facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

4L: Przełamanie Jutrzenki (foto)

4L: Przełamanie Jutrzenki (foto)

IV liga (Kraków-Wadowice), 30.08.2014
Jutrzenka Giebułtów – Karpaty Siepraw 2:0 (1:0)
Kiwacki 13 (k), Wojdała 83
 
Sędziował: Jarosław Kuźniar (Kraków) 
Żółte kartki: Kupiec – Suder, Wieczniak 
Widzów: 50
Jutrzenka: Wałach – Kupiec (34 Nocoń), Powroźnik, Michalec, Bieszczanin – Kowalczyk (63 Bosak), Szaroń, Tabak, Popek (55 Ciastoń) – Kaczor, Kiwacki (19 Wojdała)
Kaparty: Obłaza – Suder, Wiechniak, Król (67 Matoga), Komperda – Bruzda, Niedźwiedź, Stefański, (55 Bidzński) Sepioł, Mieszczak -  Zając.

 

 

Jeżeli można by się pokusić o podsumowanie meczu piłkarskiego jednym słowem to słowo chaos pasuje tu idealnie. Mecz toczył się głównie w środku pola, akcji podbramkowych było jak na lekarstwo a obie drużyny często w bardzo prosty sposób traciły piłkę. Lepiej a właściwie skuteczniej zagrała Jutrzenka, której udało się dwa razy ukłuć i może dopisać sobie do konta 3 punkty. 
 
Pierwszą wartą odnotowania sytuacją w meczu było zagranie piłki ręką w polu karnym przez zawodnika gości. Do ustawionej na 11 metrze piłki podszedł Szymon Kiwacki i pewnym strzałem pokonał broniącego bramki Karpat Obłazę. Jutrzenka nie poszła za ciosem, za to piłkarze Karpat po 10 minutach od straty gola stworzyli w końcu jakieś zagrożenie pod bramką gospodarzy. W 23 minucie z rzutu wolnego nad poprzeczką uderzył Zając. Dwie minuty później z piłką ze skrzydła w pole karne wpadł Komperda, oddał dobre uderzenie na bramkę Jutrzenki, ale stojący między słupkami Wałach wygrał ten pojedynek. Było to wszystko co piłkarze z Sieprawia zdołali zaprezentować w pierwszej połowie. W 37 minucie spotkania, szansę na podwyższenie wyniku miał wprowadzony za Kiwackiego Wojdała. Znalazł się on z piłką w narożniku pola karnego, miał czas, przymierzył, uderzył mocno, ale nad poprzeczką. Gdy wydawało się że prowadzący zawody Jarosław Kuźniar, zaprosi zawodników do szatni, w samej końcówce przebudziła się Jutrzenka. 
W 45 minucie po błędzie obrony gości, sam na sam z bramkarzem znalazł się Popek, uderzył jednak zbyt słabo, Obłaza zdołał odbić piłkę, ta trafiła pod nogi Kaczora, który zdecydował się na strzał  niemal z połowy boiska, ale uderzona przez niego futbolówka przeleciała nad poprzeczką. Nie była to jednak ostatnia szansa gospodarzy w pierwszej części zawodów. Już w doliczonym czasie, na indywidualny rajd zdecydował się Wojdała, minął 3 zawodników Karpat, uderzył po ziemi na bramkę Obłazy ale ten  zdołał obronić jego uderzenie. 
 
W drugiej części zawodów obraz gry nie uległ zmianie. Przełomowy moment meczu nastąpił w 52 minucie. W polu karnym Jutrzenki, sfaulowany został Zając. Piłkę na wapnie ustawił Niedźwiedź, który oddał mocny niecelny strzał nad bramkę Wałacha i zmarnował najlepszą okazję Karpat na doprowadzenie do remisu. Kto wie jak potoczyłyby się losy spotkania, gdyby uderzenie Niedźwiedzia z 11 metrów okazało się celne. Następnie, znów oglądaliśmy grę w środku pola z której nie wiele wynikało. W 68 minucie, przebojem w pole karne gospodarzy wszedł Zając, wykonał serię zwodów, ale odegrana przez niego piłka odbiła się od nóg obrońcy Jutrzenki i trafiła w ręce Wałacha. Gospodarzom, pierwszą dobrą akcję w drugiej połowie i to od razu zakończoną celnym strzałem udało się przeprowadzić dopiero w 83 minucie. Piłkę w pole karne dośrodkował Powroźnik, tam dopadł do niej Wojadała i z bliska umieścił futbolówkę w siatce. 
 
Podobnie jak w pierwszej części meczu, najwięcej ciekawego działo się w samej końcówce. W 88 minucie dobre dośrodkowanie w pole karne Karpat oddał Wojdała, ale żaden z będących pod bramką zawodników gospodarzy nie zdołał do niej dojść. W 90 minucie na niecelne uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się Powroźnik. A już w doliczonym czasie gry, świetne podanie ze środka pola otrzymał Zając. Napastnik Karpat zdecydował się na techniczny lob, a piłka po jego uderzeni trafiła w poprzeczkę. 
 
Jutrzenka nie zachwyciła, ale może sobie dopisać 3 punkty. Karpaty również nie pokazały wielkiego futbolu, miały swoje szanse i kto wie czy nie zdołałyby wywieźć z Giebułtowa jakiś punktów, gdyby w 52 minucie Niedźwiedź wykorzystał rzut karny. 
 
- Każdy zespół rozlicza się ze zdobywania punktów i ten cel nam dziś przyświecał. Nie zagraliśmy już tak efektownie jak w poprzednich, przegrywanych ostatnio meczach ale mimo brzydszej gry zwłaszcza w drugiej połowie udało się ograć przeciwnika i to dla mnie jest najważniejsze. Więcej dobrego w naszej grze działo się w pierwszej połowie, którą oceniając ilość bramkowych sytuacji mogliśmy wygrać choćby 3:1 – mówił Jan Cyniewski, szkoleniowiec Jutrzenki. - W drugiej połowie graliśmy mało płynnie, popełniliśmy sporo błędów i kto wie jak potoczyłyby się losy meczu, gdyby Karpaty wykorzystały karnego. Na szczęście do tego nie doszło, a w końcówce Wojdała przypieczętował wygraną. Skąd dwie zmiany w pierwszej połowie? Ano Kupiec popełnił kilka błędów, a dodatkowo zarobił żółtą kartkę, więc aby uniknąć nie daj Boże kolejnego napomnienia, postanowiłem dokonać zmiany. Kiwacki zszedł bo nabawił się kontuzji, szczęście w nieszczęściu było takie, że do gry był już gotowy Wojdała, któremu znów troszkę zabrakło skuteczności ale swoje zrobił i w końcówce dobił przeciwnika. Wojdała grał może nieco zbyt samolubnie ale to taki typ zawodnika. Ciesze się, że znów siał zamieszanie w szeregach obronnych rywala i zdobył gola, a to przecież z tego jako snajper będzie rozliczany.

- Tak jak słusznie zauważono, mecz toczył się w środkowej części pola. Na pewno punktem zwrotnym meczu była zmarnowana jedynastka ale trzeba też zaznaczyć że mimo dużych braków kadrowych (zagraliśmy bez 6 podstawowych zawodników) to w drugiej połowie zdominowaliśmy gospodarzy, którzy w tym meczu byli bardzo skuteczni, czego nie można powiedzieć o nas - mówił po meczu Krzysztof Zając, grający szkoleniowiec Karpat. - Od początku rundy brakuje skuteczności i troszkę szczęścia. Stworzyliśmy kilka dogodnych okazji gdzie albo zabrakło strzału na bramkę albo ostatniego dobrego podania. Widać przynajmniej nad czym musimy w tygodniu popracować. Co do słuszności podyktowania karnych i kilku innych decyzji sędziowskich powiem tak: Fajnie że wpadli na mecz sędziowie i że sobie zarobili pare groszy. Za tydzień powinniśmy dysponować już pełnym składem, może za wyjątkiem Cygnarowicza i wierzę, że stracimy miano jedynej drużyny w lidze, która nie odniosła jeszcze zwycięstwa.
 

Źródło: dariusz grochal

Dodano: 2014-08-31 11:28:12


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: IV liga małopolska (Kraków-Wadowice)

Jutrzenka  Karpaty 

Komentarze


I liga futsalu, gr. południowa

FC Siemianowice Śląskie
6:0
Futsal Nowiny
15.01.2022
18:00
AZS UŚ Katowice
6:4
Gwiazda Ruda Śląska
15.01.2022
16:00
BSF Bochnia
6:3
AZS UEK Kraków
15.01.2022
18:00
Sośnica Gliwice
11:1
GSF Gliwice
16.01.2022
17:00
GKS Futsal Tychy
7:4
Unia Tarnów
16.01.2022
16:00
AZS UMCS Lublin
8:4
Heiro Rzeszów
16.01.2022
19:00

Ekstraliga Futsalu Kobiet, gr. południowa

Rolnik Głogówek
5:1
Respekt Myślenice
15.01.2022
17:00
AZS UEK Słomniczanka Słomniki
7:5
Tarnovia Tarnów
16.01.2022
16:00
Rekord Bielsko Biała
5:3
AZS UJ Kraków
16.01.2022
18:00

I Liga Futsalu Kobiet, gr. południowa

ISD-AJD Częstochowa
5:4
Wierzbowianka Wierzbno
15.01.2022
11:00
UKS SAP Brzeg
5:9
AZS UP Wanda Kraków
15.01.2022
18:00
AZS UŚ Katowice
0:2
Unia Opole
16.01.2022
16:00

II Liga Futsalu Kobiet, gr. małopolska

Wawel Kraków
:
Tyniec Kraków
16.01.2022
14:30