facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Faworyt męczył się pół godziny

Kalwarianka może pochwalić się obiektem ze wspaniałym zapleczem, którego  nie powstydziłby się klub z ekstraklasy. Teraz przyszedł czas na budowę drużyny. Zadanie to powierzono trenerowi Marcinowi Pasionkowi, który zna się na rzeczy i w większości klubów, w których grał lub trenował (czasem łączył obie funkcje) osiągał sukcesy. Kadra Kalwarianki, po raz niewiadomo już który, przeszła solidny lifting i trener ma czas, by zbudować solidny zespół. Nie ma w nim głośnych nazwisk, są młodzi gracze, którzy mają podnosić swoje umiejętności. Proces budowy musi jednak potrwać i na razie Kalwariankę stać na pół godziny wyrównanej gry z silniejszym rywalem.

W 30 minucie w polu karnym sfaulowany został rutynowany snajper Przemysław Dudzic i Szewczyk wykorzystał jedenastkę. Ci dwa piłkarze byli największą zmorą dla graczy z Kalwarii. Daczego? Są bardzo dobrymi piłkarzami, których poziom przewyższa ten obowiazujący w wadowickiej "okręgówce". To dzięki nim w dużej mierze Brzezina osiągnęła wyraźny sukces i w dobrym stylu rozpoczęła nowy sezon.

Kalwarianka – Brzezina Osiek 0:4 (0:2)
Szewczyk 30, 55, 0:2 Kułas 42, 75.
Kalwarianka: Andres – Dybek, Gałuszka, Hobrzyk, Kryjak (76 Tymoszuk) – Turek (61 Judym), Skrzyński, Pająk, Kołodziej – Boczarski, Bargieł.
Brzezina: Kulczyk – Bernaś, Majcherek, M. Szczepaniak, Majda – Kułas (75 Czerny), Wójcik (75 Tomala), Szewczyk, Babiuch (70 Borowczyk), Gajda (81 Filip) – Dudzic. 


 

 

Źródło: Paweł Panuś

Dodano: 2018-08-12 16:17:39


Zobacz też: Klasa Okręgowa (Wadowice)

Klasa Okręgowa (Wadowice) 

Komentarze