facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Wszystko było tak, jak chcieli

Hutnik ma w tym sezonie kusić kibiców grą ofensywną, techniczną i ładną dla oka. Ma przy okazji wygrywać, promować młodych zawodników. Brzmi pięknie, ale podstawowe pytanie brzmiało przed meczem, czy tyle pozytywnych aspektów da się upchać do jednego pudełka i jeszcze to fajnie sprzedać? Odpowiedź, gdy zabrzmiał po raz ostatni gwizdek arbitra, jest na pewno pozytywna. Na razie skusiło się na nią 800 osób. Hutnika nie stać na wielką kampanię reklamową oferowanego produktu, ale ponieważ pierwsza zasada handlowa mówi, że dobry towar zawsze się sprzeda, to należy liczyć, że ci, którzy byli powiedzą znajomym, że warto.

Hutnik przeszedł zasadnicze zmiany w swojej kadrze i gra tej drużyny wygląda inaczej niż jeszcze kilka tygodni temu. Rzucało się w oczy, że młodsi gracze podświadomie szukali na boisku Dariusza Gawędzkiego czy Krzysztofa Świątka, ale rutyniarze wykonali swoje zadanie i na początku zawodów brali ciężar gry na swoje barki. Z czasem weźmie go na siebie sollidna grupa młodych piłkarzy, która ma się w hutniczym klubie promować. W 20 minucie meczu akcję zainicjował Światek, Sobala ograł dwóch rywali i dokładnie obsłużył Gawęckiego. Ten uderzył spokojnie i pewnie. Stadion oszalał. "Święty" maczał też palce przy drugim golu dla swojej drużyny, gdy pokazał, że nie tylko potrafi rozegrać, ale i zaszarżować, a potem dokładnie podać. Hubert Pachowicz zaś dopełnił dzieła uderzając głową, choć nie miał łatwej pozycji, bo naciskany był przez trzech graczy Spartakusa.


Na początku drugiej połowy dwie dobre okazje mieli gospodarze, konkretnie Sobala i Pachowicz, niemniej trzeba oddać rywalowi, że po zmianie stron zaprezentował się lepiej niż na początku. Hutnicy wypracowywali wciąż bramkowe okazje, ale strzelali zbyt słabo, by pokonać bramkarza rywala. W końcówce zawodów goście uzyskali kontaktową bramkę, co wprowadziło nieco nerwowowści. Na szczęście dla Hutnika była wówczas 88 minuta i było juz dla gości za późno na podjęcie walki o remis.



Hutnik Kraków - Spartakus Daleszyce 2-1 (2-0) 
Gawęcki 20, Pachowicz 41 - M.Zawadzki 87-k
 
Hutnik: Zając - Jaklik, Kołodziej, Kędziora, Tetych - Sobala (90 Ptak), Gawęcki (76 Linca), Pietrzyk, Świątek, Marszalik (85 Antoniak) - Pachowicz (65 Radwanek) 
Spartakus: Pietras - Krzeszowski, Bednarski, Cedro, D.Wołowiec - Ostrowski (46 W.Wołowiec), Skrzypek (78 M.Zawadzki), Jeziorski, Sot, Ł.Zawadzki (59 Blicharski)- Boksiński (64 Maciejski) 
 
Sędziował: Grzegorz Godek (Rzeszów) Asystenci: Grzegorz Pytko i Krystian Kołodziej 
Żółte kartki: Pietrzyk - Skrzypek, Bednarski, Cedro. 
Widzów ok.800

 

 

Źródło: Paweł Panuś

Dodano: 2018-08-12 09:33:50


Zobacz też: III liga, gr. IV

III liga 

Komentarze