facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Juvenia wygrywa w Michałowicach (foto)

Juvenia wygrywa w Michałowicach (foto)

W sobotnie popołudnie na stadionie w Michałowicach spotkały się ze sobą ekipy miejscowej Michałowianki oraz Juvenii Prandocin. Obie do tego pojedynku przystępowały podbudowane okazałymi zwycięstwami w ostatniej serii spotkań. Michałowinka rozprawiła się ze Strażakiem Goszcza (4:2) a Juvenia wysoko ograła Ekler Baranówka (6:0).

Spotkanie lepiej rozpoczęli podopieczni Radosława Koniecznego, którzy już w piątej minucie mieli okazję do zdobycia bramki. Przed szansą stanął Zębala, ale po jego strzale piłka minęła bramkę Kaczora. Kilka chwil później składna akcji gości mogła a nawet powinna zakończyć się celnym strzałem. Futbolówka w ostatniej fazie akcji znalazła się pod nogami Aleksandra Warchoła, który po długim rogu próbował zmieścić ją w siatce, ale i ta próba okazała się nieskuteczna.
Pierwsze fragmenty spotkania pokazały, że goście z Prandocina chcą w tym meczu zainkasować komplet punktów a zaskoczeni takim obrotem spraw zawodnicy Michałowianki nie potrafili w żaden sposób się przeciwstawić swoim rywalom. Momentami, co prawda dłużej utrzymywali się przy piłce, ale z rozgrywania piłki wszerz boiska nie wynikało nic konkretnego.

W dwudziestej minucie Juvenia rozegrała ładną akcję zespołową, ale strzał Włodarczyka podobnie jak poprzednie próby jego kolegów nie znalazł się bramce Kaczora i wciąż utrzymywał się bezbramkowy remis. W drużynie Michałowianki widać było brak Piotra Domagały i Nicka Saranchy, którzy dodawali drużynie dużo walorów ofensywnych i stanowili o sile ekipy z Michałowic. Co prawda Grochalski do spółki z Sobesto i Boczkowski próbowali wziąć ciężar gry na siebie, ale przy dobrze dysponowanej w sobotnim spotkaniu Juvenii ich wysiłki szły na marne.

Pierwsza dogodna okazja dla gospodarzy nadarzyła się w dwudziestej piątej minucie, kiedy to zupełnie niepotrzebnie przed własnym polem karnym faul popełnił Zaranek i sędzia główny podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Rafał Sobesto, ale to nie było jego najlepszy dzień i futbolówka po jego uderzeniu poszybowała kilka metrów obok bramki. Przebieg pierwszej odsłony spotkania pokazywał, że bliżej zdobycia bramki są przyjezdni. W trzydziestej siódmej minucie przypomniał o sobie Włodarczyk, który z powietrza próbował zaskoczyć Kaczora, ale po raz kolejny zabrakło dokładności i celności. Tuż przed końcem pierwszej połowy Juvenia znowu stanęła przed szansą zdobycia bramki i objęcia prowadzenia w spotkaniu. Kapitalna parada młodego Kaczora w bramce gospodarzy uchroniła zespół od straty gola!

W drugiej połowie gra po obu stronach wyglądała podobnie, dużo walki w środkowej strefie boiska praktycznie bez sytuacji bramkowych powodował, że mecz, który nie stał na najwyższym poziomie piłkarskim jeszcze stracił na swojej wartości. W końcu nadeszła sześćdziesiąta druga minuta spotkania. Jeden z graczy Michałowianki popełnił faul w okolicach trzydziestego metra od bramki Juvenii i goście wykonywali rzut wolny. Daleki przerzut praktycznie pod pole karne Michała Stycznia a tam nadbiegający Paweł Warchoł lobując bramkarza wyprowadził swój zespół na prowadzenie!
 
Wydawało się, że strzelona bramka doda temu spotkaniu więcej emocji i wpłynie pozytywnie zarówno na jedną jak i drugą drużynę. Niestety, tylko się wydawało, bo spotkanie powoli dobiegała końca a na boisku nie działo się nic wartego uwagi. Gospodarze, co prawda bardziej przycisnęli, ale zbyt duża niedokładność w ich poczynaniach powodowała, że nie potrafili skutecznie zagrozić bramce Szymona Kurbiela. W końcówce pojedynku swoją okazję na dobicie rywala miał Radosław Konieczny, grający trener, Juvenii był bliski zdobycia bramki po ładnym technicznym uderzeniu, ale Kaczor wykazał się w tej sytuacji dobrym refleksem i złapał piłkę.

Doliczony czas gry to w końcu przewaga gospodarzy, którzy zdali sobie sprawę z tego, że po tym meczu nie dopiszą do swojego dorobku nawet jednego oczka. Najpierw Sobesto miał stuprocentową okazję stając praktycznie oko w oko z Kurbielem, ale tuż przed strzałem piłka podskoczyła i napastnikowi Michałowianki brakło milimetrów żeby bardziej soczyście uderzyć futbolówkę. Chwilę później swoich sił spróbował Grochalski, ale jedyna korzyść dla gospodarzy to rzut rożny, z którego nic więcej nie wynikło.

Sędzia zakończył pojedynek, w którym po trzy punkty sięgnęli zawodnicy z Prandocina. Z przebiegu meczu bardziej zasłużyli na trzy oczka, ponieważ stwarzali sobie więcej klarownych sytuacji i w decydującej akcji zachowali więcej zimnej krwi. Tak jak już wspomniałem wyżej, mecz nie stał na wysoki poziomie a Michałowianka w niczym nie przypomniała drużyny, która tydzień wcześniej zaprezentowała ładny dla oka i ofensywny futbol w Goszczy. Wiele wskazuje na to, że zwycięstwo Juvenii nie pozwoli im zostać a krakowskiej A-klasie na kolejny sezon. Chociaż wszelkie decyzje o spadkach zostaną zapewne podjęte w najbliższym czasie. Z drugiej strony nie da się utrzymać w lidze wygrywając na wiosnę dopiero trzeci ligowy mecz a w przekroju całego sezonu mieć na koncie siedemnaście oczek.
 
Klasa A (Kraków I), 08.09.2019
Michałowianka Michałowice - Juvenia Prandocin 0:1 (0:0)
P.Warchoł 62

Żółte kartki: Oszczypała - Konieczny
Widzów: ok. 20
Michałowianka: Kaczor - Paluch, Nogieć, Oszczypała, Świder, Tarnopolski, Socha (80. Wejzerwoski), Bednarczyk, Grochalski, Sobesto, Boczkowski (60. Mazur)
Juvenia: Kurbiel - Grojec, Styczeń, Dejworek, Ząbczyński, Zaranek, M.Zębala, Włodarczyk (90. Dudek), Nowakowski, A.Warchoł (65. A.Zębala), P.Warchoł (80. Konieczny)
 

 

 

Źródło: Michał Natkaniec

Dodano: 2019-06-11 00:54:03


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Kraków I)

Juvenia  Michałowianka 

Komentarze


I liga oldbojów (Kraków)

Wanda Kraków
2:3
Dąbski
25.06.2019