facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

4L: Wymęczone zwycięstwo Trzebinii (foto)

4L: Wymęczone zwycięstwo Trzebinii (foto)

IV liga (Kraków-Wadowice), 01.06.2014
MKS Trzebinia - Sokół Przytkowice 2:0 (1:0)
Kukla 28, Lickiewicz 90

Sędziował: Sebastian Wiśniowski (Tarnów)
Żółte kartki: P.Szczepanik, Kowalik - Flaka
Widzów: 200
Trzebinia: K.Pająk - P.Szczepanik (78 Muras), Kalinowski, Kukla, Sieczko - Kowalik, Ołownia (58 Lickiewicz), J.Pająk (72 Małodobry), T.Szczepanik (76 Juraszek), Domurat - Giermek.
Sokół: K.Żak - M.Żak (46 Flaka), Godawa, Żurek, Waga - Janicki (84 Kawulka), Stokłosa, Lelek, Mazurek, Smajek - Czara (36 Zając).

 

 

Mecz bijącej się o awans Trzebinii z walczącym o IV-ligowy byt Sokołem Przytkowice porywający nie był, a już na pewno porywająca nie była gra Trzebinii. Podopieczni Pawła Olszowskiego od początku nie kwapili się do szturmowych ataków. Dużo determinacji widać było za to w poczynaniach przytkowiczan i mecz w pierwszej połowie był naprawdę wyrównany. Obie ekipy próbowały swoich sił, a to z kontrataków, a to atakiem pozycyjnym ale formacje obronne spisywały się generalnie bez zarzutu. Miejscowi, w pierwszej połowie stawiali na ataki prawą flanką, gdzie grał nienajlepiej tego dnia dysponowany M.Żak. Dużo akcji rozpoczynało się od Sieczki, który dogrywał piłki w pole karne zarówno nogą jak i z autu.

Trzebinianie mieli troszkę szczęścia bo choć próbował z dystansu strzelać bardzo kreatywny J.Pająk, a po wrzutce Giermka z kornera, z bliska w stojącego na linii bramkowej Stokłosę główkował Kukla, to nie czarowali swoich kibiców ofensywnymi fajerwerkami. Gościom za to, powiało w oczy gdy okazało się, że uraz stawu skokowego, z dalszej gry już po 36 minutach wykluczył Czarę, którego olbrzymim atutem jest niesłychana dynamika i szybkość. To właśnie on po precyzyjnym podaniu Kowalika w 17 minucie omal nie pokonał K.Pająka kąśliwym uderzeniem z narożnika szesnastki. I ta pierwsza odsłona zakończyłaby się pewnie bezbramkowym remisem gdyby nie rzut wolny w 28 minucie. W pole karne dośrodkowywał Giermek, a w zamieszaniu podbramkowym pojedynek powietrzny wygrał Kukla i tyłem głowy z najbliższej odległości trącił piłkę za linię bramkową.

I jeśli ktoś myślał, że gol doda skrzydeł i rozkręci ekipę Trzebinii, to był w dużym błędzie. Sokół po przerwie, mając na szali spadek do okręgówki, zagrał jeszcze odważniej i długimi chwilami lider tabeli nie miał za wiele do powiedzenia. Sęk w tym, że przytkowiczanie z tej okazji nie skorzystali, a mieli ku temu wiele sprzyjąjących okoliczności. Zdecydowanie większym sprytem wykazywali się jednak obrońcy gospodarzy łapiąc notorycznie na ofsajdy próbującego nękać rywala Mazurka. Z przewagi Sokoła mogło zrodzić się kilka goli. I to już zaraz na początku drugiej odsłony po koszmarnym błędzie P.Szczepanika na bramkę J.Pająka pognał wspomniany Mazurek ale strzelił za mało precyzyjnie by oszukać golkipera. Znakomitą okazję na doprowadzenie do remisu miał w 52 minucie Lelek po wrzucie Wagi z autu. Piłka poszybowała w pole karne, gdzie minęli się z piłką obrońcy i pomocnik gości nieco zaskoczony prezentem, po rykoszecie od obrońcy posłał ją obok bramki. I choć po kornerze, miejscowi wyprowadzili potencjalnie zabójczą kontrę z tym, że Giermek w sytuacji sam na sam trafił po rękach bramkarza tylko w słupek, to bliżej zdobycia gola wydawali się piłkarze trenera Stokłosy. W 65 minucie nadciągnęła kolejna groźna akcja przyjezdnych. Prawą flanką pognał Mazurek ale znów nieprecyzyjnie posłał piłkę wzdłuż bramki i wbiegający tam Godawa nie zdołał jej dosięgnąć.

Nie wykorzystane sytuacje zemściły się na przytkowiczanach w samej końcówce, w której Trzebinia złapała drugi oddech i odzyskała kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. K.Żak znów musiał zakasać rękawy bo z 16 metrów bomabrdował w 79 minucie jego bramkę Muras, chwilę później po wrzutce Giermka z kornera, w boczną siatkę główkował Sieczko, a w doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu Kowalika z końcowej linii boiska, golkipera strzałem w krótki narożnik bramki zaskoczył rezerwowy Lickiewicz i Trzebinia przypieczętowała nie do końca zasłużone zwycięstwo.

Podopieczni Pawła Olszowskiego powrócili zatem na fotel lidera, który stracili dzień wcześniej na rzecz Jutrzenki. Przed Sokołem dwa arcyważne pojedynki z dwoma bezpośrednimi rywalami w walce o zachowanie IV-ligowego bytu.

Źródło: piotr kwiecień

Dodano: 2014-06-01 22:24:44


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: IV liga (Kraków-Wadowice)

Trzebinia  Sokół Przytkowice 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Wisła Płock
1:0
Górnik Zabrze
06.07.2020
18:00
Zagłębie Lubin
:
Wisła Płock
10.07.2020
18:00
Górnik Zabrze
:
Raków Częstochowa
10.07.2020
20:30

Seniorzy

Młodzież

Inne

Patronat medialny