facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

A Start swoje... (foto)

A Start swoje... (foto)

A Start Kamień dalej swoje... Drużyna prowadzona od dwóch tygodni przez Macieja Podsiadło imponuje skutecznością. Po wyjazdowym 5:1 z Alwernią, tym razem jego podopieczni ograli 5:1 Błyskawicę Maślachowice zespół, który wraz z Startem walczy o pozostanie w kontakcie ze ścisłą czołówką tabeli. I generalnie taka właśnie była stawka tego pojedynku. Szczególnie ważny był to pojedynek dla gości, których porażka w zasadzie wyeliminowała z grona ekip z czołówki. Sam mecz wcale nie odbiegał od tych, które oglądaliśmy jeszcze pod wodzą trenera Pawła Pyli. Start rozkręcał się całą pierwszą połowę by dopiero w drugiej dać radość swoim kibicom. Tym razem jednak wydawało się, że Błyskawica na tyle zdominuje "startowców" że ci nie złapią odpowiedniego rytmu gry.

Pierwsza połowa w wykonaniu miejscowych była wyjątkowo słaba. Przetrzebiony głównie przez kartki (brak kluczowych graczy jak Pytka czy Piotr Panek) zespół Macieja Podsiadło bardzo długo nie był w stanie sklecić choćby jednej przemyślanej akcji. Miejscowi grali nerwowo, gubili się, błyskawicznie pozbywali się piłki, w efekcie w pierwszych 43 minutach jedyne zagrożenie z gry to podanie Czechowskiego z głębi pola w 15 minucie i słabiutki strzał Celeja w pełnym biegu z 16 metrów. O wiele groźniejsi byli goście. Diametralną różnicę w środkowej strefie boiska, robił Zybiński. To zawodnik który przed przerwą umiejętnie przetrzymywał piłkę, potrafił w gąszczu rywali ją przetransportować pod pole karne rywala, ogółem mówiąc - wprowadzał jakże potrzebny spokój do gry swojej drużyny. Fajnie i intuicyjnie na lewej obronie poczynał sobie też Kocyk, a najwięcej atutów piłkarskich miał zdecydowanie ustawiony na szpicy Wojdyła. Najlepsze okazje goście przed przerwą mieli za sprawą Piotrowskiego, po główce którego piłka minimalnie minęła słupek, Wojdyła po wybornej centrze Cybulskiego (główkował tuż nad poprzeczką z 5 metrów) czy wreszcie Głowacz który wykańczał akcję Łukasika z Bałą. Noi ta bramkowa akcja, ona także obnażyła mniejszą dyscyplinę taktyczną defensorów Startu. Po wrzutce Bały z prawego skrzydła, zupełnie bezkarnie ponownie główkował Wojdyła i tym razem się nie pomylił. 
 
Gospodarze doczekali się wybornej akcji co prawda jeszcze w 32 minucie ale wynikała ona z koszmarnego błędu obrońcy. Celej pognał samotnie na bramkę Woźniaka ale podskakującej piłki nie był w stanie ulokować pod poprzeczką. Noi dopiero w 43 minucie miejscowi zawiązali koronkową akcję. Czechowski sklepał piłkę z Wołkiem i ten pierwszy momentalnie znalazł się na czystej pozycji ale bardziej skiksował niż strzelił na bramkę. Mimo to, szczęście do miejscowych zaczęło się uśmiechać. Najpierw los pozwolił miejscowym zdążyć trafić do siatki dosłownie w ostatniej akcji pierwszej połowy. Po precyzyjnej wrzutce Wojtonia, piłkę do siatki z najbliższej odległości skierował Paweł Panek.
 
Potem, po zmianie stron pomogły jeszcze rykoszety. Niemniej oddać gospodarzom trzeba, że po zmianie stron, zmianie uległ także poziom gry zespołu. Jak to zwykle bywa, Start przebudził się (pewnie też dzięki bramce do szatni) i z minuty na minutę osiągał przewagę. W zasadzie już od pierwszych minut drugiej odsłony było groźnie pod bramką Woźniaka. W 49 minucie po wrzutce Gary z wolnego, jakimś cudem głową do siatki z 6 metrów nie trafił G.Panek. Chwilę później było już znacznie lepiej. Prawą stroną boiska urwał się Czechowicz, zbiegł z piłką do środka i choć nie zdołał uderzyć na bramkę, to posłał piłkę do Pawła Panka, a ten z kolei przytomnie wycofał do Wołka, który trochę dzięki sporemu rykoszetowi od obrońcy, został autorem gola dającego Startowi prowadzenie. Start szedł za ciosem i już minutę potem Paweł Panek znów skierował piłkę do siatki ale ofsajd uniemożliwił uznanie tego trafienia. Błyskawica straciła swój błysk i od 60 minuty to gospodarze już w pełni dyktowali warunki gry. W 61 minucie ponownie błysnął przytomnością umysłu Czechowski, wyłożył piłkę nadbiegającemu Pawłowi Pankowi, po strzale którego piłka tak nietypowo odbiła się jeszcze od obrońcy, że Woźniak nie miał szans na interwencję. Paweł Panek rozkręcał się jednak na dobre. Na kwadrans przed końcem, wykorzystał fatalny błąd obrońcy, dorzucił piłkę Celejowi, a ten podwższył na 4:1 efektownie - od poprzeczki. Wynik w 86 minucie ustalił Czechowski, który dopełnił formalności po dośrodkowaniu Celeja.

FUTMAL MVP dla Pawła Panka. Nie był to może wybitny mecz w jego wykonaniu ale wpływ na końcowy wynik zawodów miał ogromny. Dwa gole plus dwie asysty to udział przy czterech z pięciu goli. Nic dodać, nic ująć.

Klasa A (Chrzanów), 07.04.2018
Start Kamień - Błyskawica Maślachowice 5:1 (1:1)
Paweł Panek 44, 61, Wołek 53, Celej 75, Czechowski 86 - Wojdyła 28
 
Sędziował: Paweł Kania (Chrzanów)
Żółte kartki: Czechowski - Zybiński, Wojdyła
Widzów: 80
Start: Dzierwa - Bulanda (48 Stolarczyk), Gorliński, G.Panek, S.Kozioł - Paweł Panek, Gara, Wołek, Czechowski, Wojtoń (73 J.Kozioł) - Celej.
Błyskawica: Woźniak - Kocyk, Wicher (79 Kozłowski), Głowacz, Piotrowski - Łukasik, Cybulski, Zybiński (73 Binek), Kaczmarczyk (73 Bartosik), Bała - Wojdyla.
 
Marek Tanistra (II trener Błyskawicy): - Zdecydowanie więcej spodziewałem się osiągnąć szczególnie patrząc na pierwszą odsłonę tego meczu. W drugiej jednak zostaliśmy wręcz zmiażdżeni. Tak naprawdę rywal nie przewyższał nas umiejętnościami ale wolą walki i determinacją. Swoje zrobiła też nie tylko stracona bramka do szatni ale i dwa rykoszety, które pozwoliły rywalowi ustawić sobie losy meczu. Zdaję sobie sprawę, że mecz wygrała drużyna lepsza ale wynik tej potyczki jest zdecydowanie za wysoki. Porażka boli bo w zasadzie wyklucza nas z walki choćby o podium. Przegraliśmy dwa kluczowe dla układu tabeli mecze z Ciężkowianką i Startem więc o miejscu na pudle możemy niestety zapomnieć.
 
Maciej Podsiadło (trener Startu): - Wiem, że wygraliśmy za mojej kadencji dwa mecze po 5:1 ale nie ma się czym podniecać. Wygrane rzecz jasna cieszą szczególnie że są okazałe ale spore błędy w naszej grze widać gołym okiem. Pracuję tu raptem dwa tygodnie ale cieszy mnie zaangażowanie całego zespołu w pracę na treningach oraz fakt, że ci chłopcy tworzą zespół nie tylko na boisku. Na pewno dużym atutem tego zespołu jest jego zadziorność, waleczność, choć na pewno musimy popracować by była ona wykorzystywana we właściwy sposób. Czy dobrze znam charakterystykę gry drużyny Startu? Pewnie pije pan do tego że zespół ten ma lepsze drugie połowy meczów. Generalnie mówili mi zawodnicy że drugie połowy w ich wykonaniu bywają lepsze, a resztę jakiejś tam wiedzy zdobywałem czytając relacje z meczu Startu w Futbol-Małopolska. Pozostałą, potrzebną mi wiedzę zdobędę sam, pracując z tą drużyną.
 
 

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2018-04-07 23:12:15


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: Klasa A (Chrzanów)

Start  Błyskawica Maślachowice 

Komentarze


Ekstraklasa

Jagiellonia Białystok
:
Zagłębie Lubin
14.12.2018
20:30
Wisła Płock
:
Wisła Kraków
14.12.2018
18:00
Cracovia Kraków
:
Pogoń Szczecin
15.12.2018
15:30
Legia Warszawa
:
Piast Gliwice
15.12.2018
20:30
Górnik Zabrze
:
Arka Gdynia
15.12.2018
18:00
Śląsk Wrocław
:
Korona Kielce
16.12.2018
15:30
Zagłębie Sosnowiec
:
Lech Poznań
16.12.2018
18:00

Ekstraliga Futsalu Kobiet (południe)

AZS UJ Kraków
:
ROW Rybnik
16.12.2018
18:00

I liga futsalu kobiet (południe)

Unia Opole
:
AZS UŚ Katowice
16.12.2018
16:30
Gwiazda Prószków
:
Wierzbowianka Wierzbno
16.12.2018
17:00

I liga futsalu (południe)

GST Gliwice
:
Odra Futsal Opole
16.12.2018
16:00

Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Prokocim Kraków
:
Opatkowianka Opatkowice
14.12.2018
19:30
Grębałowianka Kraków
:
Orzeł Piaski Wielkie
14.12.2018
19:30
Wanda Kraków
:
Wisła Kraków
14.12.2018
20:30
Wieczysta Kraków
:
Cracovia Kraków
14.12.2018
20:30
Clepardia Kraków
:
Garbarnia Kraków
14.12.2018
21:30
Dąbski
:
Hutnik Kraków
14.12.2018
21:30