facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Paszkiewicz: Nie czuję niedosytu

Paszkiewicz: Nie czuję niedosytu

Wciąż jeszcze gorący jest temat brązowego medalu Centralnej Ligi Juniorów U-15 zdobytego przez Akademię Piłkarską 21 Kraków. Dziś, rozmawiamy z trenerem tej ekipy - Andrzejem Paszkiewiczem. Zapraszamy do lektury.

 

 

- Brązowy medal Mistrzostw Polski to największy jak dotąd sukces w Twojej pracy trenerskiej? 
 
- W piłce młodzieżowej jeden z trzech największych, bo na równi z nim stawiam IV miejsce na Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych wywalczone w sezonie 2012/2013 oraz awans do Centralnej Ligi Juniorów Starszych w 2014/2015. W piłce seniorskiej najlepiej wspominam mój debiut i awans z Hutnikiem do III ligi w sezonie 2011/2012. 
 
- Jakie emocje Tobą targały po rewanżowym meczu z Legią Warszawa? Z jednej strony ogromny sukces, a z drugiej zmarnowana w bolesny sposób szansa. Mowa oczywiście o zmarnowanych trzech rzutach karnych w Warszawie!
 
- Nie czuję niedosytu po tych meczach, osobiście patrzę na piłke młódzieżową z innej perspektywy. Najważniejsza dla mnie jest "gra o wynik" nie "na wynik" i rozwój zawodników. Dlatego wszystkie moje zespoły grają zorganizowaną, świadomą, ofensywną piłkę, niezależnie od stawki spotkania. Wiem, że zrobiliśmy w tym sezonie więcej niż ktokolwiek mógł się spodziewać, a na końcu postraszyliśmy jeszcze Legię (Mistrza Polski). W ciągu 5 miesięcy ciężko wypracować nawyki, które w sytuacjach stresowych będą funkcjonować perfekcyjnie, dlatego z pokorą i zadowoleniem należy podejść do brązowego medalu. Bardziej niz trzech zmarnowanych karnych żałuje, że praca z tym zespołem w obecnym kształcie nie może być kontynuowana.
 
- Jaka jest historia sukcesu osiągtniętego z AP21. Jak zaczęła się Twoja praca u trenerów Konieczny/Frankowski, jakie warunki do pracy tam zastałeś i jak wyglądał ten sezon, jak towrzył się ten sukces patrząc także z poziomu boiska/szatni.
 
- Właścicielom AP21 polecił mnie mój wieloletni przyjaciel, obecnie menadzer obiektów przy Dekerta, Sebastian Łuszczek. Z trenerami Koniecznym i Szymkowiakiem dość szybko znależliśmy wspólny język, bo nasza filozofia dawnej "Krakowskiej" piłki się pokrywa a materiał ludzki (rocznik 2004) wydawał się perspektywiczny. Atmosfera pracy była wspaniała a warunki idealne: obóz dochodzeniowy w okresie przygotowawczym, sparingi z renomowanymi zespołami, wyjazdy dwa dni przed dalszymi meczami ligowymi to standard, do tego dochodzi boisko pod balonem w okresie zimowym. Bardzo cenię sobie możliwość pracy oraz znajomości z trenerem Koniecznym i Szymkowiakiem. Co do przyszłości, to od lipca będę kontynuował swoja przygodę trenerską, prowadząc zespół Cracovii w CLJ U-17. Do AP21 napewno kiedyś wrócę bo praca z ludźmi tworzącymi tą akademię, była ogromną przyjemnością.
 
- Mimo młodego wieku i stosunkowo krótkiego stażu trenerskiego, szybko osiągasz pierwsze sukcesy. Awanse z Hutnikiem do trzeciej ligi czy co Centralnej Ligi Juniorów, a teraz wielki sukces w Centralnej Lidze Juniorów U-15 z AP21 Kraków oraz dobre wyniki z Limanovią w czwartej lidze świadczą o tym, że albo masz talent i dużo szczęścia, albo jakąś tajną receptę, swoje sposoby na to, by docierać do piłkarzy na tyle, by wykrzesali z siebie wszystko co najlepsze, czy wchłaniali przekazywaną przez Ciebie wiedzę/wizję.
 
- Po prostu ciężka praca, pasja, wiedza warsztatowa, przygotowanie fizyczne i taktyczne a nawet trening mentalny i fizjoterapia. Jestem jak to śmiesznie okreslił jeden z moich zawodników - "jednoosobową armią".
 
- Praca w młodzieżowej i seniorskiej piłce to często dwa inne światy, inne realia pracy zwłaszcza porównując młodzież na szczeblu centralnym z seniorskim futbolem na poziomie regionalnym. Gdybyś podjął się wyboru i kryterium jego dokonania pomiędzy tymi światami, to gdzie czekały/czekają na Ciebie większe/ciekawsze wyzwania?
 
- Mam prostą zasadę "nie ważne gdzie, ale jak". Można mieć podejście amatora w najwyższej lidze i starać się być profesjonalistą w niższych ligach. Oczywiście w granicach rozsądku. Myśle że nie odnalazłbym się i nie miałbym frajdy z pracy niżej niż IV liga z aspiracjami. Generalnie poszukuję ciekawych projektów i lubię wyzwania na prawie każdej płaszczyźnie piłkarskiej.
 
- Trener to Twój plan na życie? Celujesz w szczebel centralny w seniorskiej piłce i poświęcenie się zawodowo tej właśnie dziedzinie życia?
 
- Trenerka to moje hobby, pasja i dawka adrenaliny, która mnie napędza. Nie planuje tego "dokąd dopłynę". Bardziej cieszy mnie tu i teraz, proces tworzenia, implementowania swoich pomysłów, nierzadko autorskich rozwiązań.
 
- Masz za sobą przygodę z futbolem jako piłkarz, a precyzując - jako napastnik. Jak wielki wpływ na Twoją pracę trenerską ma Twoja przeszłość piłkarska, doświadczenie zdobyte na boisku? 
 
- Powiem przekornie: Jak jesteś często operowanym pacjentem i leżałeś długo w szpitalu to czy mamy gwarancję że będziesz dobrym chirurgiem? Dlatego moim zdaniem trenerka to inna bajka. Oczywiście bogata kariera piłkarska może otworzyć Ci drzwi do poważnych klubowych szatni, ale zwodnicy po pierwszym zachwycie ocenią twoją charyzmę i wiedzę warsztatową. 
 
- Co jest Twoim konikiem w pracy szkoleniowej? Motoryka? Taktyka? Psychologia? Czy może połączenie wszystkich elementów?
 
- Najważniejszy jest szkielet czyli ustawienie, potem sposób prowadzenia gry na jego bazie, bo to warunkuje resztę, sposób przygotowania motorycznego itd.
 
- Opowiedz w kilku słowach o swojej przygodze piłkarskiej. W jakim klubie zaczynałeś, w jakiej kategorii wiekowej, może pamiętasz swój pierwszy raz? (gol, występ, asysta, etc). Jak toczyła się piłkarska przygoda w kolejnych etapach Twojego życia i komu najwięcej w tej przygodze zawdzięczasz, kogo na zawsze zapamiętasz?
 
- Jestem wychowankiem Cracovii Kraków, spędziłem tam 9 lat przechodząc prawie wszystkie szczeble młodzieżowe, aż do seniorskiej piłki kończąc na początku "ery trenera Stawowego". W seniorach, najwyżej grywałem na poziomie dawnej III ligi w Cracovii, Proszowiance i Hutniku. Przed grą w Nowej Hucie trener Motyk wypatrzył mnie, kiedy w czasie studiów grywałem w niższych ligach i zabrał mnie na testy do Ekstraklasowego Górnika Zabrze. Przygoda zakończyła się tak jak wielokrotnie w moim przypadku, kontuzją. Z tego powodu w stosunkowo młodym wieku zająłem sie trenerką. Przeszedłem przez szatnie wielu trenerów, nie chciałbym kogokolwiek pominąć bo od każdego z nich czegoś sie nauczyłem.
 
- Jakie jest motto Andrzeja Paszkiewicza w pracy trenerskiej? 
 
- "Rób coś najlepiej jak potrafisz albo nie rób tego w ogóle"
 
- Twój idol trenerski? Osoba na której się wzorujesz, czerpiesz natchnienie?
 
- Oglądam, kibicuje i podpatruje kilku topowych trenerów z wizją i nieszablonowymi pomysłami: Guardiola, Bielsa, Conte i Klop.
 
- Z trenerem jak z nauczycielem. Rok kończy się z końcem czerwca. Czego życzyłbyś sobie w kolejnym (piłkarskim) roku oraz kolejnych latach.
 
- Ciekawych projektów trenerskich, w których będę miał szanse wziąć udział.


Źródło: Rozmawiał: Piotr Kwiecień

Dodano: 2019-06-19 15:56:54


Zobacz też: Centralna Liga Trampkarzy (gr.D) - wiosna

AP 21 Kraków  Paszkiewicz  wywiad 

Komentarze