facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

4L: Drugi oddech Świtu (foto)

4L: Drugi oddech Świtu (foto)

IV liga (Kraków-Wadowice), 13.09.2014
Świt Krzeszowice - Jutrzenka Giebułtów 2:2 (1:2)
Gawęcki 32, Zgoda 74 - Kiwacki 10, Kardas 40
 
Sędziował: Grzegorz Przybylski (Kraków)
Żółte kartki: Kawula - Powroźnik, Bieszczanin, Kaczor
Widzów: 70
Świt: T.Wróbel - Stróżyk, J.Marszałek, Sawczuk, A.Mucha (67 Barczuk) - K.Wróbel (63 M.Marszałek), Kaczkowski (65 Grzesiak), Łoś (87 Szczepański), Zgoda, Kawula - Gawęcki.
Jutrzenka: Wałach - Bieszczanin, Powroźnik (69 Bosak), Michalec, Nocoń - Kaczor (81 Popek), Szaroń (65 Kowalczyk), Kupiec, Tabak, Kiwacki - Kardas (63 Ciastoń).

 

 

Remis w tym spotkaniu nie jest specjalnie niespodzianką. Owszem, w pierwszej połowie, gdy goście atakowali z pasją pod samą bramką Muchy, wydawało się że Jutrzenka spokojnie i wysoko pokona przeciwnika. Ale Świt, choć nie bez strat w golach, przetrwał 45-minutowy szturm i jak się okazało, miał się całkiem dobrze. W drugiej odsłonie, warunki gry do 85 minuty dyktowali już podopieczni Macieja Antkiewicza, trenera który odsiadywał w tym spotkaniu karę dyrygując drużyną z trybun.
 
O wiele bardziej emocjonującą pierwszą połowę, rozpoczęły dwa nieśmiałe strzały z dystansu. Najpierw szczęścia próbował Kiwacki, a w odpowiedzi Zgoda ale oba te uderzenia były mizernej jakości. Natychmiast po tej drugiej próbie, gola zdobyli goście. Kiwacki dostał kapitalną prostopadłą piłkę z głębi pola, wygrał pojedynek szybkościowy z dwoma obrońcami i soczystym strzałem otworzył wynik meczu. Jutrzenka mimo prowadzenia nadal zaciekle atakowała. W 18 minucie po wrzutce Kaczora, efektownymi "nożycami" popisał się Tabak ale piłka minęła bramkę Muchy szerokim łukiem. Świt głęboko cofnięty, pozornie bezradny, wysyłał pojedyncze ostrzeżenia. W 23 minucie Kaczkowski minimalnie spudłował z rzutu wolnego, w 27 minucie Gawęcki zbyt słabo główkował z niewielkiej od bramki odległości ale 5 minut później zrehabilitował się w pełni wieńcząc atomowym strzałem z 5 metrów zamieszanie wynikłe po wrzutce z lewej strony boiska. Świt wyrównał ale z remisu cieszył się raptem kilka minut. W 40 minucie bowiem po dośrodkowaniu Noconia i nie do końca udanym przyjęciu piłki przez Szaronia, dopadł do niej Kardas i choć strzelił lekko i czytelnie, Mucha dość nieoczekiwanie nie dosięgnął piłki i Jutrzenka odzyskała prowadzenie. A mogła pokusić się o więcej, bo w 36 minucie Kaczor obsłużył Kiwackiego prostopadłym podaniem, ten minął obrońcę, wyczekał bramkarza i dośrodkował z zerowego kąta. Tuż przed bramką piłkę otrzymał Kardas i strzelił natychmiast w kierunku pustej bramki. Trafił jednak niefortunnie (chyba w rękę) ofiarnie interweniującego Stróżyka i na gola się tym razem nie doczekaliśmy.
 
Po przerwie obie jedenastki zmieniły styl gry nie do poznania. Zerwał się do ataku nagle Świt i niemal całą drugą odsłonę dominował na boisku. Wyklarowało się z tej przewagi kilka okazji, z których jedną miejscowi zamienili na najcenniejszego w tym spotkaniu gola. Padł on w 74 minucie po dośrodkowaniu M.Marszałka z lewej strony boiska i sprytnym przecięciu lotu piłki przez Zgodę. Podopieczni Macieja Antkiewicza znów doprowadzili do remisu i szukali szans na pokonanie drużyny z Giebułtowa. W 50 minucie przecież, gola mógł zdobyć Gawęcki ale zbyt słabo lobował Wałacha z 16 metrów, niewiele zabrakło i Grzesiakowi który posłał niezwykle kąśliwą piłkę z rzutu wolnego z 20 metrów. Piłka skozłowała tuż przed Wałachem i odbiła się od słupka. Jeszcze w samej końcówce po wrzutce Kupca, Kiwacki jako jedyny po przerwie zagroził poważniej bramce Muchy i ten, wyrównany z perspektywy pełnych 90 minut pojedynek zakończył się podziałem punktów. 
 
- Przyjechaliśmy tu tylko i wyłącznie po trzy punkty i od początku w moim odczuciu sprawialiśmy wrażenie drużyny o wiele lepszej od przeciwnika. Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji, więcej mieliśmy z gry ale taka jest piłka. Dziś rywal był bardzo skuteczny. Stworzył niewiele okazji ale większość z nich wykorzystał i mecz zakończył się remisem - podsumowywał Szymon Kiwacki, zdobywca gola dla Jutrzenki. - Zgodzę się z tym, że fajnie nasza gra wyglądała przez 20-30 minut gdy atakowaliśmy rywala wysokim presingiem. Później jednak, nie wiedzieć czemu oddaliśmy nieco pola przeciwnikowi, który po zdobyciu gola wyrównującego poczuł krew i grał o wiele odważniej. Czy zabrakło nam sił po przerwie? Trudno właśnie powiedzieć, na pewno mecz nam się nieco skomplikował w drugiej odsłonie i nie wyglądał tak jak byśmy sobie tego życzyli. Czy już się zaaklimatyzowałem? Naturalnie, większość chłopaków znam od dawna i w zasadzie aklimatyzacja była bardzo krótka. Skrzydło czy szpica? Gdybym miał wybierać to raczej szpica, bardziej przyzwyczajony jestem do gry jako wysunięty napastnik. Czuje się jednak dobrze zarówno na szpicy jak i na skrzydle bo lubię też wyprowadzać akcje z głębi pola. Ile goli planuje strzelić? Jak najwięcej oczywiście ale życie pokaże na ile mnie będzie stać w tym sezonie. Póki co strzelanie w tym sezonie idzie mi... tak sobie.
 
- Nie najlepiej weszliśmy w ten mecz, straciliśmy szybko gola z którego otrząsneliśmy się dopiero po golu wyrównującym. W drugiej połowie wyglądało to już lepiej ale myślę, że z remisu w tym spotkaniu powinniśmy się cieszyć tym bardziej, że Jutrzenka to groźny zespół złożony z zarówno młodych jak i bardzo doświadczonych zawodników - mówił zdobywca jednego z goli dla Świtu Paweł Gawęcki. - Co do naszej wytrzymałości fizycznej, myślę że nie ma tu żadnego problemu. Mamy młody zespół, który wciąż zbiera szlify w tej lidze i wydaje mi się, że z każdym meczem grać będziemy lepiej, dojrzalej. Niemniej uważam, że wyniki które takim składem dotąd osiągamy należy uznać za sukces. Cieszyć powinni się kibice, zarząd ale i drużyna bo trener Antkiewicz wprowadził do zespołu naprawdę fajną atmosferę, czego trochę nam brakowało w poprzednim sezonie, sezonie w którym cudem uratowaliśmy się przed spadkiem. 

Źródło: piotr kwiecień

Dodano: 2014-09-13 20:11:35


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: IV liga małopolska (Kraków-Wadowice)

Jutrzenka  Świt 

Komentarze


I liga futsalu, gr. południowa

FC Siemianowice Śląskie
6:0
Futsal Nowiny
15.01.2022
18:00
AZS UŚ Katowice
6:4
Gwiazda Ruda Śląska
15.01.2022
16:00
BSF Bochnia
6:3
AZS UEK Kraków
15.01.2022
18:00
Sośnica Gliwice
11:1
GSF Gliwice
16.01.2022
17:00
GKS Futsal Tychy
7:4
Unia Tarnów
16.01.2022
16:00
AZS UMCS Lublin
8:4
Heiro Rzeszów
16.01.2022
19:00

Ekstraliga Futsalu Kobiet, gr. południowa

Rolnik Głogówek
5:1
Respekt Myślenice
15.01.2022
17:00
AZS UEK Słomniczanka Słomniki
7:5
Tarnovia Tarnów
16.01.2022
16:00
Rekord Bielsko Biała
5:3
AZS UJ Kraków
16.01.2022
18:00

I Liga Futsalu Kobiet, gr. południowa

ISD-AJD Częstochowa
5:4
Wierzbowianka Wierzbno
15.01.2022
11:00
UKS SAP Brzeg
5:9
AZS UP Wanda Kraków
15.01.2022
18:00
AZS UŚ Katowice
0:2
Unia Opole
16.01.2022
16:00

II Liga Futsalu Kobiet, gr. małopolska

Wawel Kraków
:
Tyniec Kraków
16.01.2022
14:30