facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Bernas: Cieszę się, że brak wygranej jest rozczarowaniem

Bernas: Cieszę się, że brak wygranej jest rozczarowaniem

Zapraszamy na rozmowę z Tomaszem Bernasem. Osobą znaną i lubianą w małopolskim świecie piłki. Jako zawodnik przywdziewał koszulki zespołów z naszego regionu, a obecnie zasiada na ławce trenerskiej zespołu Grębałowianki, wicelidera krakowskiej klasy okręgowej grupy I.

 

 

- Cześć Tomku. Za wami bardzo udana runda jesienna, jesteście wiceliderem tabeli i "depczecie po piętach" Sokołowi Kocmyrzów. Jak to widzisz jako trener?
 
- Myślę, że należy być zadowolonym z naszych osiągnięć jesienią. Warto pamiętać, że zadanie postawione drużynie przez nasz zarząd, czyli utrzymanie, już zrealizowaliśmy. Ten kto mnie jednak zna wie, że gra tylko o ligowy byt nigdy mnie nie interesowała, stąd też staram się na zespół nakładać większe oczekiwania, bo wiem że możemy grać o trochę ambitniejsze cele. Zdarzyły nam się słabe występy jak z Lotem Balice u siebie na inaugurację rozgrywek czy też w Wolbromiu, ale zdecydowanie więcej było tych udanych jak z Przemszą Klucze, Proszowianką, Bibiczanką i Prądnikiem Sułoszowa. 
 
- Mieliście fantastyczną serię siedmiu kolejnych zwycięskich meczów, po niej przyszedł jednak trochę słabszy okres i drużyna Sokoła odskoczyła wam na kilka punktów. Żal końcówki rundy, czy zrobiliście wystarczająco dużo?
 
- Faktycznie seria siedmiu kolejnych wygranych była fajna, ale to końcowa tabela będzie właściwą weryfikacją naszej postawy. Słabszy okres, o którym wspominasz to raptem dwa remisy z Przebojem na wyjeździe i ze Spójnią u siebie, życzyłbym sobie, aby w przyszłości kryzysy tak przebiegały. Nie można oceniać postawy mojej drużyny tylko przez pryzmat porażki w meczu o mistrzostwo jesieni w Kocmyrzowie. Zresztą z naszej gry w tym meczu jestem częściowo zadowolony, nie wszystko było źle. Cieszę się, że doszliśmy do momentu, w którym brak wygranej Grębałowianki jest rozczarowaniem. To pokazuje, że nasza wspólna praca owocująca dobrą grą i częstymi zwycięstwami spowodowały wzrost oczekiwań w stosunku do naszego zespołu.
 
- Czy grając jako zawodnik w piłkę, czy też już jako trener miałeś podczas przygody z piłką taką serię wygranych meczów?
 
- Z tego co pamiętam osiem meczów z rzędu wygrałem jeszcze jako zawodnik Puszczy Niepołomice w sezonie, który zakończyliśmy awansem do drugiej ligi. Grając w Hutniku, w drodze po awans na zaplecze ekstraklasy też seryjnie wygrywaliśmy, ale ile to było zwycięstw z rzędu trzeba byłoby sprawdzić. Prowadząc jako trener drużyny młodzieżowe bywały i dłuższe passy zwycięstw, ale jako trener seniorów takiej serii swojej drużyny nie pamiętam.
 
- Jakie plany na zimę, czy jesteście w stanie dotrzymać kroku liderowi, by walczyć z nim o awans? Czy szykują się w klubie jakieś wzmocnienia?
 
- Plany na zimę mamy standardowe, przygotowania rozpoczynamy 15 stycznia, wcześniej oczywiście tradycyjny Noworoczny Mecz w Grębałowie. W okresie przygotowawczym rozegramy siedem sparingów. Czas pokaże czy będziemy w stanie walczyć o awans. Nasza drużyna od lat budowana jest w inny sposób niż robi to większość naszych rywali. Mamy młody zespół, stawiamy też na wychowanków, chłopaków z najbliższej okolicy, z niższych klas rozgrywkowych, którzy chcą się u nas rozwijać. Zapewne wzmocnienia by się przydały, ale nie będziemy robić ich za wszelką cenę, nie mamy zamiaru licytować się na kwoty z innymi drużynami i sprowadzać piłkarzy za duże pieniądze. Pomimo to kilku zawodników zgłosiło się do mnie, chcą do nas dołączyć. Będę im się przyglądał, zobaczymy jak się zaprezentują.
 
- Czy w Grębałowie mówi się o możliwości awansu, czy drużyna na takową sytuację jest przygotowana?
 
- Jak wcześniej wspomniałem cel przed sezonem był nieco inny. Czy drużyna jest przygotowana na możliwość awansu? Myślę że sportowo tak, natomiast rezerwy tkwią w aspekcie psychologicznym, w pewności siebie i odporności na stres. Pracujemy nad tym. 
 
- Jesteś w Grębałowiance cztery i pół roku, co jest rzadkością nawet na tym poziomie rozgrywek. Czy wkradała się w Twój okres pobytu tutaj monotonia, czy kiedyś myślaleś "jestem tutaj za długo", czy wręcz przeciwnie?
 
- Faktycznie stosunkowo długo pracuję w Grębałowiance, ale wciąż robię to z dużą przyjemnością. W każdym klubie, w którym jestem zakładam, że spędzę w nim co najmniej dziesięć lat. Zawsze staram się, aby klub gdzie pracuję rozwijał się i był lepszy niż wcześniej, nie inaczej jest w Grębałowie. Monotonii nie odczuwam, może także dlatego, że zarówno zawodnicy jak i zarząd klubu pracują z ogromnym zaangażowaniem. Nigdy nie uważałem, że jestem tu za długo, chociaż mam swoje aspiracje. Wiadomo, że życie trenera bywa nieprzewidywalne i czasem może się zmienić z dnia na dzień, ale póki co chcę wspólnie z zespołem iść do przodu.
 
- Dziękuję za rozmowę, życząc realizacji wyznaczonych celów na ten sezon.
 
- Dziękuję i pozdrawiam wszystkich sympatyków Grębałowianki.


Źródło: Sebastian Gratkowski (Gradinho)

Dodano: 2019-01-16 23:04:03


Zobacz też: Klasa Okręgowa (Kraków I)

Grębałowianka  wywiad  Bernas 

Komentarze


I liga oldbojów (Kraków)

Garbarnia Kraków
1:1
Prądniczanka Kraków
24.06.2019
19:30
Cracovia Kraków
3:3
Dąbski
24.06.2019
18:00
Opatkowianka Opatkowice
3:1
Wanda Kraków
24.06.2019
18:00
Orzeł Piaski Wielkie
1:1
Grębałowianka Kraków
24.06.2019
18:00
Wanda Kraków
2:3
Dąbski
25.06.2019
 

II liga oldbojów (Kraków)

Victoria Kobierzyn
1:4
Borek Kraków
24.06.2019
18:00
Armatura Kraków
1:2
Krakus Swoszowice
24.06.2019
18:00
Strzelcy
2:2
Prokocim Kraków
24.06.2019
18:00
Wieczysta Kraków
3:1
Clepardia Kraków
24.06.2019
18:00