facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

1LJ: Dominatorzy z Wieliczki (foto)

1LJ: Dominatorzy z Wieliczki (foto)

To kolejny mecz, który dobitnie pokazuje jak ogromna różnica poziomów występuje pomiędzy poszczególnymi ekipami w wielicko-myślenickiej I lidze juniorów. Podopieczni Piotra Pasternaka rozbili tym razem Gdovię i wynik na dobrą sprawę wcale nie jest jakimś wysokim wymiarem kary. Gdyby miejscowi mieli lepiej ustawione celowniki i nie ostrzeliwali słupków oraz poprzeczki, a i nieco lepiej unikali ofsajdów (trzy nieuznane z tego powodu bramki) - doszłoby z pewnością do kolejnej wygranej w rozmiarach dwucyfrowych. Szczęśliwie dla widowiska, do pogromu Górnicy doprowadzili dopiero w drugiej odsłonie dzięki czemu przez ponad godzinę oglądaliśmy jeszcze ślady obustronnej walki o punkty. 
 
W zespole Górnika świetnie tego dnia funkcjonowała zwłaszcza druga linia. Ataki gospodarzy sunęły naprzemiennie obydwoma skrzydłami, a duża w tym zasługa tercetu środkowych pomocników, którzy różnorodność w grze Górnika kreowali. Najbardziej produktywny jeśli chodzi o rozdawanie piłek był tym razem Kurzawiński. Dzięki niemu Morawski, Kubik i Sikora wybiegali dobrych parę kilometrów. Dzięki dobrze funkcjonującej drugiej linii, okazji na przełamanie strzeleckiej niemocy nie brakowało Rembeckiemu. Ten, choć pierwsze trzy okazje zmarnował, rozstrzelał się na dobre i pokonał Matuszyka aż czterokrotnie! "Pierwszy raz" Rembecki zaliczył w 24 minucie po fenomenalnej asyście Sikory. Ten ostatni efektownie przerzucił piłkę nad głowami obrońców, dzięki czemu "Remba" wyruszył na czołówkę z golkiperem. Snajper Górnika okazał się nieco szybszy od przeciwnika i ulokował piłkę w siatce. Równie efektowne były okoliczności drugiego gola Rembeckiego w 58 minucie gdy wieliczanie obejmowali prowadzenie 3:0. Kasta z Solnego Miasta wymieniła na dużej przestrzeni cztery szybkie podania i na koniec szarżujący prawym skrzydłem Zajadlik dośrodkował piłkę wzdłuż bramki i Rembecki dopełnił formalności. Dynamika i precyzja tej akcji zyskała głośną aprobatę trenera Pasternaka. Rembecki czuł się jak ryba w wodzie. Po kilku meczach posuchy, piłka znów lądowała tam gdzie ją zamierzał posłać i Kamil zdołał jeszcze podwoić stan posiadania. Kolejne dwie bramki to już finalizacja świetnych podań prostopadłych z głębi pola i tak oto wykreował się król pola karnego w tym spotkaniu.
 
Górnicy od początku narzucili wysokie tempo rozgrywania akcji, a ofensywna taktyka pozwalała notować przechwyty już pod polem karnym przeciwnika. Tak było właśnie w 30 minucie gdy kiepskie swoją drogą podanie Chwajoła, przechwycił Piątek, który w dodatku popisał się przepięknym uderzeniem w pełnym biegu trafiając idealnie tuż przy słupku niemal z narożnika szesnastki. Ten gol był poniekąd odzwierciedleniem tego co działo się na boisku. Wieliczanie byli bardzo różnrodni, konsekwentni, szybcy i dokładni dzięki czemu ciężko było im cokolwiek przeciwstawić. Niemniej gdowianie potrafili to uczynić. 
 
Nie było tego wiele ale zarówno Hebda jak i Świerczyński mieli tego dnia stawiane wyzwania. Dwa z nich i to poważne miał Hebda. Najpierw w 14 minucie samotnie powstrzymywał szarżującego Kaletę, a w 41 minucie parował na poprzeczkę groźne uderzenie Stasiaka z rzutu wolnego. To był jednak dopiero początek całego zamieszania, bo do odbitej od poprzeczki piłki dopadł Małek i o dziwo z 4 metrów trafił... w słupek! Koniec końców, równie dogodne okoliczności miał dobijający ponownie piłkę Śliwiński ale i ten pomylił się dosłownie o włos. Golem zapachniało i w 69 minucie gdy po wrzutce Sali z kornera, Świerczyńskiego głową uprzedził Stasiak i gdyby nie trafił pechowo w plecy Płonki, piłka nieuchronnie trafiłaby do sieci. Gdowianie mieli zatem kilka swoich chwil i może nawet zasłużyli na honorowego gola. Nie zmienia to jednak kontrastu jaki panował na boisku. Górnicy wypracowali całe mnóstwo i to naprawdę składnych akcji bramkowych i rozmiary pogromu zależały jedynie od ich nieidealnej tego dnia skuteczności. 
 
Trudno było także wybrać Futmal MVP tego spotkania. Zespół Górnika grał jak z nut i nie było łatwo znaleźć gracza który nie tyle wyróżniał się, a takiego który odstawałby dyspozycją od kolegów. Na duże słowa uznania zasługuje bez wątpienia Rembecki za rzetelną pracę w polu karnym rywala, wysoką skuteczność snajperską i asystę przy golu na 7:0. Przyjemnie oglądało się pojedynki jeden na jeden z udziałem Sikory. To zawodnik, który powoli odzyskuje pewność siebie w pojedynkach z rywalami, a to rodzi nie tylko efektywność ale i efektowność jego poczynań. Wybór ostatecznie padł na Kamila Kurzawińskiego, który zdaniem reportera był głównym reżyserem akcji Górnika, który świetnie rozdawał piłki skrzydłowym, a i z nienacka posyłał prostopadłe piłki środkiem boiska. 

I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice), 07.10.2017
Górnik Wieliczka - Gdovia Gdów 7:0 (2:0)
Rembecki 24, 58, 71, 80, Piątek 30, Ptak 79, Maksymilian Kubik 87
 
Sędziował: Piotr Nowak (Wieliczka)
Widzów: 30
Górnik: Hebda (46 Świerczyński) - Zajadlik, Hrabia, Józefek (46 Rutkiewicz), Morawski (46 Płonka) - Sikora, Kurzawiński, Ptak, Piątek, Maksymilian Kubik - Rembecki.
Gdovia: Matuszyk - Chwajoł (66 Michał Kubik), Ochoński, Grzesiak, Zarywski - Małek (76 Pilch), Stasiak, Sala, Tuleja - Kaleta, Śliwiński (55 Marciniak).

Kamil Kurzawiński (pomocnik Górnika): - Ostatni nasz mecz, ten w Sułkowicach na pewno nie należał do najlepszych w naszym wykonaniu. Za to dziś było już zdecydowanie lepiej. Zagraliśmy naprawdę bardzo dobre zawody i mam nadzieję, że tego właśnie poziomu będziemy się już trzymać do końca sezonu. Oczywiście do ideału wciąż jeszcze trochę brakowało bo przecież nie można zapomnieć ile okazji strzeleckich dziś nie wykorzystaliśmy. Czy teraz można już powiedzieć, że w walce o mistrzostwo grupy liczy się tylko Orzeł i Górnik? Tak, myślę że taki układ był do przewidzenia już przed rozpoczęciem rozgrywek. Wszystko na to wskazuje że ten scenariusz po prostu się zrealizuje. Mam nadzieję, że z tego wyścigu to my wyjdziemy zwycięsko. Kto może w tej lidze urwać punkty Górnikowi czy Orłowi? W sumie ciężko powiedzieć. W teorii powinny groźne być drużyny z czołówki ale już choćby nasz mecz w Sułkowicach pokazał, że punkty można stracić w tej lidze niemal z każdym. Aby temu zapobiec trzeba do każdego przeciwnika podchodzić jak do meczu o sześć punktów. 
 
Piotr Pasternak (trener Górnika): Każdego dnia pracujemy nad wszechstronnością naszej gry. Szukamy spospobu aby, aby była ona kompletna. Dziś dominacja nad zespołem Gdovii była widoczna od pierwszej do ostatniej minuty meczu. Świetnie współpracowaliśmy. Czy można ten mecz uznać za rehabilitację za nerwówkę w Sułkowicach? Przede wszystkim w Sułkowicach obejrzeliśmy specyficzny mecz, który nie układał nam się od początku. Dwukrotnie musieliśmy gonić wynik co na takiej, a nie innej murawie nie było łatwe. Wyszliśmy z opresji i ugraliśmy komplet punktów. W derbach zagraliśmy zdecydowanie lepiej. Wszystkie formacje idealnie ze sobą współpracowały. Od początku graliśmy cierpliwie, mądrze operując piłką i stwarzając okazje bramkowe. Czy czekałem na przełamanie się Rembeckiego? Wiedziałem że w końcu to nastąpi. Gdzieś w głowie stworzyła się presja, która przeszkadzała mu strzelać bramki. Dziś problem sam się rozwiązał. To dobry zawodnik, liczę na jego skuteczność w kolejnych spotkaniach. Czy Jakub Sikora odzyskuje blask? Czy znów będziemy oglądać efektowne akcje z jego udziałem? Czas pokaże. Kuba, podobnie zresztą jak i Kamil Kurzawiński, zaczęli dostrzegać fakt, że w tym zespole nie ma "świętych krów", że każdy na miejsce w składzie musi solidnie zapracować. Poprawili podejście treningu. Systematycznie pracują nad sobą i efekty od razu widać. Tylko regularną pracą mogą wywalczyć miejsce w wyjściowym składzie i pomóc drużynie.


Relacja zrealizowana w ramach usługi:
Patronat Medialny Futbol-Małopolska (www.futmal.pl/patronat)

 

 

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2017-10-08 09:57:48


Galeria zdjęć

 

Zobacz też: I liga juniorów (Wieliczka-Myślenice)

Górnik W.  Gdovia 

Komentarze


Ekstraklasa

Zagłębie Lubin
0:0
Lech Poznań
13.12.2017
18:00
Wisła Płock
2:2
Sandecja Nowy Sącz
13.12.2017
20:30
Cracovia Kraków
1:4
Wisła Kraków
13.12.2017
20:30
Lechia Gdańsk
1:3
Pogoń Szczecin
13.12.2017
18:00
Śląsk Wrocław
:
Jagiellonia Białystok
15.12.2017
20:30
Korona Kielce
:
Piast Gliwice
15.12.2017
18:00
Sandecja Nowy Sącz
:
Lechia Gdańsk
16.12.2017
18:00
Pogoń Szczecin
:
Arka Gdynia
16.12.2017
15:30
Legia Warszawa
:
Wisła Płock
16.12.2017
20:30
Lech Poznań
:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
17.12.2017
15:30
Wisła Kraków
:
Zagłębie Lubin
17.12.2017
18:00

Futsal Ekstraklasa

MKF Sole Miasto Wieliczka
3:3
Clearex Chorzów
14.12.2017
18:00
Lex Kancelaria Słomniki
:
FC Toruń
15.12.2017
20:30

Futsal Ekstraliga Kobiet

AZS UJ Kraków
:
Wanda Słomniczanka Słomniki
16.12.2017
19:00
ROW Rybnik
:
AZS UŚ Katowice
17.12.2017
17:00
ISD-AJD Częstochowa
:
Rolnik Głogówek
17.12.2017
17:00

I Liga Futsalu Kobiet (gr. południowa)

Naprzód Sobolów AZS UEK
:
Wierzbowianka Wierzbno
16.12.2017
16:00

Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Hutnik Kraków
:
Dąbski
15.12.2017
19:00
Clepardia Kraków
:
Wisła Kraków
15.12.2017
19:00
Orzeł Piaski Wielkie
:
Wieczysta Kraków
15.12.2017
20:00
Wanda Kraków
:
Cracovia Kraków
15.12.2017
20:00
Grębałowianka Kraków
:
Prokocim Kraków
15.12.2017
21:00