facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Szampany zostały w lodówce (foto)

Szampany zostały w lodówce (foto)

Mecz lidera z jedną z człowych zespołów powodował spore zainteresowanie okolicznych społeczności. Drużyna z Zabierzowa przyjechała do Liszek w roli faworyta i głównego kandydata do awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Z kolei gospodarze, osiągający w rundzie wiosennej dobre wyniki, za wszelką cenę postanowili pokrzyżować zwycięskie plany ekipie trenera Marcina Rusina.

Od początku spotkania na murawie widać było twardą, męską walkę, jednak żadna ze stron nie przekroczyła granicy zbytniej brutalności. Mecz licznie zgromadzonej publiczności mógł sie podobać, sporo było zarówno gry kombinacyjnej, jak i szybkich kontrataków.

Kmita mimo tego, że posiadał lekką optyczną przewagę, nie potrafił w pierwszej odsłonie zagrozić bramce Cholewy. Natomiast miejscowi stworzyli dwie groźne okazje. Najpierw dośrodkowania Bąka nie zamknął z bliska Karpij, by chwilę później oddał niecelny strzał z ostrego kąta. Próbował jeszcze Kania, lecz jego uderzenie z dystansu było zbyt słabe, by zaskoczyć Muchę.

Początek drugiej odsłony to odważna gra Liszczanki, która dłużej utrzymywała piłkę, natomiast Kmita próbował kontrować. Z biegiem czasu role zaczęły się odwracać i przyjezdni zaczęli osiągać coraz większą przewagę spychając miejscowych do niskiej obrony. W 60 minucie Karpij stanął oko w oko z Muchą, uderzył mocno przy słupku, lecz golkiper gości wyciągnął się jak struna, parując piłkę na korner. Chwilę później za faul w polu karnym zespołu z Liszek sędzia zarządził rzut karny, który w pięknym stylu obronił Cholewa. Bramkarz gospodarzy jeszcze dwukrotnie ratował swój zespół przed utratą bramki. Najpierw instynktownie wybronił strzał głową po rzucie rożnym, by później złapać piłkę po piekielnie mocnym strzale z rzutu wolnego. Liszczanka odpowiedziała jeszcze jedną kontrą, lecz Ł.Koczwara z 14 metrów przestrzelił. Tuż przed końcowym gwizdkiem Kmita znalazł się w dobrej sytuacji, lecz tym razem przed stratą gola Cholewę uratował słupek.

Wynik do końca już nie uległ zmianie i zespoły podzieliły się punktami. Zabierzowianie, którzy do Liszek przywieźli szampany, musieli fetowanie awansu do okręgówki jeszcze odłożyć. Kilkunastopunktowa przewaga nad wiceliderem z Rudawy powoduje, że szampany wystrzelą zapewne w nadchodzący weekend, po meczu ze zdecydowanie najsłabszą ekipą ligi z Nawojowej Góry.

Klasa A (Kraków II), 11.05.2019
Liszczanka Liszki - Kmita Zabierzów 0:0
 
Liszczanka: Cholewa - Bąk (70. M.Szewczyk), Sieniawski, Turek, Machnik - Ł.Szewczyk - Kania, Ptak (62. Czubaj), Ł.Koczwara, Marek (88. Słowiak) - Karpij.
AP Kmita: Mucha - Kawałek, Szafran, Śliwiński, Skotnicki - Ryś, Tyrała, Lekki, Markowski (81' Kwiatkowski), Góral - Woźniak (64' Kukiełka)  



 

 

- Cieszy przede wszystkim zdobycz punktowa z trudnym rywalem. Zaprezentowaliśmy się całkiem nieźle jeśli chodzi o organizację gry, stworzyliśmy też kilka dobrych okazji do zdobycia gola. Zagraliśmy z pełnym zaangażowaniem, za co całemu zespołowi należą się pochwały. Musimy nadal jednak nad sobą pracować, bo jak widać ta praca, którą wykonujemy przynosi efekty - tak podsumował wydarzenia boiskowe trener Liszczanki Jakub Sieniawski.

Źródło: KS, Aneta Stępień (foto)

Dodano: 2019-05-14 22:23:42


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Kraków II)

Kmita  Liszczanka 

Komentarze