
 
Niedźwiedź nie do końca przekonał, ale zdobył w tym meczu o jedną bramkę więcej niż przeciwnik i zainkasował cenne trzy punkty w walce o awans do Klasy Okręgowej. Kadrowo zespół prezentuje się dużo lepiej niż jeszcze jesienią. Do zespołu dołączyło pięciu zawodników, z czego czterech wczoraj już zadebiutowało. Kamil Klęk, Jakub Pietruszewski, Brazylijczyk Bruno oraz pozyskany w ostatnich daniach ze Słomniczanki Słomniki- Artur Drożniak. 
 
Klasa A (Kraków I), 30.03.2019
Galicja Raciborowice - LKS Niedźwiedź 0:1 (0:0)
Klęk 59 
 
Żółte kartki: Filip Sikora, Karaś, Radomski- Zagrodzki, Bucki, Drożniak 
Widzów: ok. 80
Galicja: Dominik Kusia - Cichy (60 Karaś), Tobiasz Kusia, Karol Karpierz, Bursa - Dankiewicz (60 Raźny), Radomski (80 Mateusz Karpierz), Lis, Jędryas, Filip Sikora (80 Tomasz Sikora) - Surma (60 Herian)
Niedźwiedź: Nowak - Kolano, Chorąży, Bucki, Kawa - Burdacki, Pietruszewski (46 Zagrodzki), Gałkowski(80. Drożniak), Marek(70. Wójcik), Bruno(77. Franaszek)- Klęk
 

 

 

Źródło: Michał Natkaniec

Dodano: 2019-04-01 00:00:40


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Kraków I)

Niedźwiedź  Galicja 

Komentarze


I liga futsalu, gr. południowa

FC Siemianowice Śląskie
6:0
Futsal Nowiny
15.01.2022
18:00
AZS UŚ Katowice
6:4
Gwiazda Ruda Śląska
15.01.2022
16:00
BSF Bochnia
6:3
AZS UEK Kraków
15.01.2022
18:00
Sośnica Gliwice
11:1
GSF Gliwice
16.01.2022
17:00
GKS Futsal Tychy
7:4
Unia Tarnów
16.01.2022
16:00
AZS UMCS Lublin
8:4
Heiro Rzeszów
16.01.2022
19:00

Ekstraliga Futsalu Kobiet, gr. południowa

Rolnik Głogówek
5:1
Respekt Myślenice
15.01.2022
17:00
AZS UEK Słomniczanka Słomniki
7:5
Tarnovia Tarnów
16.01.2022
16:00
Rekord Bielsko Biała
5:3
AZS UJ Kraków
16.01.2022
18:00

I Liga Futsalu Kobiet, gr. południowa

ISD-AJD Częstochowa
5:4
Wierzbowianka Wierzbno
15.01.2022
11:00
UKS SAP Brzeg
5:9
AZS UP Wanda Kraków
15.01.2022
18:00
AZS UŚ Katowice
0:2
Unia Opole
16.01.2022
16:00

II Liga Futsalu Kobiet, gr. małopolska

Wawel Kraków
:
Tyniec Kraków
16.01.2022
14:30