facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Powroźnik: Byliśmy przygotowani do baraży

Powroźnik: Byliśmy przygotowani do baraży

Na gorąco, tuż po meczu barażowym z Unią Tarnów - z reporterem Futbol-Małopolska, rozmawiał szkoleniowiec Piotr Powroźnik, współtwórca historycznego sukcesu Jutrzenki Giebułtów: awansu do trzeciej ligi!

 
- Udało się. Chciałoby się rzec - nareszcie. To nie pierwsze podejście Jutrzenki do trzeciej ligi. Tym razem udane. Widać, że wykonaliście kawał pracy w trakcie przygotowań. Górowaliście nad Unią przede wszystkim fizycznie.

- Chłopcy wykonali zimą niesamowitą pracę. Można powiedzieć, że przeżywali wręcz katusze. Mieliśmy bowiem świadomość, że wygranie czwartej ligi nic nie daje, że jest dopiero przepustką do dwumeczu barażowego o trzecią ligę. Dlatego też pracowaliśmy tak, by zespół był fizycznie przygotowany nie na piętnaście, ale na siedemnaście meczów. Trzeba przyznać, że wszyscy zawodnicy podchodzili niezwykle profesjonalnie do swoich obowiązków. Niektóre zespoły odwoływały treningi gdy w maju przechodziły nad Małopolską ulewy. My trenowaliśmy ciężko w tym błocie, w kałużach, biegaliśmy, skakaliśmy, pracowaliśmy cały czas nad siłą dynamiczną. Efekty tej ciężkiej pracy mamy teraz, wypracowaliśmy historyczny awans do trzeciej ligi dla Jutrzenki Giebułtów. 

- Dużo pracy poświęciliście chyba nie tylko sile fizycznej ale i taktyce. Naprawdę widać było w obu meczach barażowych, że mieliście plan działania.

- Owszem, powiem szczerze, że po meczu w Jawiszowicach - gdy stało się jasne, że zagramy w barażach, ostatnie dwa pojedynki z Kaszowem i Słomnikami odpuściliśmy nieco. Skupialiśmy się już wtedy tylko na jednym - na Unii Tarnów. Oglądaliśmy ciągle mecze, badaliśmy mocne i słabe strony tarnowian, pracowaliśmy nad przesuwaniem się na boisku i nad wieloma elementami, które mogłyby okazać się kluczowe w meczach barażowych. Na tablicach taktycznych w szatni mieliśmy od ponad dwóch tygodni rozrysowany plan działania, analizowaliśmy grę Unii, stałe fragmenty gry, przesuwanie się po boisku. Innymi słowy: Byliśmy znakomicie przygotowani do gier barażowych z Unią. Nie zapominajmy jednak, że przygotowania to nie wszystko. Najcięższą i najważniejszą robotę, zawodnicy wykonali już w samym dwumeczu. Nie przyjechaliśmy do Tarnowa bronić zaliczki, przyjechaliśmy tu wygrać i pokazać dobry futbol.

- Czy sportowo stać ten zespół na trzecią ligę? Za kulisami mówi się, że rewolucji kadrowej w Jutrzence się nie przewiduje?

- Powiem tak: ten zespół sportowo stać na bardzo dużo. To chłopcy, którzy mają ambicję i chcą dużo osiągnąć. Bardzo dużo pracy włożyliśmy razem z prezesem Tadeuszem Gątkiewiczem i trenerem Andrzejem Miką, by stworzyć kolektyw, drużynę walczącą jeden za wszystkich - wszyscy za jednego. Na pewno będziemy musieli dołączyć do zespołu kilku młodzieżowców, bo przepisy w trzeciej ligi na nas to wymuszają. Ale na pewno rewolucji nie będzie, nie w porządku byłoby po wywalczeniu awansu, pozbywać się kogokolwiek. Każdy, kto będzie chciał zostać w tej drużynie, na pewno będzie miał taką możliwość. 

- No właśnie, wspomniałeś Prezesa Gątkiewicza. To człowiek, bez którego wypracowanie tego sukcesu nie byłoby możliwe.

- Oczywiście. Pamiętam jak 7 lipca, przed startem rozgrywek otrzymałem wytyczne, by zespół przede wszystkim spokojnie utrzymał się w czwartej lidze. Nie ukrywam, że moje ambicje były znacznie wyższe i cieszę się, że ostatecznie dostałem zielone światło by budować zespół, który powalczy o wygranie tej ligi. Przed meczem z Kaszowem spotkaliśmy się raz jeszcze z prezesem i wtedy padły kluczowe słowa: Tak Panowie, bijemy się o trzecią ligę, chcemy tam w końcu awansować. Noi to był sygnał dla nas, że cel naszej całorocznej pracy się nie zmienił. Nie da się ukryć, że ten sukces nie byłby możliwy bez prezesa Tadeusza Gątkiewicza. To człowiek z pasją i przede wszystkim szanujący każdego z nas. Nigdy się na prezesie nie zawiedliśmy i dzięki niemu mogliśmy wywalczyć trzecią ligę dla Giebułtowa.
 

 

 

Źródło: Rozmawiał: Piotr Kwiecień

Dodano: 2019-06-26 14:59:51


Jutrzenka Giebułtów  wywiad  Powroźnik 

Komentarze