facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Janiczak: Mamy być coraz lepsi i w tym kierunku idziemy!

Janiczak: Mamy być coraz lepsi i w tym kierunku idziemy!

Hutnik Kraków to rewelacja rozgrywek w trzeciej lidze. Beniaminek jest po rundzie jesiennej liderem swojej grupy i z optymizmem patrzy w przyszłość. O celach na wiosnę oraz o modernizacji stadionu i pomysłach na podniesienie frekwencji i nie tylko, opowiadał trener drużyny oraz członek Zarządu - Leszek Janiczak. 

 

 

- Panie trenerze, na początku chciałem pogratulować fotela lidera po rundzie jesiennej.
 
- Dziękuję bardzo, ale gratulacje należą się przede wszystkim zawodnikom, którzy wykonali wspaniałą pracę w ciągu całego minionego roku. 
 
- Myśli Pan, że to "efekt beniaminka", czy faktycznie drużyna z Nowej Huty ma tak mocny skład? 
 
- My ciężko pracujemy, co przekłada się na dobrą grę oraz na atmosferę w zespole i to jest najważniejsze! To dało nam liderowanie po rundzie jesiennej, ale mamy pokorę, czeka nas jeszcze bardzo dużo pracy. Wiosna będzie trudniejsza, ale zespół wierzy w swoje umiejętności i ja wierzę w ten zespół! Patrząc po składach personalnie to pewnie jesteśmy gdzieś w środku stawki i tak większość ekspertów widziała naszą pozycję w trzeciej lidze. Ale Hutnik ma drużynę rozwojową i na wiosnę na pewno będziemy mocniejsi!  
 
- Jakie plany zespół ma przerwę zimową? Wyjeżdżacie na jakiś obóz, będziecie trenować na własnych obiektach? Mecze sparingowe macie już ustalone?
 
- Po przerwie świątecznej spotkaliśmy się z drużyną 7 stycznia, w tym dniu oraz 8 stycznia zostały przeprowadzone testy. W trening wchodzimy od 9 stycznia i tak codziennie aż do rozpoczęcia ligi będziemy trenować na Suchych Stawach. Nie wyjeżdżamy na zgrupowanie, trenujemy wyłącznie na własnych obiektach. Mamy tutaj doskonałe warunki do treningu. Naturalnie będziemy rozgrywać mecze kontrolne z przeciwnikami o różnym poziomie od pierwszej ligi do klasy okręgowej. Pierwszy mecz już 19 stycznia z drugoligową Skrą Częstochowa.
 
- Skład Hutnika, troszkę się zmienił od momentu wywalczenia przez zespół awansu do wyższej ligi, z zespołem pożegnali się doświadczeni zawodnicy (Michał Guja, Marcin Makuch), na ich miejsce wprowadził Pan do zespołu młodych graczy. Czy Hutnik będzie szedł w tym kierunku, aby o sile drużyny stanowili młodzi zawodnicy, wychowankowie? 

- Skład drużyny musi być wyważony, chcemy wprowadzać do zespołu jak najwięcej młodych zawodników, ale młodzi muszą mieć od kogo się uczyć, brać przykład. Doświadczeni zawodnicy są niezbędni i my mamy takich. Gawęcki, Świątek i Sobala to świetni zawodnicy, ale również wspaniali ludzie, którzy pomagają młodym piłkarzom odnaleźć się w seniorskiej piłce. A w trudnych momentach na meczu wiedzą jak zareagować i pociągnąć ten młody zespół w dobrym kierunku. 
 
- Upatrujecie w tej strategii recepty na sukces, czyli kolejnego awansu, czy bardziej jest to zabieg skierowany ku finansom klubowym. Promocja zawodników i sprzedaż do wyższych lig? 
 
- My mamy być coraz lepsi i w tym kierunku idziemy, jeżeli indywidualnie któryś z zawodników osiągnie poziom o wiele wyższy to na pewno nie będziemy blokować rozwoju, a mamy kilku świetnie zapowiadających się chłopaków. Czeka ich jednak ciężka praca, ale oni są świadomi tego i wierzę, że nie jeden z tego zespołu zagra jeszcze w ekstraklasie. 
 
- Zakładam, że przed sezonem plan był prosty - bezpiecznie się utrzymać na trzecioligowym poziomie. Czy teraz w związku z tym, że jesteście na pozycji lidera te plany zostały jakoś zmienione? Rozmawiał Pan z zarządem klubu na ten temat? 
 
- Nie, plany rozwoju klubu nie zostały zmienione, tak jak powiedziałem wcześniej mamy być coraz lepsi. Chcemy wygrywać i grać jak najlepiej, a jeżeli na koniec sezonu zajmiemy pierwszą pozycję to będziemy szczęśliwi i podejmiemy walkę w drugiej lidze. Dla Zarządu bardzo ważny jest budżet i nie będzie ruchu, który mógłby zachwiać stabilność finansową, którą teraz mamy. Nie możemy i nie dopuścimy do tego! 
 
- Jak zawodnicy odnajdują się w tej sytuacji? W szatni pojawia się temat awansu, zrobienia takiej niespodzianki? Czy Pan zdecydowanie studzi głowy zawodników i ukierunkowuje je na najbliższe spotkanie?
 
- Dla mnie i dla drużyny najważniejszy jest najbliższy mecz i nasze myślenie nie może się zmienić. Gdyby piłkarze zaczęli myśleć, co będzie za pół roku to bardzo szybko odbije się to na grze i wynikach.  Piłkarze muszą skupiać się na najbliższym spotkaniu, a nasza rola (sztabu trenerskiego) w tym by byli do tego świetnie przygotowani. 
 
- Tabela wydaje się być dość spłaszczona. O awans walczą drużyny zajmujące pierwsze pięć miejsc. To chyba dobrze dla rozgrywek, liga jest bardziej atrakcyjna i każdy nawet najmniejsze potknięcie może zostać wykorzystane przez rywali.
 
- Prawdopodobnie któraś z drużyn zajmujących pięć pierwszych miejsc w przyszłym sezonie zagra w drugiej lidze i w tym gronie jest Hutnik. Jednak żeby wygrać ligę - tak podejrzewam - nie wystarczy siedemdziesiąt punktów, ale około siedemdziesięciu sześciu na zakończenie. Dlatego trzeba być jeszcze lepszym i nie mieć praktycznie wpadek, które zdarzały się wszystkim z czołówki. Na pewno kibiców czekają niesamowite emocje, a my musimy robić swoje, oby tylko zdrowie wszystkim dopisywało.
 
- Najlepsze spotkanie, które rozegraliście jesienią to domowy mecz z Motorem Lubin? Czy wskazałby Pan inny mecz? 
 
- Myślę, że było kilka meczy, w których graliśmy na wysokim poziomie. Na pewno ten wspomniany z Motorem, ale druga połowa ze Stalą Rzeszów na pewno nie była gorsza… zabrakło trochę skuteczności. Świetny mecz zagraliśmy też w Chełmie i Radzyniu. Na wyróżnienie zasługuje też występ z Wiślanami Jaśkowice, wynik 8:2 robi wrażenie.
 
- Skoro już poznaliśmy te najlepsze mecze, to, który uzna Pan za najsłabszy? 
 
- W żadnym meczu nie zeszliśmy poniżej przyzwoitego poziomu i to jest powód do dumy. W kilku meczach zabrakło zimnej krwi pod bramką. Takie mecze jak w Wólce Pełkińskiej czy Kraśniku mogły się zakończyć odwrotnie, ale zabrakło skuteczności.
 
- Przestudiowałem wasz terminarz na rundę wiosenną i muszę przyznać, że nie wygląda on zbyt dobrze. Ze wszystkim zespołami z czołówki będziecie grać na wyjeździe. Może to mieć znaczenie w końcowym rozrachunku? Czy raczej jest to dla Was bez znaczenia?
 
- Jak widać po wynikach z rundy jesiennej, dla naszego zespołu nie ma to wielkiego znaczenia, pomaga nam to, że kibice nasi są z nami na każdym meczu i czujemy ich obecność, co nam zawsze pomaga. Z drużynami z czołówki gramy na wyjazdach, ale będziemy grali (mam nadzieję) na dobrze przygotowanych murawach a to gwarantuje dobry poziom i wspaniałe emocje.
 
- Jeżeli tabela zamieszona na "Łączy Nas Piłka" nie zawiera błędów, to oznacza, że Hutnik plasuje się w czołówce, jeżeli chodzi o klasyfikację Pro Junior System. Upatrujecie również tutaj sposobu na zasilenie budżetu klubowego? Ewentualne zwycięstwo to kwota rzędu 400 tys. Złotych.
 
- To, że jesteśmy liderem w trzeciej lidze i jeszcze w czołówce PJS to nasz wielki sukces i jest to potwierdzenie, że zmierzamy w dobrym kierunku! Na pewno nasi młodzi zawodnicy nie grają dlatego, że jest szansa na premię z PJS, tylko dlatego, że mają umiejętności pozwalające na grę w trzeciej lidze. Mamy sporo młodzieżowców w drużynie i nie są to przypadkowi zawodnicy. Jeżeli okaże się, że zdobędziemy premię na PJS to będziemy bardzo zadowoleni, ale nic na siłę i nigdy kosztem wyniku sportowego!
 
- Śledzi Pan na bieżąco rozgrywki oraz poczynania młodych piłkarzy Hutnika występujących, na co dzień w rezerwach lub drużynach młodzieżowych? Są tam kandydaci do uzupełnienia składu pierwszej drużyny? 
 
- Mamy wielu bardzo zdolnych juniorów, niektórzy już debiutowali w pierwszej drużynie a w kolejce czekają kolejni. Również w juniorach młodszych jest kilku, którzy wybijają się na tle rówieśników. Nasza akademia pod wodzą Michała Wiącka ma się bardzo dobrze i już niedługo usłyszymy o kolejnych talentach! W Akademii trenuje już ponad 500 młodych piłkarzy, jedyne, co nam doskwiera to brak bazy, musimy wynajmować obiekty w różnych miejscach, aby pomieścić wszystkie nasze drużyny.  Szkoda, że obiekty na Suchych Stawach zarządzane przez Siemachę nie są w pełni wykorzystywane, ale my nie mamy na to wpływu. Mam nadzieję, że kiedyś wszystkie boiska wrócą do Hutnika!
 
- Jak duży przeskok zarówno sportowy jak i finansowy jest między czwartą a trzecią ligą? Różnice są zauważalne? 
 
- W czwartej lidze było kilka drużyn, które prezentowały przyzwoity poziom. Były to Dalin Myślenice, Unia Oświęcim, Górnik Wieliczka, Jutrzenka Giebułtów czy Wiślanka Grabie, pozostałe odstawały znacznie. Natomiast w trzeciej lidze nie ma takich drużyn jak te wymienione, te teoretycznie najsłabsze prezentują wyższy poziom. A drużyny takie jak Motor, KSZO, Stal Rzeszów, Chełmianka, Podhale czy Avia to kluby w pełni zawodowe z dużym budżetem jak na warunki trzecioligowe i prezentujące wysoki poziom sportowy. Różnice są, więc zauważalne, ale my lubimy wyzwania i robimy wszystko by sprostać tym wymaganiom.
 
- Na chwilę obecną włodarze Hutnika jak i piłkarze są w stanie udźwignąć ewentualny awans do drugiej ligi? Infrastrukturalnie, finansowo, sportowo?
 
- Hutnik od dwóch lat rozwija się znakomicie, co jest zasługą całego Zarządu i wszystkich naszych sponsorów oraz oddanych kibiców.  Bardzo dużo pomaga nam Miasto i mam nadzieję, że nadal tak będzie, bo bez pomocy ZIS – u nie będziemy w stanie przygotować stadionu do wymogów licencyjnych na drugą ligę. W sprawach finansowych sytuacja się poprawia prowadzimy rozmowy z nowymi potencjalnymi sponsorami i wierzę, że zakończą się powodzeniem! Nasz główny sponsor Cognor też na pewno nie powiedział ostatniego słowa. Pod względem finansowym będziemy w stanie udźwignąć wymagania drugiej ligi. Najmniej zmartwień mamy pod względem sportowym. Dzisiejsza drużyna będzie lepsza za pół roku, a jeszcze lepsza za rok i pod tym względem poradzimy sobie w wyższej lidze.  Jednak droga do drugiej ligi jest bardzo długa i wyboista i aby awansować to musi być spełnionych bardzo dużo warunków.
 
- Czy macie w planach przyciągnięcie na Suche Stawy większej ilości widzów? Akcje marketingowe? Zwiększenie nacisku na działanie mediów społecznościowych? Tak, aby "szary" kibic zauważył, że w Nowej Hucie również jest klub, który swego czasu reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej. 
 
- Widzów jak zawsze ściągają na stadiony dobra gra oraz atrakcyjny przeciwnik. Na meczach z Motorem i Stalą Rzeszów było pod tym względem rewelacyjnie. W pozostałych nie było źle jak na trzecią ligę, ale naturalnie chcielibyśmy, aby w każdym meczu było jak w tych wymienionych. Aby jak Pan powiedział „szary” kibic miał większą wiedzę na temat Hutnika chcemy przywrócić w okolicach Placu Centralnego dużą tablicę informacyjną dotyczącą tylko naszego klubu. Również myślimy o plakatowaniu miasta przed meczami, konkursami w trakcie spotkań itp. Pracujemy nad tym, aby kibiców było jak najwięcej. Dużo może się zmienić, gdy powstanie nowy stadion, kibic jest coraz bardziej wymagający i warunki do oglądania meczu muszą być komfortowe, a dzisiaj na naszym stadionie nie są najlepsze.
 
- Z różnych źródeł słychać, że w najbliższym czasie obiekt, na którym obecnie rozgrywacie spotkania ma przejść modernizację. Przybliży Pan czytelnikom, na czym ma to polegać? Na stadionie znowu pojawią się jupitery? Wymienicie krzesełka? Czy będzie to całkowita rewitalizacja obiektu? Czy na czas remontu będziecie zmuszeni rozgrywać swoje mecze na wyjazdach czy szukać zastępczego obiektu?
 
- Jest duża szansa, że powstanie nowy stadion w miejscu dzisiejszego, wiele zależy od głosowania poprawek do budżetu na 2019 roku, bo jedna poprawka dotyczy projektu budowlanego na stadion Hutnika. Jeżeli zostanie ta poprawka przegłosowana, to w 2019 roku powinien powstać projekt nowego stadionu a dalej wszystkie pozwolenia budowlane i miejmy nadzieję, że budowa ruszy w 2020 roku. Jest również szansa na powrót jupiterów na nasz stadion i to może nastąpić już w tym roku. Jupitery, które w projekcie nowego stadionu zostałyby uwzględnione, będą jupiterami docelowymi. To wszystko zależy od Radnych Miasta Krakowa, którzy będą głosować właśnie 9 stycznia. Nowa Huta zasługuje na nowy stadion i wierzymy, że też tak myślą Radni Miasta Krakowa nie tylko Ci z Nowej Huty. Przy okazji chciałbym serdecznie podziękować wiceprzewodniczącemu Rady Miasta Krakowa Panu Sławomirowi Pietrzykowi, który przez cała ostatnią kadencję wspierał nas nieustannie i bardzo dużo pomógł Hutnikowi. Słowa podziękowania należą się również Przewodniczącemu rady dzielnicy XVIII Stanisławowi Morycowi. Odpowiadając na drugą część pytania na dzisiaj nie wiemy czy będzie możliwe rozgrywanie meczy w trakcie modernizacji, my byśmy tak chcieli, ale czy to będzie możliwe to dzisiaj na pewno nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć. 
 
- Czy jako lider trzeciej ligi wokół zespołu zrobiło się "głośniej"? Mam tu na myśli telefony, kontakty z ludźmi ze świata biznesu zarówno lokalnego jak i tego krajowego, którzy chcieliby finansowo wspomóc klub w obecnej działalności oraz przyszłościowo? 
 
- Tak, jest zdecydowanie głośniej o Hutniku i liderowanie na pewno nam pomaga. Jeszcze bardziej fakt, że jesteśmy wiarygodnym partnerem, który wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań i umów.  Jak już wcześniej wspomniałem prowadzimy rozmowy z potencjalnymi nowymi sponsorami, co pozwoliłoby podnieść budżet Klubu, rozmowy nie są łatwe, ale ja jestem optymistą. 
 
- Jak oceni Pan przepis o awansach z czwartej ligi małopolskiej, gdzie zespół, który wygrywa swoją grupę, musi jeszcze dodatkowo spotkać się barażu z drużyną z drugiej grupy. Nagrodą dla lidera, za postawę przez cały sezon powinien być bezpośredni awans. 
 
- Ja od kilku lat powtarzam, że taki system jest niesprawiedliwy i tłumaczenia o mniejszych kosztach mnie nie przekonują. Bezwzględnie powinna być jedna grupa w czwartej lidze, tak, aby drużyna, która wygrywa, w nagrodę awansowała do wyższej ligi. My to niedawno przeżywaliśmy, mimo wygrania ligi z dużą przewagą punktową musieliśmy się zmierzyć w barażach z Barciczanką. Nie wiem, komu zależy na dwóch grupach? Ale jest to bardzo złe rozwiązanie i powinno zostać zmienione! 
 
- Dziękuje bardzo za rozmowę i życzę powodzenia w rundzie wiosennej. 

- Dziękuję bardzo i pozdrawiam.


 
 
 
 

Źródło: Rozmawiał: Michał Natkaniec

Dodano: 2019-01-08 16:52:44


Hutnik  wywiad  Janiczak 

Komentarze


Ekstraliga Futsalu Kobiet (południe)

Wanda Słomniczanka Słomniki
:
ROW Rybnik
19.01.2019
18:00
AZS UJ Kraków
:
ISD-AJD Częstochowa
19.01.2019
18:30
Rolnik Głogówek
:
Rekord Bielsko Biała
19.01.2019
17:00

I liga futsalu kobiet (południe)

Gwiazda Prószków
:
Unia Opole
20.01.2019
17:30
AZS UŚ Katowice
:
Plon Błotnica Strzelecka
20.01.2019
18:00

I liga futsalu (południe)

Odra Futsal Opole
:
Maxfarbex Busko Zdrój
19.01.2019
16:30
Futsal Team Brzeg
:
Heiro Rzeszów
19.01.2019
18:00
GST Gliwice
:
Gwiazda Ruda Śląska
20.01.2019
17:00
AZS UMCS Lublin
:
FC Pyskowice
20.01.2019
17:00
Berland OSiR Komprachcice
:
KS Polkowice
20.01.2019
17:00
GKS Futsal Tychy
:
Futsal Nowiny
20.01.2019
15:00

II liga futsalu (Małopolska)

BSF Bochnia
:
AZS UEK Kraków
21.01.2019
20:15

Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Grębałowianka Kraków
3:3
Orzeł Piaski Wielkie
18.01.2019