facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Spytek: Sprawili, że jestem lepszym trenerem

Spytek: Sprawili, że jestem lepszym trenerem

Trener Tomasz Spytek swoją pracę zaczynał w krakowskim Podgórzu, gdzie przez cztery lata szkolił grupy młodzieżowe, od trampkarzy najmłodszych po juniorów starszych. Następnie krótko przebywał w Nadwiślance Nowe Brzesko (seniorzy), Albertusie Kraków (juniorzy), Pogoni Skotniki (juniorzy) oraz Wierchach Rabka- Zdrój (seniorzy, juniorzy, trampkarze). Następnie na rok trafił do juniorów Dalinu Myślenice, z którymi awansował do ligi wojewódzkiej. Niespodziewanie odszedł z tego klubu i objął trampkarzy w Zniczu Pruszków. W krótkiej rozmowie mamy możliwość dowiedzenie się tego, co obecnie słychać u szkoleniowca.
 
 
 
- Dzień dobry trenerze. Zbliża się koniec sezonu 2018/2019. Jak go trener podsumuje ?
 
- Dzień dobry. Ostatni rok był bardzo intensywny. Skończyłem kurs UEFA A. W tym czasie prowadziłem także zespół juniora starszego w Zniczu Pruszków. Udało się nam wygrać na jesień ligę wojewódzką i awansować do ekstraligi. Obecnie walczymy o drugie miejsce, co jest dużym osiągnięciem zważywszy na to, że jesteśmy beniaminkiem. Szkolę także zespół trampkarza starszego - rocznik 2004. Po słabszym starcie udało się poprawić pewne elementy w naszej grze i obecnie idziemy w górę tabeli.
 
- Od rozpoczęcia przez trenera pracy w Zniczu Pruszków minęło pięć lat. Jak podsumuje Pan ten okres ?
 
- Pięć lat to bardzo dużo. Zmieniłem się ja sam, jak i cała piłka nożna. Inaczej patrzę na szkolenie oraz prowadzenie drużyny. W związku ze zdobytymi uprawnieniami trenerskimi znacznie zwiększyłem swoją wiedzę i doświadczenie. Poznałem wielu trenerów, od których bardzo dużo się nauczyłem. Moi zawodnicy, dzięki ogromnemu zaangażowaniu i bardzo dobrej frekwencji na zajęciach sprawili, że dzisiaj jestem lepszym trenerem.
 
- Wyjeżdżał Pan jako instruktor piłki nożnej. Obecnie jest Pan trenerem z licencją UEFA A.
 
- Tak. Jednym z pierwszych postanowień po tym, gdy trafiłem do Znicza Pruszków, było podjęcie decyzji o zapisaniu się na kurs wyrównawczy UEFA B. Po jego ukończeniu wiedziałem, że naturalnym dalszym krokiem będzie rozpoczęcie kolejnego kursu - UEFA A. Po rocznej edukacji udało się zdobyć te uprawnienia. W tym czasie zorganizowałem sobie także krótkie wyjazdy do Francji - przez tydzień oglądałem funkcjonowanie akademii Paris FC, a przez dwa tygodnie oglądałem z trybun zajęcia OGC Nicea. Obydwa doświadczenia i wnioski, które pojawiły się u mnie w wyniku tych obserwacji, bardzo pozytywnie wpłynęły na mój warsztat trenerski.
 
- Na koniec chciałem zapytać jakie ma Pan plany na przyszły sezon?
 
- Pięć lat to bardzo dużo. Zaczynałem z rocznikiem 2001, gdy chłopcy grali w trampkarzach. W czerwcu opuszczą Akademię Znicza i przejdą do piłki seniorskiej. Rocznik 2004 prowadzę równocześnie przez trzy i pół roku. Co do mnie, to czuję, że jest to dobry moment na trwalsze niż dotychczas przejście do piłki seniorskiej. Obecny sezon jeszcze się nie skończył i staram się skupiać na bieżących rozgrywkach. Wiem jednak, że za miesiąc będzie trzeba pomyśleć o tym, co dalej i zacząć się rozglądać za pracą w piłce dorosłej.
 
- Bierze Pan pod uwagę powrót do Małopolski i pracę w którymś z tamtejszych klubów?
 
- Jestem mobilną osobą i nie ograniczam się do Mazowsza. Wszystko zależy od tego, aby ewentualna oferta była ciekawa, a klub, do którego miałbym trafić chciał się rozwijać.
 
 

 

 

Źródło: Rozmawiał: Michał Stokłosa

Dodano: 2019-05-24 10:31:57


Tomasz Spytek  wywiad 

Komentarze


I liga oldbojów (Kraków)

Wanda Kraków
2:3
Dąbski
25.06.2019