facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

MLT: Wystrzałowa druga połowa Pasów (foto)

MLT: Wystrzałowa druga połowa Pasów (foto)

Od pierwszych minut było widać, że kwestią czasu było to kiedy Pasy napoczną przeciwnika i podążą zwycięską ścieżką. Nieoczekiwanie jednak, na ten moment krakowianie czekać musieli aż do drugiej połowy. 

 

 

Zanim jednak worek z bramkami rozwiązał się na dobre, Pasy skrupulatnie rozpracowywały zwarte i liczne szeregi obronne Jaskółek. Na ich czele stał świetnie dysponowany i rosły Kwiecień, który na linii bramkowej czynił cuda, by tylko nie dopuścić faworyta pojedynku do upragnionego celu. A ten, robił co mógł by otworzyć wynik meczu. Najwięcej determinacji w pierwszej połowie wykazywał Janusik, który znakomicie czytał grę i starał się być zawsze tam, gdzie może wydarzyć się jakiś błąd rywala. Cierpliwość i czujność napastnika Cracovii nagrodzona została co prawda dwukrotnie ale Janusik przegrywał pojedynki z Kwietniem. Znakomicie poczynał sobie także Wojewoda, który na skrzydle był tego dnia ogniwem trudnym do okiełznania. To on w 29 minucie popisał się solową akcją wszerz pola karnego i soczystym uderzeniem w samo okienko bramki gości. Tam jednak dofrunął oczywiście Kwiecień i znów na zagrożeniu się skończyło. Golkipera tarnowian miejscowi nękali jeszcze kilkakrotnie z dystansu czy stałych fragmentów gry. Najgroźniej było w 7 minucie gdy Frączek dorzucił piłkę Janusikowi wprost na głowę oraz w 23 minucie gdy Włoch z rzutu wolnego podobnym dośrodkowaniem obsłużył Podymę. Była też wyborna szansa z gry. W 32 minucie kapitalnie wzdłuż całego boiska podawał Podyma, Zdziarski świetnie opanował piłkę tyłem do bramki i wyłożył ją nadbiegającemu Wojewodzie. Ten przymierzył solidnie w okolice okienka ale Kwiecień przed przerwą dyktował warunki w polu bramkowym.
 
Gra krakowian nie była jednak nieskazitelna. Tarnowianie, którzy dosłownie trzykrotnie w pierwszej odsłonie przedostali się na połowę rywala, za każdym razem stwarzali poważne zagrożenie. Co ciekawe, wszystkie trzy okazje wypracował (lub szczęśliwie przedzierał się pod pole karne) Musiał i gdyby miał o wiele lepiej ustawiony celownik, Pasy mogły śmiało stracić gola. Szczególnie bliski zdobycia bramki był w 17 minucie po niefortunnej główce Wohlmana ale lob nad wybiegającym z bramki Wąsiewskim pozostawiał wiele do życzenia.
 
Szybki i emocjonujący był start drugiej połowy. Z impetem zaczęli goście, którzy tuż po wznowieniu gry wypracowali wyborną okazję do zdobycia gola. Strzelali w jednej akcji kolejno Musiał, Hebda i Dubas ale wprowadzony w przerwie na boisko Sikora znakomicie interweniował. Pasy odpowiedziały niemal natychmiast i od razu skutecznie. Nie zabrakło przy tej akcji szczęścia i przypadku ale czujność Zdziarskiego pozwoliła krakowianom otworzyć wynik zawodów. Zdziarski nie sięgnął zagranej mu z głębi pola piłki ale na jego szczęście, ta odbiła się od pleców Sztorca i trafiła ostatecznie pod nogi Zdziarskiego. Ten z prezentu skorzystał najlepiej jak się da i krakowianie rozpoczęli strzelanie. 
 
Pierwszoplanowymi postaciami początku drugiej połowy byli bez wątpienia Zdziarski i Bociek. Obaj brylowali w ofensywie i bacznie przyczynili się do bramkowego ciągu swojego zespołu. Zwieńczeniem tej współpracy była fenomenalna akcja bramkowa w 44 minucie. Zdziarski mięciutko wrzucił piłkę z lewej flanki wprost na głowę Boćka, a ten precyzyjnie przymierzył z 14 metrów podwyższając prowadzenie Cracoviaków. 
 
Podopieczni Piotra Pasternaka nie patyczkowali się z rywalem i punktowali raz za razem. W 48 minucie błysnął defensor Podyma. Podszedł do rzutu wolnego na 25 metrze i nie dość że przymierzył ponad murem obrońców, to wycelował w sam winkiel bramki Kwietnia. Kilka chwil później Podyma mógł powtórzyć swój wyczyn (tym razem z 17 metrów) ale tym razem ustrzelił kogoś w murze i piłka po rykoszecie zmusiła golkipera do interwencji na dwa razy ale interwencji ostatecznie skutecznej.

Potem uaktywnił się wyróżniany w pierwszej połowie Wojewoda. Najpierw dorzucił kapitalną piłkę Janusikowi (ten sprytnie uprzedził obrońcę ale piłka po jego nogach poszybowała na rzut rożny), a chwilkę później z kornera Oliwie. Ten drugi przytomnie główkował z niewielkiej odległości i Cracovia prowadziła już 4:0. Zwieńczeniem kanonady strzeleckiej w drugiej połowie był gol Janusika, na którego zawodnik ten pracował szczególnie przed przerwą. Napastnik miejscowych popisał się solowa akcją mijając kolejnych obrońców i lekkim strzałem przy krótki słupku ustalił wynik pojedynku. 
 
Końcowy wynik nie jest zaskoczeniem. Przebieg gry wskazywał na znaczną przewagę lidera tabeli ale zaskoczeniem może być fakt, że Pasy do przerwy nie zdołały znaleźć recepty na tarnowian. Tak naprawdę, to recepty nie mogli znaleźć na Kwietnia, który przed przerwą był maszynką do odbijania zmierzających do jego świątyni piłek. Jaskółki szybko straciły gola tuż po przerwie i ich losy szybko w swoje ręce powzięli zawodnicy lidera tabeli.

Małopolska Liga Trampkarzy (I), 07.10.2016
Cracovia Kraków - Unia Tarnów 5:0 (0:0)
Zdziarski 38, Bociek 44, Podyma 48, Oliwa 58, Janusik 68
 
Sędziował: Bartosz Pałetko (Kraków)
Widzów: 30
Cracovia: Wąsiewski - Skocz, Podyma, Wohlman, Michura - Zdziarski, Frączek, Włoch, Strózik, Pandyra - Janusik oraz Sikora, Czerniawski, Bociek, Wojewoda, Dziób, Oliwa, Nawrot.
Unia: Kwiecień - Dubas, Jękosz, Miłkowski, Piotr Podstawski - Rajczyk, Mróz, Mikos, Suchowski, Chwistek - Musiał oraz Paweł Podstawski, Hebda, Sztorc, Jop, Łazarz, Michałek, Bennour.



Adrian Podyma (obrońca Cracovii):
- Uważam, że to był najlepszy mecz w naszym wykonaniu w tym sezonie. Jedyne co szwankowało to nasza skuteczność w pierwszej połowie. Również do swojej gry mam kilka zastrzeżeń ale jako całokształt mecz, oceniam jako naprawdę dobry. Dobrze że nasza forma rośnie bo nie ukrywam, że wszyscy tak naprawdę szykują się na najważniejszy mecz tej jesieni - derby z Wisłą Kraków. Zgadzam się z Pana spostrzeżeniem, że w pierwszej połowie Unia trzy razy przeszła za połowę i za każdym razem stworzyła zagrożenie. Wynikało to pewnie z tego, że niemal cały czas przebywaliśmy na połowie przeciwnika i jak się okazało, w naszą obronę wkradła się pewne dezorganizacja. Skończyło się to tym, że Unia potrafiła nam zagrozić. Czemu tak długo pracowaliśmy na pierwszego gola? Nasze boisko jest dość małe dlatego zespół, który zagęści swoje pole gry, naprawdę nie jest łatwy do napoczęcia. Po przerwie udało się szybko zdobyć gola i miejsca na boisku zrobiło się więcej. 
 
Gabriel Janusik (napastnik Cracovii): - Potwierdzam słowa Adriana Podymy. To był nasz najlepszy występ w tej rundzie. Każda formacja spisała się bardzo dobrze, każdy zawodnik dał z siebie wszystko i jako zespół zagraliśmy bardzo dobrze. Dziękuję za pochwałę dotyczącą mojej waleczności w pierwszej połowie. Starałem się jak mogłem, szukałem cały czas okazji do przechwytów i miałem przynajmniej jedną znakomitą okazję bramkową. Niestety nie udało się jej wykorzystać z tego powodu, dla którego przed przerwą w ogóle nie udało nam się zdobyć gola. W bramce Unii świetnie spisywał golkiper, którego zwyczajnie nie dało się pokonać. Lepiej poszło nam w drugiej połowie, a i mi udało się wpisać na listę strzelców. Szybko strzelony gol w drugiej połowie znacznie ułatwił nam zadanie i potem było już z górki. Worek z bramkami się rozsypał i nasza wygrana stała się czystą formalnością.

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2016-10-07 22:00:24


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Małopolska Liga Trampkarzy (I)

Cracovia  Unia Tarnów 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Bruk-Bet Termalica Nieciecza
1:1
Stal Mielec
23.07.2021
18:00
Lech Poznań
0:0
Radomiak Radom
23.07.2021
20:30
Górnik Łęczna
1:1
Cracovia Kraków
24.07.2021
15:00
Jagiellonia Białystok
1:1
Lechia Gdańsk
24.07.2021
17:30
Legia Warszawa
1:0
Wisła Płock
24.07.2021
20:00
Piast Gliwice
:
Raków Częstochowa
25.07.2021
15:00
Śląsk Wrocław
:
Warta Poznań
25.07.2021
17:30
Pogoń Szczecin
:
Górnik Zabrze
25.07.2021
20:00
Wisła Kraków
:
Zagłębie Lubin
26.07.2021
18:00

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny