facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Czwarta liga w Kocmyrzowie! (foto)

Czwarta liga w Kocmyrzowie! (foto)

Spotkanie Sokoła z Bibiczanką, miało swoją wagę. Gospodarzom potrzebny był w tym meczu punkt, by móc świętować upragniony, pierwszy w historii klubu awans do czwartej ligi. Miejscowi byli przygotowani na taki bieg wydarzeń,  wszak spotkały się na boisku lider z ostatnią drużyną tabeli. Przygotowana została okolicznościowa oprawa, był spiker, mroziły się szampany. Nie zawiodła też publiczność, która zjawiła się na meczu w okazałej liczbie. Dziś faworyt był tylko jeden i nikt nie wyobrażał sobie, że drużyna przyjezdnych może popsuć świętowanie w Kocmyrzowie.

Warto w tym miejscu przypomnieć kilka spraw które zaważyły, że Sokół znalazł się w sytuacji jakiej jest. Poprzedni sezon "Sokoły" zakończyły w dolnej części tabeli, do końca walcząc o utrzymanie ligowego bytu. W klubie nastąpiło "trzęsienie ziemi". Wybrano nowy zarząd na czele z Prezesem Grzegorzem Makuszewskim, przyszedł nowy Trener Robert Czopek, pojawiła się postać Krzysztofa Wiatra – znanego z małopolskich boisk działacza. Zarząd zaufał trenerowi, a trener zarządowi stawiając sobie cele na obecny sezon. Jak się okazało współpraca na obu płaszczyznach zaczęła układać się już od samego początku, a w Klubie można było stawiać coraz to ambitniejsze plany. Bogaty warsztat trenerski Roberta Czopka, doświadczenie na ławce trenerskiej, umiejętność przekazania swojej wiedzy zawodnikom, sprawiły że Sokół szybko trafił na właściwe tory i zaczął odskakiwać w tabeli konkurentom w walce o awans. Sukcesu nie było by zapewne bez osób, które wspierają na codzień Klub, a na poziomie Okręgowym bez takowej pomocy osiągnięcie sportowego awansu było by niemożliwe.

Przechodząc do samego spotkania. Mecz rozpoczął się od odważnych ataków gospodarzy, którzy od samego początku dali do zrozumienia, kto jest faworytem i o co toczy się gra. Już w 2 minucie spotkania z prawego narożnika dośrodkował Hałat, wprost na głowę Zawrzykraja i z najwyższym trudem piłkę na rzut rożny wybił Król. Na pierwszego gola zgromadzeni kibice czekać długo nie musieli. W 8 minucie Targosz zdecydował się na zaskakujący strzał z dwudziestegopiątego metra i piłka tuż przy słupku znalazła drogę do bramki. Nie minęły dwie minuty a miejscowi prowadzili już różnicą dwóch goli. Tym razem z lewego narożnika dośrodkowywał Kubera, a najlepiej w polu karnym odnalazł się Zimny, który głową podwyższył rezultat. Sokół nacierał, a drużyna gości skupiała się na obronie praktycznie całym zespołem, licząc na kontry z wysoko grającą obroną gospodarzy. Czy była to taktyka Bibiczanki na ten mecz? Wydawać się mogło, że to miejscowi wymogli takowy sposób grania na przyjezdnych. W 14 minucie bliski gola dla Sokoła był Pietrzyk, który kapitalnie uderzył z trzydziestego metra, a piłka ostatecznie wylądowała na poprzeczce. Kolejną okazję do zdobycia gola miejscowi mieli w minucie 34, kiedy to Kozieł ostemplował słupek. To, że kolejne bramki padną było kwestią czasu. Rozpędzony Sokół dochodził do coraz to dogodniejszych sytuacji. Kolejnego gola zobaczyliśmy w 36 minucie meczu. Zawrzykraj ograł w polu karnym obrońców Bibiczanki i nie pozostało mu nic innego jak ulokować piłkę w bramce. Nie minęła minuta a przyjezdni musieli wyciągać piłkę z siatki po raz czwarty. Wtedy też Urbaniec podaniem ze środka pola wypatrzył w polu karnym Hałata, a kapitan Sokoła podwyższył na 4:0. Załamani takim obrotem sprawy piłkarze Bibiczanki, czekali zapewne na gwizdek kończący pierwszą część spotkania, by móc pozbierać się i wyjść na drugą połowę z mocnym postanowieniem poprawy. Do pauzy było jednak jeszcze osiem minut. Gracze Sokoła nie byli jednak zadowoleni z prowadzenia różnicą czterech bramek i postanowili jeszcze w tej części coś ustrzelić. Udało im się to w 42 minucie. Piłkę jak po sznurku wyminili ze sobą Urbaniec, Hałat i Kozieł – Dośrodkowanie z prawej strony na jedenasty metr, a tym który najlepiej odnalazł się w polu karnym był ponownie Zawrzykraj i ulokował piłkę w siatce po raz piąty w tym meczu. Wydawało się, że więcej bramek w tej części już nie zobaczymy. Wydawało się..W ostatniej minucie faulowany w polu karnym zostaje jednak Kozieł, a arbiter wskazuje na wapno. Do piłki podchodzi niezawodny egzekutor rzutów  karnych w drużynie Sokoła - Zawrzykraj i pokonuje Króla pewnym strzałem. Nokaut po pierwszej połowie 6:0 dla miejscowych. Strzelcem trzech goli Zawrzykraj, a cała drużyna Sokoła zagrała tą część na szóstkę z plusem.

Druga połowa nie była już tak ciekawym widowiskiem jak pierwsza. Goście wyszli wyżej do rywala, widząc, że taktyka obronna w całym spotkaniu mogła okazać się katastrofala w skutkach. Miejscowi nie atakowali już z takim animuszem jak w pierwszych czterdziestu pięciu minutach. Nie atakowali, nie znaczy, że nie stwarzali sobie kolejnych okazji do strzelenia goli. W 52 minucie Pietrzyk z osiemnastego metra uderzył w słupek i przyjezdni odetchnęli. W 56 minucie znów przypomniał o sobie Zawrzykraj, który technicznym strzałem z szesnastego metra pokonał po raz siódmy w spotkaniu, a swój czwarty raz bramkarza Bibiczanki – Króla. Gościom brakowało sił, a na ławce rezerwowych znajdował się tylko jeden gracz. Sam wynik sprawiał, że dla nich to spotkanie mogło się już zakończyć. Najlepszą okazję do strzelenia honorowej bramki Bibiczanka miała w 60 minucie. Kurczek z prawej strony dograł na jedenasty metr do Szycha, a ten źle złożył się do strzału mając przed sobą tylko bramkarza Sokoła. W 78 minucie faulowany w polu karnym został gracz Sokoła Nowaczkiewicz. Do piłki ponownie podszedł Zawrzykraj, pewnym strzałem pokonując bezradnego Króla. Była to ósma bramka dla Sokoła w tym meczu, a piąta indywidualnie napastnika Zawrzykraja! Więcej goli w tym spotkaniu już nie padło i miejscowi rozgromili Bibiczankę w stosunku 8:0!
 
Sokół na dwie kolejki przed końcem sezonu awansował do 4 ligi (niektóre zespoły mają do rozegrania jeszcze mecze zaległe, w tym Sokół), a Bibiczanka żegna się z klasą Okręgową. Po meczu rozpoczęła się feta z okazji historycznego awansu zespołu do wyższej ligi. Przygotowana oprawa mogła wreszcie ujrzeć światło dzienne. Petardy, fajerwerki, śpiewy, podziękowania za cały sezon – Taki obraz mieliśmy dziś w Kocmyrzowie po zakończonym meczu! Przed drużyną ostatnie dwa pojedynku, potem przerwa urlopowa, a po powrocie z wypoczynku rywalizacja na boiskach czwartej ligi. Jak w tej klasie rozgrywkowej będzie radziła sobie drużyna z Gminy Kocmyrzów- Luborzyca, czas pokaże. Wszystkie osoby zainteresowane poczynaniami Sokoła zapraszamy na mecze, gdzie emocje będą gwarantowane!

 

 

Klasa Okręgowa (gr I) 1.06.2019 – Kocmyrzów
Sokół Kocmyrzów – Bibiczanka Bibice 8:0 (6:0)
Zawrzykraj 36, 42, 45, 56, 78, Targosz 8, Zimny 11, Hałat 37

Sędziował: Przemysław Hibner
Widzów 250
Sokół: Kipek – Kubera (54 Haxhijaj), Brak (50 Wojtaczka), Kukla, Zimny – Pietrzyk, Urbaniec (60 Serafin), Hałat (62 Nowaczkiewicz), Targosz – Kozieł (51 Wiatr), Zawrzykraj
Bibiczanka: Król – Noworyta, Baran, Bielecki, Klimczyk – Krawczyk, Rechemtiuk, Dragosz, Szych – Nowak, Kurczek Marcin (75 Sobczyk)
 

Źródło: Sebastian Gratkowski

Dodano: 2019-06-03 10:14:06


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa Okręgowa (Kraków I)

Sokół Kocmyrzów  Bibiczanka 

Komentarze


I liga oldbojów (Kraków)

Wanda Kraków
2:3
Dąbski
25.06.2019