facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Górnik frycowe płaci w Limanowej (foto)

Górnik frycowe płaci w Limanowej (foto)

Nie wiedzie się póki co Górnikowi Wieliczka w Małopolskiej Lidze Juniorów. Zarówno wieliczanie jak i Limanovia do środowej potyczki przystępowali z inauguracyjną porażką na koncie. W obu zespołach od pierwszych minut widoczna była wola zdobycia bramki. Goście bez respektu podeszli do podopiecznych Łukasza Bukowca i przez pierwsze pół godziny oglądaliśmy naprawdę fajny i twardy mecz. Obie ekipy solidnie radziły sobie w ofensywie, gorzej było z wykończeniem wypracowywanych akcji. Nieco bliżej celu byli jednak gospodarze, to oni wdzierali się w szesnastkę, zmuszali Hrabiego i Polusa do ofiarnych interwencji. Przyjezdni kończyli większość swoich zapędów tylko na 18 metrze stąd odrobinę mniej zanosiło się na gola z ich strony. Wszystko wskazywało na to, że prym w meczu wieść miał zespół, który pierwszy zdobędzie bramkę. Tą być może kluczową dla losów meczu akcję przeprowadzili w 26 minucie miejscowi. Kapitalna kontra z udziałem Matlęgi, Węglarza i Żurka zakończona została golem autorstwa jednego z najlepszych graczy na boisku - Pawła Matrasa. Cała akcja to popis nie tylko zawodników Limanovii ale i rozjemcy, który przytomnie puścił grę po faulu Hrabiego na Matlędze. Przytomna decyzja sędziego nie przerwała jak się chwilę później okazało, bramkowej akcji gospodarzy. 
 
Gol nieco rozkręcił karuzelę akcji bramkowych bo chwilę później po kornerze Pawła Matrasa, bardzo groźnie główkował Garcarz. Był też wkrótce koszmarny błąd Jędrzejka, po którym Piątek mógł skuteczniej wykończyć niespodziewaną akcję pod polem karnym Limanovii. Wieliczanie, mimo że kilkukrotnie byli bliscy wypracowania sobie bramkowej akcji, otrzymali bolesny cios w samej końcówce pierwszej połowy. Znów błysnął w środku pola Paweł Matras wypuszczając Żurka prostopadłym podaniem z głębi pola i szarżującego snajpera gospodarzy, w kluczowym momencie, tuż przed polem karnym powalił Morawski. Morawski uratował tym samym Hebdę przed pojedynkiem sam na sam ale kosztem swojego udziału w meczu. Czerwona kartka podcięła skrzydła wieliczanom, którzy na domiar złego dostali jeszcze gola do szatni. Znów we znaki dał się rosły Żurek, który uaktywnił się w ostatnim kwadransie na tyle, że najpierw sprokurował osłabienie liczebne przeciwnika, a w 43 minucie znakomicie uniknął pułapki ofsajdowej po podaniu Pawła Matrasa i osamotniony pokonał wybiegającego z bramki Hebdę.
 
Górnik grając w dziesiątkę nie miał nic do stracenia i pokazał to po zmianie stron. Goście ambitnie rzucili się na rywala, który z kolei pilnował już wyniku grając znacznie niższym presingiem. W efekcie miejscowi sporo czasu spędzili w defensywie ale na poważniejsze straty się nie narazili. Mało brakowało w 63 minucie gdy w poprzeczkę z wolnego przymierzył Piątek, a skuteczną dobitką popisał się Polus ale był na nieznacznym spalonym i gol nie został uznany. Gościom mimo twardej i ambitnej walki, wiatr wiał wciąż w oczy. Wkrótce po tym, gdy kontaktowy gol nie został uznany, Kurzawiński nie wytrzymał ferworu walki i słusznie zarobił czerwony kartonik. Grając w dziewięciu, przyjezdni nie byli już w stanie udźwignąć ciężaru gry i miejscowi wykorzystali luki w zespole Górnika przejmując inicjatywę na boisku.
 
Zwieńczeniem tego okresu gry mógł być gol numer trzy ale po kapitalnej akcji Pawła Matrasa i Piotra Matrasa, fatalnie z bliska spudłował Sz.Pietrzak. Limanovia zgarnia komplet punktów i wkracza na zwycięską ścieżkę. Goście, mimo naprawdę solidnej i poukładanej gry, polegli ale z boiska schodzić mogli z podniesionym czołem. O punkty walczyli do samego końca nawet w liczebnym osłabieniu. Limanovia okazała się po prostu bardziej bezlitosna wykorzystując drobne błędy rywala. Górnicy byli mniej kreatywni pod polem karnym, a w dodatku nie wykorzystali kilku koszmarnych wręcz błędów obrońców rywala noi to odbiło się czkawką.
 
Gospodarze świetnie radzili sobie zwłaszcza w środku pola. Tam panowali Paweł i Piotr Matrasowie. Mieli w końcówce pierwszej połowy kapitalne wsparcie od Żurka i chyba ten właśnie fragment meczu był kluczowy dla jego losów. FUTMAL MVP przyznajemy Pawłowi Matrasowi. Zdobył tego dnia gola, pięknie asystował przy drugiej bramce noi jego gra w środku pola (przy wsparciu Piotra Matrasa) robiła po prostu różnice. Obaj panowie świetnie organizowali wolną przestrzeń w drugiej linii, ułatwiając forsowanie gry defensywnej rywala. 


Małopolska Liga Juniorów, 22.08.2018
Limanovia Limanowa - Górnik Wieliczka 2:0 (2:0)
Paweł Matras 26, Żurek 43
 
Sędziował: Łukasz Kogut (Nowy Sącz)
Żółte kartki: Polus
Czerwone kartki: Morawski 39 (faul), Kurzawiński 70 (uderzenie rywala)
Widzów: 30
Limanovia: K.Pietrzak - Jędrzejek (69 Majeran), Mrożek, Urbański, Garcarz - Matlęga, Skrzatek (66 Pławecki), Piotr Matras (85 Orzeł), Paweł Matras (76 Twaróg) - Żurek (46 Kulig), Węglarz (63 Sz.Pietrzak).
Górnik: Hebda - Płonka, Hrabia (80 Wątor), Polus, Morawski - Kłys (66 Wiech), Kurzawiński, Ptak, Piątek (71 Sikora), Jędras (46 Głowacki) - Rembecki (82 Steinhoff).


RELACJA WYKONANA W RAMACH USŁUGI: WWW.FUTMAL.PL/PATRONAT

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2018-08-22 23:48:49


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Małopolska Liga Juniorów

Górnik Wieliczka  Limanovia 

Komentarze