facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Baraże o III ligę na półmetku! (foto)

Baraże o III ligę na półmetku! (foto)

Trzebinia przywiozła z Bochni cenną zaliczkę w postaci bramkowego remisu, remisu który uratowała w samej końcówce pierwszego meczu. Na ratunek przyszedł Kowalik, który w 88 minucie z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem zrodzoną z nieporadności obrońców BKS i potwornego zamieszania w szesnatce gospodarzy.

 

 

Gol wyrównujący mocno popsuł humory soczyście oklaskujących swoich pupili kibicom BKS. Bochnianie bowiem, mimo iż w przekroju całego spotkania raczej zmuszeni byli do wyprowadzania nielicznych kontrataków, od 49 minuty prowadzili i mieli solidne podstawy by liczyć na zwycięstwo. Solidne dlatego, że mimo sporej przewagi, trzebinianie nie byli w stanie wypracować sobie groźnej akcji bramkowej z gry. Owocem przewagi gości były głównie rzuty rożne, które wielkiego zagrożenia dla bramki Jaszczyńskiego nie powodowały. 
 
Nie można zapomnieć oczywiście o okolicznościach gola dla gospodarzy. Do wybitej poza pole karne piłki dopadł grający szkoleniowiec BKS Sławomir Zubel i huknął fenomenalnie z półwoleja z 18 metrów niemal w same widły bramki Wróbla. Uderzenie soczyste i niezwykle celne, Wróbel więc mimo szczerych chęci, nie mógł zapobiec utracie gola. 
 
Pierwsze 20 minut tego pojedynku należało do Piskorza. Napastnik trzebinian był bardzo aktywny i wyraźnie defensorzy BKS mieli z nim spore kłopoty. W efekcie po jego rajdzie w 18 minucie, któryś z obrońców BKS wepchnął piłkę do własnej bramki ale asystent arbitra dopatrzył się ofsajdu i gol nie został uznany. Niezwykle niebezpieczny był też rajd Piskorza w 20 minucie ale w ostatniej chwili na linii pola karnego został zatrzymany. Później jednak po Piskorzu słuch zaginął i trudno było na murawie wskazać piłkarza numer jeden. Na tych 20 minutach skończyła się też niezwykle wyrównana walka w środku pola. Wkrótce coraz więcej do powiedzenia mieli goście z tym, że poza stałymi fragmentami gry, nie byli groźni. Efektowny był owszem strzał z półwoleja Pająka w 35 minucie ale zbyt słaby, aby Jaszczyński przepuścił zmierzającą w okienko piłkę. 
 
Miejscowi także nie grzeszyli produktywnością z gry. Jedynym godnym uwagi zagraniem było prostopadłe dośrodkowanie Lewickiego z rzutu wolnego ale Zubel jej nie sięgnął i Wróbel mógł podjąć interwencję. 
 
I po obejrzeniu pierwszej odsłony, start tej drugiej był niemałym zaskoczeniem. Na atomowy strzał z półwoleja i to idealnie w okienko zdecydował się Zubel i bochnianie wpadli w szał radości. Zgoła odmienny nastrój zapanował na ławce gości, na której sporo pretensji pod adresem swoich graczy posypało się z ust Roberta Moskala. Jego podopieczni w drugiej odsłonie także zdominowali statystykę posiadania piłki i nawet w 58 minucie Repa po centrze Kowalika wepchnął piłkę do siatki Jaszczyńskiego ale po raz drugi w tym pojedynku, gol dla MKS nie został uznany z powodu ofsajdu. O włos od zdobycia gola wyrównującego był w 76 minucie także Majcherczyk. Piłka po jego dośrodkowaniu z rzutu wolnego z 40 metrów, odbiła się kozłem na wysokości 7 metra i trafiła... w poprzeczkę! Chwilę wcześniej, także z wolnego, Wróbla nękał Budzyn ale sprytnie uderzona obok muru piłka padła łupem bramkarza. 

Gdy gospodarze powoli już odliczali minuty do zakończenia zwycięskiego wydawałoby się pojedynku, Trzebinia zdobyła gola który mocno skomplikował miejscowym drogę do awansu. Decydujące chwile pojedynku najwyraźniej sparaliżowały defensorów BKS bo mimo kilku prób, nikomu nie udało się wyekspediować fruwającej w okolicy szenastki piłki, i w tym całym zamieszaniu trafiła ona pod nogi Kowalika, który choć nerwowo zwlekał ze strzałem, to przez nikogo nieatakowany skierował piłkę do siatki. 

Remis i to bramkowy jest wybornym rezultatem dla trzebinian, wybornym choćby ze względu na fakt iż do 88 minuty podopieczni Roberta Moskala przegrywali. Mają czego żałować jednak przede wszystkim gospodarze. Mimo nielicznych okazji, pokusili się o pięknego gola i byli naprawdę blisko utrzymania cennej zaliczki. 
 
W czwartek 23 czerwca rewanż w Trzebinii. Bochnianie by myśleć o awansie będą musieli wykonać niezwykle trudne zadanie. Po pierwsze: nie przegrać, a po drugie: zdobyć choćby jednego gola.

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2016-06-18 21:18:07


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: IV liga (Kraków-Wadowice)

Trzebinia  BKS Bochnia  baraże 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Zagłębie Lubin
:
Wisła Płock
10.07.2020
18:00
Górnik Zabrze
:
Raków Częstochowa
10.07.2020
20:30
Arka Gdynia
:
ŁKS Łódź
11.07.2020
15:00
Legia Warszawa
:
Cracovia Kraków
11.07.2020
17:30
Wisła Kraków
:
Korona Kielce
11.07.2020
20:00

Fortuna I Liga

Odra Opole
:
Wigry Suwałki
11.07.2020
 
GKS Tychy
:
Puszcza Niepołomice
11.07.2020
 
Stomil Olsztyn
:
Miedź Legnica
11.07.2020
 
Sandecja Nowy Sącz
:
Stal Mielec
11.07.2020
 
Chojniczanka Chojnice
:
Chrobry Głogów
11.07.2020
 
Zagłębie Sosnowiec
:
Warta Poznań
11.07.2020
 
Radomiak Radom
:
Olimpia Grudziądz
11.07.2020
 
GKS Jastrzębie
:
Podbeskidzie Bielsko Biała
11.07.2020
 
GKS Bełchatów
:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
11.07.2020
 

II liga

Błękitni Stargard
:
Stal Rzeszów
11.07.2020
17:00
Bytovia Bytów
:
Legionovia Legionowo
11.07.2020
18:00
Stal Stalowa Wola
:
Elana Toruń
11.07.2020
 
GKS Katowice
:
Widzew Łódź
11.07.2020
18:00
Resovia Rzeszów
:
Górnik Polkowice
11.07.2020
17:00
Górnik Łęczna
:
Pogoń Siedlce
11.07.2020
 
Znicz Pruszków
:
Lech II Poznań
11.07.2020
 

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny