facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Strzela Kawa, jest zabawa! Niedźwiedź w okręgówce (foto)

Strzela Kawa, jest zabawa! Niedźwiedź w okręgówce (foto)

Sobotnie spotkanie z Orłem Bębło miało być ostatnim krokiem wykonanym w kierunku awansu do Klasy Okręgowej przez piłkarzy Niedźwiedzia. Kibice tego dnia dopisali na kameralnym obiekcie i na pewno nie żałowali swojej decyzji, co do formy spędzenia wolnego czasu. O atrakcje zadbali nie tylko zawodnicy obu drużyn, ale również kibice miejscowych, którzy przygotowali na to spotkanie oprawę, która jak na A-klasowe warunki musiała robić wrażenie. Odpalono race oraz świece dymne w klubowych kolorach.

Pierwsze minuty spotkania pokazały, że oba zespoły skupiły się bardziej na grze defensywnej niż ofensywnej. Mało mieliśmy klarownych sytuacji a więcej walki w środku pola. Orzeł preferował raczej grę z pominięciem drugiej linii,  kierując większość piłkę w stronę ofensywnie usposobionego Szwajcowskiego, który miał "coś" z przodu zdziałać i sprawić, aby futbolówka znalazła drogę do bramki Nowaka.

Pierwszą wartą odnotowania okazję gospodarze mieli w trzynastej minucie meczu. Szybkie wznowienie z rzutu autowego i piłka znalazła się pod nogami Jana Marka, który wdarł się między obrońców Orła i dograł piłkę do pokazującego się na wolnej pozycji Kamila Klęka. Snajper gospodarzy, technicznym strzałem umieścił piłkę w siatce obok ofiarnie interweniującego Nowakowskiego. Wybuch radości na trybunach, bo ich ulubieńcy znacząco zbliżyli się tym golem do upragnionego awansu.

Podopieczni Tomasza Dudka, nie zamierzali jednak tanio sprzedawać skóry i postanowili pokazać miejscowym, że bez walki nie oddadzą tego meczu. Kilka chwil później, źle akcje swojej drużyny rozpoczął Kolano, podając wprost pod nogi Bajołka, który bez zastanowienia oddał ją do Suszka a ten przytomnym przerzutem zmienił ciężar gry w kierunku Szwajcowskiego z prawej na lewą stronę. Napastnika gości uprzedził Bucki, który niefortunnie podbił piłkę wyżej i ta spadła wprost na nogę popularnego "Szwai", który bez zastanowienia skierował ją w stronę bramki korzystając z okazji, że Nowak wyszedł w jego kierunku. Sytuację próbował jeszcze ratować Chorąży, lecz nie dał już rady wybić futbolówki za nim ta przekroczyła linię bramkową. 

Po kwadransie gry mieliśmy, więc remis w tym pojedynku, chociaż początkowe minuty wskazywały raczej na to, że oba zespoły skupią się na zachowaniu w tym meczu czystego konta. W osiemnastej minucie gości mogli się pokusić o prowadzenie jednak ich próba poszybowała obok bramki. Gospodarze próbowali wejść na swoje właściwe obroty, ale mądra gra Orła skutecznie to uniemożliwiła. Zagęszczenie środka pola oraz gra długim przerzutami sprawiała miejscowym mały problem i z biegiem czasu optyczną przewagę zyskiwała drużyna z Bębła. Swoją dobrą grę goście próbowali udokumentować bramką. Na mocny strzał z dystansu zdecydował się Żurek, lecz przytomna parada Nowaka uchroniła Niedźwiedź od straty gola. Pierwsza połowa zakończyła się, więc remisowym rezultatem, który w układzie tabeli nie zmieniał nic. Goście prezentowali się solidnie na tle lidera i remis był sprawiedliwym wynikiem.
 
Druga odsłona pojedynku zaczęła się podobnie jak i pierwsza, oba zespoły skupiły się na walce w środku boiska i zgromadzeni na trybunach kibice zaczęli wątpić, że awans zostanie przypieczętowany dzisiaj. Orzeł miał swoje sytuacje, jednak w ostatniej fazie akcji brakowało skuteczności pod bramką Nowaka. Gospodarze starali się cały czas zdominować swoich rywali, ale podopieczni Dudka grali konsekwentnie i skutecznie odbierali chęć gry zmotywowanym gospodarzom. Orzeł skutecznie również urywał cenne sekundy meczu, spowalniając wznowienie gry, co tylko wzmagało frustrację. Przełomowa dla losów spotkania okazała się siedemdziesiąta minuta spotkania. Gospodarze postawali wszystko na jedną kartę i odważniej zaatakowali swoich przeciwników. Najpierw szybko pograli przed polem karnym Nowakowskiego- Gałkowski i Klęk. Strzał tego ostatniego znalazł się jednak na słupku i ostatecznie piłka wróciła na plac gry. W przeciągu ostatnich piętnastu minut Niedźwiedź gościł pod bramką Orła częściej niż przez poprzednie minuty pojedynku. Na sześć minut przed końcem wydawało się, że koronkowo rozegrana akcja da miejscowym upragnioną bramkę, ale zabrakło dosłownie milimetrów. Burdacki uruchomił dobrym podaniem Zagrodzkiego a ten w pełnym biegu wrzucił futbolówkę w pole karne. Tam w idealnej sytuacji znalazł się Klęk, ale jego strzał głową minął bramkę Nowakowskiego dosłownie o włos!

Ta akcja pokazała, że będziemy mieli w tym meczu jeszcze emocje do ostatniego gwizdka! Wzmógł się również doping miejscowych fanów, którzy próbowali zagrzać jeszcze swoich ulubieńców do walki. Niedźwiedź rzucając większość swoich sił do ataku narażał się na kontry. W osiemdziesiątej szóstej minucie Suszek dośrodkował do Szwajcowskiego, lecz jego strzał z główki minął bramkę Nowaka.

W osiemdziesiątej ósmej minucie gospodarze zerwali się jeszcze raz do ataku. Na lewej stronię piłkę dostał Kamil Klęk, zatańczył z obrońcami i wycofał futbolówkę w okolicy 8 metra. Na taką okazję czekał tylko nadbiegający z prawej strony boiska Tomasz Kawa, który na wślizgu zdołał uprzedzić ofiarnie interweniujących obrońców Orła i ku uciesze miejscowych fanów skierował piłkę do bramki Nowakowskiego! Kawa w szale radości zrobił rundę dookoła boiska i wylądował w objęciach kibiców LKS-u! Teraz już chyba nikt na stadionie nie miał wątpliwości, że Niedźwiedź tym golem wyrwał się z piętnasto sezonowej A-klasowej niewoli.

Arbiter główny doliczył jeszcze kilka minut do regulaminowego czasu gry, ale wynik nie uległ już zmianie i po ostatnim gwizdku w Niedźwiedziu rozpoczęła się feta z okazji awansu do Klasy Okręgowej. Odpalono fajerwerki a wspólnym śpiewom kibiców i piłkarzy nie było końca. Warto również odnotować, że do meczu piłkarze LKS Niedźwiedź przystępowali w nowych strojach ufundowanych przez firmę "Wo-Kar".

Po spotkaniu o kilka słów komentarza poprosiłem szkoleniowców obu zespołów. O to, co do przekazania miał Łukasz Lech oraz Tomasz Dudek.

01.06.2019, A-klasa Kraków I
LKS Niedźwiedź - Orzeł Bębło 2:1 (1:1)
Kamil Klęk 13, Tomasz Kawa 88- Wojciech Szwajcowski 15

Żółte kartki: Żurek (Orzeł)
Widzów: ok.200
Niedźwiedź: Nowak - Bucki, Kolano, Chorąży, Kawa - Gorzkowski (78. Burdacki), Pietruszewski, Bruno (65. Joao Marcos), Marek (65. Zagrodzki), Gałkowski (90. Wójcik) - Klęk.
Orzeł: Nowakowski - Grzybowski, Serczyk, Bigaj, Habuda - Łaśko, Suszek, Nawrocki, Bajołek, Żurek - Szwajcowski
 
Łukasz Lech (Niedźwiedź): - Dzisiejszy mecz nie był porywającym widowiskiem z naszej strony, ale najważniejsze, są trzy punkty, które dały nam juz upragniony awans do piątej ligi. Drużyna Bębła postawiła nam trudne warunki poza tym My nie graliśmy tydzień temu meczu i nie trenowaliśmy z powodu kiepskiej pogody i to tez było dzisiaj widać na boisku. Dobrze zaczęliśmy to spotkanie, lecz później nam sie gra nie układała. Druga połowa była juz lepsza w naszym wykonaniu i udało sie strzelić w końcówce zwycięskiego gola na wagę awansu. Na pewno na te ostatnie trzy mecze będzie trochę roszad w składzie, bo chce żeby zawodnicy, którzy mniej grali a przyczynili sie do awansu zagrali więcej minut niż dotychczas, co nie oznacza ze juz odpuszczam. Chcemy do końca nie przegrać żadnego meczu!

Tomasz Dudek (Orzeł Bębło): - Na początku chciałbym serdecznie pogratulować drużynie i trenerowi Niedźwiedzia za awans do okręgówki. W pełni zasłużenie. W drugiej rundzie jak do tej pory wygrali wszystko, natomiast my mieliśmy dziś potknięcie i na samym początku rundy. Dzisiejszy mecz należał do wyrównanych, nie było wielu okazji do bramek. Niestety straciliśmy gola w ostatniej minucie meczu. Zabrakło nam akurat na ten mecz z powodu różnych okoliczności trzech podstawowych zawodników w tym bramkarza. Nie chce tego niczym tłumaczyć, bo wszyscy zawodnicy Orła, którzy dziś zagrali zaliczyli dobry występ.

 

 

Źródło: Michał Natkaniec

Dodano: 2019-06-03 10:28:21


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Kraków I)

Orzeł Bębło  Niedźwiedź 

Komentarze


I liga oldbojów (Kraków)

Wanda Kraków
2:3
Dąbski
25.06.2019