facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

MLT: Powietrzny futbol w Tarnowie (foto)

MLT: Powietrzny futbol w Tarnowie (foto)

Pasy poległy drugi raz z rzędu. To bardzo zła wiadomość dla gości, którzy tracą kolejne atuty w walce o mistrzostwo MLT lub o drugie, także premiowane awansem do CLT miejsce w tabeli. Tarnowianie zaś dzięki tej wygranej, będą mogli znacznie spokojniej spoglądać w otchłań ligowej tabeli. W Tarnowie w poniedziałkowe popołudnie doszło bez wątpienia do niespodzianki. Niespodziankę sprawili przede wszystkim gospodarze, którzy zorganizowali mecz na koszmarnym boisku, przypominającym bardziej łąkę z bramkami. Obie jedenastki mogły zatem zapomnieć o grze w piłkę, a punktów trzeba było szukać w przypadkowych akcjach, dośrodkowaniach i błędach rywala wynikających z nieobliczalnego lotu piłki po kontakcie z podłożem. Nie brakowało kiksów czy problemów z utrzymaniem równowagi podczas biegu.
 
Lepiej, co naturalne spisywali się na tym placu piłkarze Jaskółek. Obyci z tym przyleśnym terenem bocznego boiska miejscowi, zdołali w 5 minucie przeprowadzić akcję bez dorzucania piłki w pole karne i broniący idealnie pod słońce Wąsiewski dał się zaskoczyć, precyzyjnym przyznać trzeba uderzeniem Migasa z 17 metrów. Akcja jak na warunki do gry naprawdę poprawna. Migas znakomicie zbiegł z piłką z lewej strony boiska do środka i uderzył płasko zza pola karnego. I to byłoby na tyle jeśli chodzi o składne akcje w pierwszej połowie. Nie znaczy to, że bramkarze pozostawli bezrobotni. Na pewno na brak pracy nie narzekał Kwiecień. Kilkakrotnie borykać musiał się bowiem z dośrodkowaniami z kornerów, wrzutkami po oskrzydlających akcjach czy choćby groźnym uderzeniem Podymy z wolnego w 2 minucie po którym golkiper nie bez trudu parował piłkę na rzut rożny. Podyma z wolnego namieszał w szykach defensywnych tarnowian i w 17 minucie bo po jego dośrodkowaniu uderzał Bociek. Ten ostatni był najaktywniejszym graczem Cracovii ale na tak nierównym boisku ciężko było wygrywać pojedynki z obrońcami. Dlatego Bociek groźny był głównie po dośrodkowaniach. Efektownie próbował wykończyć choćby centrę Strózika z kornera w 23 minucie ale jego "nożyce" okazały się minimalnie niecelne. Bliski szczęścia był także Janusik bo piłka po jego soczystym uderzeniu z 20 metrów musnęła słupek. Przed pauzą szansę na doprowadzenie do remisu miał jeszcze Wohlman, który wygrał pojedynek powietrzny z obrońcami po dośrodkowaniu Strózika z rzutu rożnego, ale spudłował dosłownie o pół metra. Tarnowianie, którzy rozpoczęli mecz najlepiej jak tylko się dało, mogli i pierwszą odsłonę zakończyć sukcesem. W 28 minucie bowiem po faulu Płazy na Miłkowskim, z rzutu wolnego w poprzeczkę trafił Hajdo. W pierwszej połowie trudno było wskazać zespół lepszy. Gra była chaotyczna i opierała się głównie na pojedynkach powietrznych. Na pewno więcej z nich wygrali goście i mogli pokusić się o przynajmniej jednego gola. Z drugiej jednak strony, uderzenie Hajdo w poprzeczkę mogło Pasy pogrążyć jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę.
 
Co ciekawe, Jaskółki i tak dopięły swego tuż po wznowieniu gry. I co ciekawe, znów uczyniły to po akcji pozbawionej górnych piłek. Pasy od startu drugiej odsłony zwiększyły siłę ognia i nacisk na ofensywę. Zanim jednak zaczęły wypracowywać okazje strzeleckie, krakowianie nadziali się na kontrę, która w zasadzie zakończyła temat walki o rozstrzygnięcie zawodów. Duda wykorzystał lukę w obronie Cracovii i dogonił posłaną mu ze środka boiska prostopadłą piłkę, a w pojedynku oko w oko z Sikorą okazał się bezlitosny. Podopieczni trenera Pawła Węgrzyna mieli wszystkie atuty w ręku: prowadzenie 2:0 i możliwość skupienia się na grze defensywnej na boisku niemal uniemożliwiającym składną grę w futbol. I cel miejscowych został osiągnięty, choć ekipie Piotra Pasternaka oddać trzeba, że dorzucając ciągle piłki w pole karne i tak udało im się oddać kilka groźnych strzałów na bramkę. W 40 minucie po centrze Przybyło, Bociek główkował z 10 metrów. Pięć minut potem po wrzutce Frączka, bramkarza uderzeniem z dystansu zaskoczyć próbował wspomniany wcześniej Przybyło. Po kolejnych pięciu minutach, kolejna wrzutka w pole karne tym razem autorstwa Podymy i choć okazała się niezwykle precyzyjna to Pandyra nie zdołał w pełni opanować piłki i jedynie sparował ją w przeciwnym kierunku niż zmierzał golkiper. Kwiecień jednak spokojnie zdążył zapobiec utracie gola. Nie udało mu się to po kapitalnej prostopadłej wrzutce Pałkowskiego i efektownym strzale Frączka z obrotu ale zdobywca bramki był na wyraźnym spalonym i radość krakowian trwała ledwie kilka sekund. W naprawdę znakomitej sytuacji, piłkarz Cracovii znalazł się tak naprawdę w 60 minucie. Bociek zbyt długo jednak męczył się z opanowaniem podskakującej piłki i jego uderzenie przyblokował nieco obrońca. Kozłującą chaotycznie piłkę nie bez trudu bo na raty łapał też i Kwiecień. W samej końcówce jeszcze pogroził rywalom Bociek i Nawrot, a miejscowi zakończyli mecz wymarzoną szansą na trzeciego gola ale po znakomitym prostopadłym podaniu Dudy, Suchowski posłał futbolówkę tuż nad poprzeczką.
 
Bardzo jednoznaczny był to pojedynek. Od początku do końca układał się bez wątpienia po myśli miejscowych. Ukłuli faworyta meczu już na samym wstępie, co wobec gry na koszmarnym klepisku było niezwykle cenną zaliczką. Tarnowianie punktowali w idealnych momentach bo na samym początku pierwszej i drugiej odsłony. Resztę obu odsłon skupiali się na dokopywaniu piłki pod bramkę rywala i pod koniec obu połów dawali do zrozumienia, że są gotowi ukąsić rywala z zaskoczenia raz jeszcze. Pasy w pierwszej połowie grały podobnie. Futbol powietrzny pozwalał na większą kontrolę nad piłką i nadzieję, że uda się coś ugrać w polu karnym tarnowian. Po pauzie, Cracovia zaatakowała ze znacznie większą siłą ale zapewne nie przyzwyczajona do monotonnego wrzucania piłek w pole karne, miała trudności ze sforsowaniem defensywy broniących zaliczki tarnowian. Pod koniec krakowianie próbowali także gry dołem ale momentalnie zaostrzyło to grę, co tak naprawdę nie wniosło niczego nowego do tego marnego piłkarsko widowiska. 
 
Jaskółki wygrały mecz zasłużenie bo na terenie, który do gry w piłkę raczej się nie nadawał, były w stanie szybciej zaadoptować się do warunków gry i wyprowadziły dwie, trzy groźne akcje w parterze noi przede wszystkim szybko otworzyły wynik meczu. Trudno wskazać także najbardziej wartościowego gracza tych zawodów. Piłkarze mieli duże trudności z opanowaniem piłki więc w doborze MVP meczu kierować trzeba było się skutkami gry, a nie wartością piłkarską występu graczy. Zdaniem reportera Futmal.pl, FUTMAL MVP trafić powinno do Damiana Dudy z Unii Tarnów. To piłkarz, który próbował indywidualnych akcji, dograł świetną piłkę z głębi pola Suchowskiemu w końcówce meczu, noi zdobył gola na 2:0 w najgorszym dla krakowian momencie: tuż po rozpoczęciu drugiej połowy, czyli rozpoczęciu szturmu na bramkę miejscowych. 

Małopolska Liga Trampkarzy, 22.05.2017
Unia Tarnów - Cracovia Kraków 2:0 (1:0)
Migas 5, Duda 37
 
Sędziował: Tomasz Pilarski (Tarnów)
Unia: Kwiecień - Łazarz, Jękosz, Podstawski, Dubas - Rajczyk, Suchowski, Miłkowski, Pilus - Migas, Duda oraz Michałek, Mikos, Hajdo, Duz, Sztorc, Bennour.
Cracovia: Wąsiewski - Płaza, Michura, Wohlman, Barański - Zdziarski, Przybyło, Pałkowski, Strózik, Podyma - Bociek oraz Sikora, Pandyra, Janusik, Skocz, Włoch, Frączek, Nawrot.
FUTMAL MVP: Damian Duda (Unia Tarnów)
 
Hubert Wąsiewski (bramkarz Cracovii): - Czy dało się zapobiec pierwszej bramce dla Unii? Powiem tak, ten gol padł więc w zasadzie nie ma większego sensu się tłumaczyć. Broniliśmy się pod słońce. Raziło mnie oraz z tego co słyszałem także i obrońców, którzy próbowali przyblokować uderzenie. Do tego doszedł mały rykoszet i stało się. Nie ma jednak w tym golu niczego nadzwyczajnego, takie po prostu w futbolu się zdarzają. Swoją drogą, gra na tym boisku nie była zbyt łatwa. Gdy okazało się, że mamy grać na tym akurat bocznym boisku, trzeba było mocno zweryfikować taktykę na ten mecz. W żadnym wypadku nie tłumaczę naszej porażki stanem murawy ale uważam, że po prostu na poziomie ligi wojewódzkiej, wstydziłbym się przyjmować rywala na takim kartoflisku zwłaszcza, że tuż obok są przynajmniej dwa inne boczne boiska w znacznie lepszym stanie. Mam nadzieję, że była to jakaś wyjątkowa sytuacja bo po prostu granie na takim terenie psuje wizerunek tych rozgrywek. Co do naszej taktyki na ten mecz, to musieliśmy ją całkiem pozmieniać gdy okazało się, że grać będziemy na boisku na którym gra piłką jest prawie niemożliwa. Przegraliśmy pierwszą połowę i nie da się ukryć, że trener postawił wiele na jedną kartę po przerwie. Zagraliśmy na dwóch napastników oraz na trzech obrońców. Okazji zdecydowanie przybyło ale nie udało się żadnej z nich zamienić na bramkę. 
 
Bartłomiej Włoch (pomocnik Cracovii): - Jechaliśmy do Tarnowa jak zwykle z nadzieją, że uda się zdominować rywala, pograć dużo piłką, przerzucać ciężar gry z jednej strony na drugą ale gdy trener powiedział nam, że wystąpimy na tym boisku, a już gdy zobaczyliśmy na własne oczy jak ta murawa wygląda - stało się jasne, że tu może wydarzyć się dosłownie wszystko. Oczywiście od początku meczu próbowaliśmy konsekwentnie grać swój futbol ale trochę zgodnie z obawami, po prostu nic z tego nie wychodziło. Potem już trzeba było niestety wdać się w tą kopaninę, próbować gry górnymi piłkami ale to tak naprawdę generowało głównie chaos. Nieładnie tłumaczyć porażki stanem boiska ale w tym akurat przypadku można śmiało zrobić wyjątek. Uważam, że wiele osób potwierdzi, że stan boiska miał dziś duży wpływ na styl gry, nie twierdzę że na wynik końcowy ale na pewno zmusił obie jedenastki do walki, a nie solidnej gry w piłkę. Jak będzie z naszą motywacją wobec coraz trudniejszej sytuacji w tabeli? Owszem, po porażce z AP 21 tydzień temu były zapowiedzi, że z motywacją nie będzie problemu - że walczymy do końca - i tak naprawdę nic się nie zmienia. Fakty są takie, że nie mamy już nic do stracenia. W każdym kolejnym meczu trzeba będzie włożyć w rywalizację całe serce i swoje poczynania ostatecznie oceniać będziemy po ostatniej kolejce. 



Relacja wykonana w ramach usługi:
Patronat Medialny Futbol-Małopolska (futmal.pl/patronat)
 

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2017-05-22 23:38:16


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Małopolska Liga Trampkarzy (I)

Cracovia  Unia Tarnów 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Bruk-Bet Termalica Nieciecza
1:1
Stal Mielec
23.07.2021
18:00
Lech Poznań
0:0
Radomiak Radom
23.07.2021
20:30
Górnik Łęczna
1:1
Cracovia Kraków
24.07.2021
15:00
Jagiellonia Białystok
1:1
Lechia Gdańsk
24.07.2021
17:30
Legia Warszawa
1:0
Wisła Płock
24.07.2021
20:00
Piast Gliwice
:
Raków Częstochowa
25.07.2021
15:00
Śląsk Wrocław
:
Warta Poznań
25.07.2021
17:30
Pogoń Szczecin
:
Górnik Zabrze
25.07.2021
20:00
Wisła Kraków
:
Zagłębie Lubin
26.07.2021
18:00

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny